Ciasto ucierane z jabłkami i borówkami

Niby takie zwyczajne, a jednak smakuje wyjątkowo. Dlatego, że mamy zimę, a ciasto przywołuje letnie klimaty. Zapraszam po przepis…

Składniki:

5 jajek

1 szklanka kwaśnej śmietany

3/4 szklanki oleju

niepełna szklanka cukru

3 niepełne szklanki mąki

2 łyżeczki proszku do pieczenia

2 łyżeczki cukru migdałowego lub waniliowego

300 g mrożonych borówek amerykańskich

2 duże jabłka

Śmietanę i jajka ogrzać do temperatury pokojowej. Jabłka obrać, wydrążyć gniazda nasienne, pokroić w ósemki, a następnie w grube plastry.

Jajka utrzeć z cukrem i cukrem migdałowym a jasną masę. Wlać olej i śmietanę. i porządnie zmiksować. Partiami dodawać mąkę, cały czas ucierając. Wyłączyć mikser, dodać zamrożone borówki oraz kawałki jabłek. Delikatnie wymieszać. Ciasto przełożyć do wyłożonej papierem dużej prostokątnej blachy i piec ok. 50 minut w temperaturze 180oC. Wyjąc ostudzić, posypać cukrem pudrem wierzch ciasta.

Makaron spaghetti ze szpinakowym pesto

Makaron spaghetti ze szpinakowym pesto

Jak dzisiaj u Was pogoda? W Rzeszowie przez cały dzień świeciło słońce, ale nie było tak ciepło jak zapowiadano. Powietrze ochładzał dość silny wiatr. Nie przeszkodziło nam to w rodzinnej wycieczce rowerowej. Cudownym popołudniem robiłam to, co bardzo lubię czyli fotografowałam. Niedaleko mojego bloku jest trawnik z mnóstwem krokusów, a koło nich kręciły się pracowite pszczółki. Zdjęcia możecie obejrzeć na moim blogu fotograficznym Listy malowane… chwilą. A przepis na makaron ze szpinakowym pesto dodaję do akcji kulinarnej MałgosiZielono mi.

Składniki na pesto:

200 g świeżego szpinaku
70 g pestek dyni
4 duże ząbki czosnku
pół szklanki oleju z awokado lub innego dowolnego
łyżka ziół do pizzy
sól do smaku
4 łyżki tartego parmezanu

oraz 300 g makaronu spaghetti
3 łyżki tartego parmezan

Makaron ugotować w osolonym wrzątku al dente.

Wszystkie składniki pesto umieścić w malakserze. Zmiksować na gładką masę. Wymieszać z gorącym makaronem, posypać startym parmezanem.

Makaron spaghetti ze szpinakowym pesto

Zupa z zielonego groszku i sera Lazur

Zupa z zielonego groszku i sera Lazur
Zupa z zielonego groszku i sera Lazur

Co roku Małgosia z bloga Trochę inna cukiernia prowadzi akcję Zielono mi. Zawsze z tej okazji przygotowuję zielone potrawy. Tym razem ugotowałam między innymi zieloną zupę z groszku, której smak podkręca ser pleśniowy. Zapraszam!

Składniki:

1 woreczek mrożonego groszku
1 mały seler
1 pietruszka
1 cebula lub kawałek pora
3 ząbki czosnku
2 litry bulionu warzywnego
1 łyżka masła
150 g sera z niebieską pleśnią (Lazur, Gorgonzola lub inny)
½ szklanki słodkiej śmietanki
1 łyżka włoskich ziół (do pizzy)
1 łyżka majeranku
pół pęczka natki pietruszki lub koperku
sól i pieprz

Grzanki:

6 kromek bułki wrocławskiej o grubości 0,5 cm
suszony czosnek
zioła do pizzy

Pietruszkę, selera i pora umyć. Czosnek obrać. Wszystkie warzywa umieścić w garnku, zalać bulionem i gotować ok. 10 minut. Następnie dodać mrożony groszek i gotować do miękkości. Dodać pokruszony ser i gotować do jego rozpuszczenia. Zmiksować zupę na gładki krem. Dodać zioła, masło, śmietankę i posiekaną zieleninę. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Podawać z grzankami.

Grzanki:

Kromki z bułki pokroić w paski o grubości 0,5 cm, a następnie w kostkę. Wrzucić na suchą patelnię i trzymać na małym ogniu, często mieszając, aż zaczną się delikatnie rumienić. Posypać czosnkiem i ziołami, smażyć ok. 1 minuty, uważając by się nie spaliły.

Przepis dodaję do akcji kulinarnej Małgosi – Zielono mi

Zupa z zielonego groszku i sera Lazur

Kotleciki z kurczaka z pieczarkami i papryką

Co można wyczarować z kurczaka? Na przykład pyszne kotleciki…

Kotleciki z kurczaka z pieczarkami i papryką

Składniki:

3  filety z kurczaka

2 papryki (dałam czerwone, ale można dać w różnych kolorach)

2 ząbki czosnku

200 g sera żółtego

200 g pieczarek

3 jajka

3-4 łyżki mąki

sól, zioła włoskie (np. mieszanka do pizzy), świeżo mielony pieprz, słodka papryka

posiekana matka pietruszki

Filety umyć, pokroić w kosteczkę. Posypać ziołami, pieprzem, posolić, dodać przeciśnięte ząbki czosnku i pokrojone w kostkę pieczarki i papryki. Ser zetrzeć na grubej tarce. Dodać rozkłócone jajka oraz mąkę. Dobrze wymieszać. Kłaść po 2 łyżki masy na rozgrzany tłuszcz i smażyć na rumiano z obu stron.

Sałatka warstwowa z tuńczykiem i buraczkami

Oto pierwszy całkowicie nowy wpis na blogu. Chcę podzielić się z Wami przepisem na smakowitą sałatkę. Kilka niewyszukanych składników, trochę majonezu i sałatka gotowa. Zapraszam 🙂 Inne dania z wykorzystaniem buraków znajdziecie u Mirabelki i Marty.

Składniki:

1 słoik buraczków w occie

2 puszki tuńczyka w kawałkach w wodzie

2/3 opakowanie mrożonego groszku

5 jajek

2 słoiki selera konserwowego

6 łyżek majonezu

sól i pieprz

Jajka ugotować na twardo, obrać i ostudzić. Buraczki selera i tuńczyka porządnie odcedzić z marynaty na sitku. Groszek ugotować z dodatkiem cukru. Tuńczyka

Na dnie salaterki umieścić buraczki, wyrównać i wyłożyć mięso z tuńczyka. Warstwę posmarować połową majonezu. Na majonez wyłożyć groszek i selera.Wyrównać powierzchnię. Posmarować majonezem. Posypać solą i pieprzem. Na wierzch zetrzeć jajka na grubej tarce. Sałatkę schłodzić.

Kolejność wpisów na blogu

Po przeniesieniu plików okazuje się, że kilkanaście z nich nie przeniosło się automatycznie na WordPress. Musiałam dodać je ręcznie, dlatego są na końcu blogu jako ostatnie wpisy. Można przy okazji zobaczyć jaka była wtedy jakość moich zdjęć (pominę własne uwagi, zostawię to pod Waszą ocenę). Ponadto styl wielu notek się różni między sobą, bo przeszły z Bloxa pewne ustawienia. W miarę możliwości i czasu postaram się ujednolicić teksty i wpisy. Ponadto w kilku miejscach zdjęcia się nie wczytują, ale proszę o wyrozumiałość. Ponieważ przenoszę aż 4 blogi prowadzone przez wiele lat – oprócz kulinarnego dwa fotograficzne i jeden z poezją.

Pozdrawiam serdecznie moich Czytelników

Patrycja Reszko

Powitanie

Nazywam się Patrycja Reszko. Przez 10 lat prowadziłam bloga Czerwień i błękit, znany ostatnio pod nazwą Malinowa czerwień Lawendowy błękit. Niestety, zostałam zmuszona zmienić domenę, na której znajdował się mój kulinarny blog, jak i pozostałe witryny – Listy malowane… chwilą, Cudem malowane i Motyle w sercu. Dlatego postanowiłam z mienić nazwę bloga na bardziej adekwatną do publikowanych treści. Mam nadzieję, że wszyscy którzy zaglądali, na Czerwień i błękit, inspirowali się moimi przepisami, komentowali będą robić to dalej na nowym adresie i pod inną nazwą. Znana byłam w sieci jako mikimama, Patrycja lub Pati. Od dzisiaj używam pełnego imienia i nazwiska. Serdecznie zapraszam!