Pulpety w sosie kurkowym

Dobry wieczór Kochani! Dzieje się, dużo się dzieje, ale to dobrze, tak ma być. Pracuję i próbuję pogodzić wszystko z tym co dzieje się w domu i nie zapominać o moich pasjach. A jedną z nich jest gotowanie i dzielenie się przepisami na potrawy z Wami. Chyba udaje mi się na razie wszystko pogodzić, choć trudno przetłumaczyć synom, że jak wracają ze szkoły to ja nadal jestem w pracy, bo zadania wykonuję zdalnie. Tyle mi mają wtedy do powiedzenia! Staram się bardziej angażować ich w obowiązki domowe, wieczorem nadrabiamy zaległości w relacji mama-synowie. Mąż też późno wraca, więc w weekendy staramy się część czasu spędzać wspólnie, na przykład gdzieś jedziemy.

W ramach relaksu i nadrabiania zaległości w aktywności fizycznej, pojechaliśmy dzisiaj do lasu. Grzybów nie ma w naszej okolicy, ale za to kwitną wrzosy. Mała sesyjka na wrzosowisku to już nasza coroczna tradycja. A i kilka owadów spotkaliśmy, Trzmiele na nawłociach, ciekawe świerszcze, żuki, śmieszna włochata gąsienica. Niestety, motyle nie latały, bo za zimno. Liczę na to, że jeszcze sezon motylowy się dla mnie nie skończył. Czasami końcówka września może pozytywnie zaskoczyć piękną pogodą…

Pomysłów na obiady, ciasta czy sałatki wciąż mi nie brakuje, ale mam jeszcze wiele przepisów przygotowanych wcześniej. Jeden z nich dzisiaj na blogu, a mianowicie pulpety w sosie kurkowym. Podała je z brązowym ryżem i surówką z czerwonej kapusty. Zapraszam!

Składniki:

800 g mielonego mięsa (użyłam szynki wieprzowej)

kminek mielony i w ziarnach

zioła prowansalskie

2 zmiażdżone ząbki czosnku

sól i pieprz

2 jajka

1 mała sucha kajzerka

Sos:

200 g kurek

1 kopiata łyżka mąki

1/2 szklanki słodkiej śmietanki 12%

sól, pieprz, zioła prowansalskie suszony czosnek, curry, kurkuma

2 łyżki łagodnej musztardy, np. miodowej

olej do smażenia

pęczek natki pietruszki

Grzyby zalać gorącą wodą, wymyć z zanieczyszczeń. Wyjąć i osuszyć. Duże sztuki pokroić na mniejsze kawałki.

Kajzerkę namoczyć w zimnej wodzie, a gdy napęcznieje, dobrze odcisnąć, rozdrobnić w palcach. Dodać do mięsa razem z rozkłóconymi jajkami. Przyprawić solą, pieprzem, kminkiem, czosnkiem i ziołami prowansalskimi, masę porządnie wyrobić rękoma.

Formować kulki wielkości moreli, smażyć na niewielkiej ilości rozgrzanego oleju z każdej strony. Zalać 2 szklankami wrzątku, dodać kurki, dusić na małym ogniu pod przykryciem około 15 minut.

Śmietanę wymieszać z mąką. Wlać do mięsa, energicznie mieszając. Zagotować, sos doprawić solą i pieprzem. Dodać posiekaną natkę pietruszki i jeszcze chwilę pogotować.

Ciasto na śmietanie z morelami

Witam serdecznie wszystkich! Czy Wy też tak macie, że chcecie jak najwięcej tego lata zatrzymać i nie oddać jesieni? Pogoda nas rozpieszcza, więc nadal moim ulubionym strojem są letnie sukienki, a mam ich milion! W sobotę byliśmy u teściowej, a tam na łące fruwają jeszcze motyle, w niedzielę wybraliśmy się drifty w Izdebkach, a potem na ulubione wrzosowisko w Głogowie Młp., a wczoraj pospacerowałam nad Wisłok. Zostawiam Wam kilka kadrów oraz przepis na proste ciasto z morelami.

Ciasto:

3 szklanki mąki

1/2 szklanki oleju

1 szklanka kwaśnej śmietany 18%

5 jajek

1 niepełna szklanka cukru

2 łyżeczki cukru migdałowego, np. z Delekty

3 łyżeczki proszku do pieczenia

60 g moreli

50 g płatków migdałowych

Składniki ciasta muszą mieć temperaturę pokojową. Morele umyć, przekroić na pół, wypestkować. Jajka zmiksować z cukrem i cukrem migdałowym, dolać olej i śmietanę, na końcu porcjami dodawać mąkę przesianą z proszkiem. Dokładnie utrzeć. Wyłożyć na dużą prostokątną blachę, wyrównać powierzchnię. Na wierzch powciskać rzędami połówki moreli skórką do dołu. Posypać płatkami migdałów. Piec około 1 godziny w temperaturze 180oC do suchego patyczka.

Tarta z cukinią, szynką parmeńską i parmezanem

Witam serdecznie! W poniedziałek mój starszy syn stał się pełnoletni i w sobotę organizowaliśmy przyjecie dla rodziny. Sama nie piekłam tortu, zostawiłam to trudne zadanie profesjonalistom. Zaufałam Cukierni Pokusa z Mielca, która przygotowała na tę okazję tort, ciasta i ciasteczka. Z przyjemnością chcę Wam pokazać tort urodzinowy Mikołaja. Smak dorównał wyglądowi. Bardzo polecam, jeśli ktoś jest z Rzeszowa (mają tu jedną z cukierni) lub Mielca.

Trzymajcie również kciuki, bo jutro zaczynam nowa pracę. Co najważniejsze, jest to zajęcie zgodne z moimi zainteresowaniami!

Przez ostatni tydzień miałam urwanie głowy i brak czasu na bloga. ale na szczęście mam dużo przepisów przygotowanych wcześniej, którymi chcę się z Wami podzielić.

Tarta, którą Wam dzisiaj zaprezentuję jest wspaniała, ale nie ja ją tym razem wymyśliłam. Przepis pochodzi z lipcowego wydania „Mojego gotowania”. Myślę, że to dobry czas na takie dania, bo cukinia o tej porze roku smakuje najlepiej, bo mamy ją w swoich ogródkach przydomowych…

Spód:

300 g mąki (użyłam krupczatki i taką polecam)

200 g masła + do formy

1 jajko

szczypta soli (dałam pół płaskiej łyżeczki)

Nadzienie:

1/2 cebuli

1 cukinia

1 łyżka oliwy extra vergine

2 łyżki pestek dyni

sól i pieprz

200 ml śmietanki 36% (użyłam 30%)

3 żółtka

150 g startego parmezanu (moim zdaniem może być mniej, 2/3 starłam na grubej tarce, pozostały ser na tarce do sera)

1 opakowanie szynki parmeńskiej

listki bazylii do dekoracji

opcjonalnie: łyżeczka ziół do pizzy

Z podanych składników na spód szybko zagniatamy ciasto. Formujemy kulę, wstawiamy do lodówki na 30 minut. Formę do tarty o średnicy 22-24 cm smarujemy masłem. Schłodzone ciasto rozwałkowujemy na placek ciut większy niż forma. Wypełniamy spód i brzegi. Pieczemy z obciążeniem 15 minut.

Cebulę obieramy, razem z cukinią kroimy w kostkę. Podsmażamy na rozgrzanej na patelni oliwie, dodajemy pestki dyni. Oprószmy solą i pieprzem. Śmietankę mieszamy z żółtkami, doprawiamy solą i pieprzem.

Na podpieczony spód wykładamy cukinię z cebulą, posypujemy 1/3 parmezanu. Zalewamy śmietanką z żółtkami, ponownie posypujemy 1/3 parmezanu i wstawimy do piekarnika. Pieczemy 15 minut w 180oC (boki powinny się ładnie zrumienić). Studzimy (ja wolałam podać na ciepło). Wykładamy szynkę parmeńską, posypujemy pozostałym serem i dekorujemy bazylią.

Beza z karmelizowanym rabarbarem i czereśniami

Witajcie! Ten przepyszny deser znalazłam w majowym wydaniu Mojego Gotowania. Od maja nie mogłam się jakoś do niego zabrać, aż w końcu nadeszła ta wiekopomna chwila i oto jest! W przepisie były maliny, ja dodałam czereśnie, bo akurat w ten dzień, kiedy kupowałam składniki do tego deseru nie było w sklepach malin albo były z początkiem pleśni…

Do przygotowania bezy użyłam białek pozostałych po pieczeniu tarty z bobem i chorizo. Deser zawieźliśmy do babci i była to porcja w sam raz dla pięciu osób. Dla mnie smak tej słodkości jest niepowtarzalny. Bardzo polecam. Poniżej podaję przepis z moimi małymi zmianami. W zestawie z karmelizowanym rabarbarem możecie użyć malin, czereśni, truskawek, borówek, porzeczek. Myślę, że wszystkie te owoce będą pasowały i pięknie udekorują ciasto.

Składniki: na bezę:

5 białek

szczypta soli

300 g cukru pudru

1 łyżeczka skrobi ziemniaczanej

1 łyżeczka octu winnego (użyłam ryżowego)

Karmelizowany rabarbar:

500 g rabarbaru

4 łyżki cukru

Krem:

250 ml mocno schłodzonej śmietanki 36% (użyłam 30%)

250 g schłodzonego mascarpone

1 łyżka cukru pudru

Ponadto:

kilka czereśni

listki melisy lub mięty

Beza: białka ze szczyptą soli ubić na sztywno, dodać po łyżce cukru pudru, cały czas ubijając, aż masa będzie bardzo gęsta, sztywna i błyszcząca. Na koniec wlać ocet oraz skrobię. Miksować minutę, by beza się ustabilizowała.

Piekarnik rozgrzać do 120oC. Płaską blachę wyłożyć papierem do pieczenia. Na środek wyłożyć pianę z białek, formując łyżką prostokąt o falistych brzegach.. Pośrodku zdobić delikatne wgłębienie. Bezę wstawić do piekarnika na 30 minut. Następnie obniżyć temperaturę do 100oC i suszyć bezę ok. 3 godzin.

Rabarbar umyć, pokroić w ok. 3 cm kawałki (moje miały ok 6 cm). Cukier wsypać do rondla, podgrzewać na średnim ogniu aż się rozpuści i zacznie karmelizować. Wsypać rabarbar, mieszać, zmniejszyć ogień i przykryć. Dusić ok. 7 minut, co jakiś czas mieszając, tak by kawałki rabarbaru pozostały w całości. Odstawić do wystygnięcia,

Krem: śmietankę ubić z mascarpone i cukrem na sztywno.

Na środek bezy nałożyć krem, na nim karmelizowany rabarbar, w puste miejsca ułożyć czereśnie. Można wierzch skropić syropem z rabarbaru. Udekorować listkami melisy lub mięty.

Tarta z bobem i kiełbasą chorizo

Hej, hej! Choć życie płynie mi ostatnio w ciągłym biegu, to zdarza mi się na chwilę zatrzymać, by z dziką przyjemnością zaplanować, co będziemy jedli na obiad następnego dnia.

Najpierw przyszła mi ochota na tartę, tym bardziej, że miałam w planie zrobienie bezy. Po wykorzystaniu białek zostają żółtka, które mogą wylądować w kruchym cieście.

Chodził też za mną bób, ale domownicy nie są jakimiś wielkimi smakoszami tego warzywa. Musiałam zaryzykować ewentualne marudzenie. I postawiłam na bób jako dodatek. W ramach rekompensaty za wyrządzone krzywdy 🙂 wymyśliłam, że dodam do dania coś co bardzo lubią. Od razu pomyślałam, że moi faceci najbardziej na świecie lubią mięso, a w szczególności kiełbasę. Po obejrzeniu gazetki promocyjnej Lidla i hiszpańskich smakołyków, wybór padł na chorizo.

Muszę przyznać, że jestem bardzo zadowolona z moich kulinarnych wyborów, bo tarta domownikom smakowała, a bób tego smaku nie popsuł. Dlatego mogę Wam polecić tartę z czystym sumieniem…

Spód:

300 g mąki (użyłam krupczatki i taką polecam)

200 g masła + do formy

1 jajko lub 2 żółtka

szczypta soli (dałam pół płaskiej łyżeczki)

Nadzienie:

250 g świeżego bobu

pół pęta kiełbasy chorizo

1 średnia czerwona cebula

2 łyżki oleju lub oliwy

1 łyżeczka gałki muszkatołowej

pół łyżeczki ziaren kminku (można ewentualnie dodać mielony)

sól i pieprz

400 g kwaśnej śmietany 18%

2 jajka

150 g startego na grubej tarce sera żółtego (starłam Edam)

Z podanych składników na spód szybko zagniatamy ciasto. Formujemy kulę, wstawiamy do lodówki na 30 minut. Formę do tarty o średnicy 24-26 cm smarujemy masłem. Schłodzone ciasto rozwałkowujemy na placek ciut większy niż forma. Wypełniamy spód i brzegi. Pieczemy z obciążeniem 15 minut w temperaturze 180oC.

Umyty bób zalewamy wodą (drugie tyle wody co bobu), dosypujemy łyżeczkę cukru i zagotowujemy.. Po zagotowaniu solimy (pół łyżeczki). Gotujemy pod przykryciem na małym ogniu 15-20 minut. Skórka powinna się lekko pomarszczyć. Należy uważać, by nie przegotować bobu, bo wtedy będzie się rozpadał podczas obierania. Następnie przelewamy bób zimną wodą, przestudzony delikatnie obieramy. Kiełbasę obieramy i kroimy w plastry.

Cebulę obieramy, kroimy w kostkę. Podsmażamy na rozgrzanej na patelni na oleju lub oliwie, Śmietankę mieszamy trzepaczką z jajkami, gałką muszkatołową i kminkiem, doprawiamy solą i pieprzem. Dodajemy bób (kilka sztuk zostawiamy na wierzch), starty ser oraz usmażoną cebulę (ja zapomniałam dodać, wyłożyłam ją na wierzch masy między pozostały bób i chorizo) i delikatnie mieszamy łyżką.

Na podpieczony spód wykładamy masę śmietanową z bobem. Na wierzch wykładamy plastry kiełbasy oraz pozostawiony bób. Pieczemy 35-40 minut w 180oC (boki powinny się ładnie zrumienić). Tartę kroimy na kawałki i jemy ciepłą.

Tort Truskawkowe pole

Witajcie w niedzielę! Wczoraj był dzień pełen wzruszeń, radości i wspaniałych wrażeń. Mama mojego męża, Marysia obchodziła 70. urodziny. Z tej okazji wpadłam na pomysł, by zrobić jej niespodziankę. Powiedzieliśmy mamie tylko tyle, że przyjedziemy na grilla i żeby kupiła i zamarynowała karkówkę.

Nie spodziewała się, że przyjedziemy z tortem! Prezent kupiliśmy już dawno temu – zasłony do dużego pokoju w kolorze ciemnej zieleni, obrus oraz perfumy. Jak nas zobaczyła z tym tortem, to się popłakała i na zdjęciach mamy Marysię smutną, ze łzami w oczach…

A tort? Musiał być wiosenny. Szukałam coś lekkiego z truskawkami i znalazłam przepis na ciasto Truskawkowe pole na stronie Moje wypieki. Ciasto przerobiłam na tort, zwiększyłam proporcje i muszę przyznać, że to był hit imprezy 🙂 Poniżej podaję recepturę na średniej wielkości tort,a po oryginał zapraszam na Moje wypieki.

Biszkopty szpinakowe:

  • 6 dużych jajek
  • 4/5 szklanki drobnego cukru do wypieków
  • 180 ml oleju rzepakowego lub słonecznikowego
  • 150 g świeżego szpinaku „baby
  • 310 g mąki pszennej
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia

Dodatkowo:

  • świeżo wyciśnięty sok z 1 limonki, do nasączenia

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.

Szpinak i olej zmiksować blenderem lub w blenderze kielichowym na jednolity mus/papkę szpinakową.

Białka oddzielić od żółtek. Białka umieścić w misie miksera i ubić do otrzymania gęstej piany. Dodawać stopniowo cukier, łyżka po łyżce, cały czas ubijając. Dodawać żółtka, po kolei, ubijając. Dodać papkę szpinakową i ubić, do połączenia. Mąkę pszenną z proszkiem – przesiać i delikatnie wmieszać do ciasta przy pomocy szpatułki. Powinno powstać gęste, napowietrzone ciasto, przypominające w konsystencji biszkopt.

Ciasto przełożyć do dwóch tortownic tortownicy 24 cm wyłożonych papierem do pieczenia i wyrównać. Piec w temperaturze 160ºC , bez termoobiegu, przez około 35 minut lub dłużej, do tzw. suchego patyczka. Wyjąć, wystudzić. Z obu placków delikatnie zdjąć papier. Jedn blat włożyć z powrotem do formy,nasączyć sokiem z limonki.

Składniki na mus truskawkowy:

  • 800 g truskawek, świeżych lub mrożonych
  • 2 łyżki cukru
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 2 opakowania galaretki truskawkowej (na 500 ml wody)
  • 500 ml śmietany kremówki 36%, schłodzonej
  • 250 g serka mascarpone

Truskawki pokroić na kawałki lub plasterki. Umieścić je w garnuszku razem z cukrem i sokiem z cytryny. Podgrzać i zagotować do rozpuszczenia się cukru, zdjąć z palnika. Zmiksować blenderem na puree. Do gorącego puree dodać galaretki w proszku i wymieszać do rozpuszczenia się. Odstawić do wystudzenia w temperaturze pokojowej, a następnie umieścić w lodówce do schłodzenia – puree powinno postać płynne, może delikatnie zgęstnieć.

W misie miksera umieścić schłodzoną śmietanę kremówkę i ubić. Następnie dodać mascarpone i utrzeć razem z kremówką. Dodać puree z truskawek. Delikatne lecz dokładnie wymieszać.

Połowę musu truskawkowego przełożyć na wystudzony biszkopt szpinakowy, wyrównać. Przykryć drugim blatem nasączonym sokiem z limonki. Rozsmarować resztę kremu. Odstawić do lodówki na kilka godzin do stężenia. Następnie delikatnie nożem stołowym obkroić tort i wyjąć z formy. Przed podaniem ozdobić dodatkowymi świeżymi truskawkami i ewentualnie cukrową posypką (Wiosenna łąka). Schłodzić. Po rozkrojeniu tort przechowywać w lodówce.

Gotowana młoda kapusta z koperkiem

Witam wszystkich po długim majowym weekendzie. Nie był to dla mnie weekend spędzony w kuchni. Wzięłam do ręki aparat i ruszyłam w moje ulubione miejsca, które co roku odwiedzam wiosną, by sfotografować zapierającą dech w piersiach wiosenną przyrodę. Zdziwiłam się, że rzepaki jeszcze nie kwitną na Podkarpaciu, w poprzednich latach początkiem maja było już żółto.

Odwiedziliśmy Arboretum w Bolestraszycach k. Przemyśla, park zamkowy w Łańcucie, a w ostatni dzień majówki spędziliśmy w lesie niedaleko Rzeszowa, bo celem było sfotografowanie dwóch gatunków motyli, które latają tylko wiosną i czerpią pokarm z roślin, które w tym lesie rosną.

Przed Wielkanocą i w trakcie świąt przygotowałam dużo nowych potraw, którymi chcę się z Wami podzielić. Między innymi młodą kapustę, na której przepis podaję poniżej.

Na koniec mam dla Was kilka wiosennych kadrów z kolorowej majówki na Podkarpaciu. W wolnej chwili zapraszam na mój blog fotograficzny Listy malowane… chwilą, na którym znajdziecie dużo moich zdjęć – owoców mojej kolejnej pasji – fotografii przyrodniczej.

Składniki:

1 główka młodej kapusty, niezbyt zwartej

1 cebula

pęczek koperku

2 łyżki oleju

1 łyżka kminku

2 łyżki mąki

3-4 łyżki kwaśnej śmietany (np. jogurtową 10%)

przyprawa warzywna bez glutaminianu sodu

sok z cytryny do zakwaszenia

świeżo mielony czarny pieprz

Cebulę obrać, pokroić w kostkę. W dużym płaskim garnku z nieprzywieralnym dnem, najlepiej teflonowym rozgrzać olej, wrzucić cebulę i smażyć na małym ogniu do zezłocenia. Kapustę umyć, poszatkować. Wrzucić do garnka, wlać 2/3 szklanki wody i dodać nieco przyprawy warzywnej oraz kminek. Dusić pod przykryciem do miękkości. Dodać posiekany koperek i jeszcze chwilę gotować. Następnie kapustę oprószać mąką, mieszając. Dodać kwaśną śmietanę i dobrze połączyć z kapustą. Przyprawić świeżo mielonym pieprzem i ewentualnie dosolić i dokwasić sokiem z cytryny. Podawać na ciepło.

Teraz wspomniane zdjęcia kwiatów i portret jednej gadziny – jaszczurki zwinki, która wygrzewała się w mało romantycznym miejscu, a mianowicie na brzegu kosza na śmieci w lesie w Bratkowicach niedaleko Rzeszowa 🙂

Na koniec dwa wspomniane motyle: zorzynek rzeżuchowiec i zieleńczyk ostrężyniec.

Makaron szpinakowy z brokułami i pieczonymi pomidorkami w sosie serowym z rukolą

Witajcie moi drodzy Czytelnicy w ten ciepły wiosenny sobotni wieczór. W jednej z sieci upolowałam makaron szpinakowy, ale do przygotowania tego dania możecie użyć właściwie większości rodzajów większych makaronów. I w żadnym wypadku nie rezygnujcie z zapieczenia pomidorków, które zaostrzają smak serowy sosu, podobnie jak rukola do niego dodana. Danie jest syte i polecam też w wersji z kurczakiem.

Składniki:

opakowanie grubego makaronu (użyłam szpinakowego ale mogą być też penne lub wstążki)
1 brokuł
spora garść świeżej rukoli
100 g sera Lazur (lub innego z niebieską pleśnią)
1 szklanka słodkiej śmietanki (może być 12%)
2 łyżki masła
1 łyżka mąki pszennej
opakowanie pomidorków śliwkowych lub koktajlowych (najlepsze są te na gałązce)
2 ząbki czosnku
kawałek parmezanu
garść pestek dyni
łyżka ziół prowansalskich
pieprz i sól

Nastawić wodę w dużym garnku. Pomidorki umyć, poukładać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i upiec aż lekko zbrązowieją. Zostawić w wyłączonym piekarniku, by nie ostygły.

Makaron gotować w osolonym wrzątku. Brokuła podzielić na różyczki, ugotować al dente w osolonym wrzątku, odcedzić, trzymać w cieple.

W tym czasie na patelni lub w teflonowym garnku stopić masło dodać obrany i posiekany czosnek, smażyć około 2 minut. Następnie do masła wsypać mąkę i mieszając chwilę smażyć. Wlać wodę i śmietankę i rózgą rozprowadzić mąkę. Płyn zagotować, dodać pokruszony ser i gotować do rozpuszczenia sera. Dodać zioła prowansalski oraz rukolę i gotować chwilę aż zwiędnie. Sos doprawić solą i pieprzem.

Ugotowany al dente makaron odcedzić. Wyłożyć na talerze. Sosem polać makaron, wyłożyć różyczki brokuła oraz pomidorki. Posypać startym parmezanem i pestkami dyni. Podawać gorące.

Prosta surówka z kapusty ze śmietaną

Surówka to w moim domu zawsze najważniejszy składnik drugiego dania. Choć jesteśmy rodziną wielce mięsożerną, zawsze dbam, aby obiad składał się z sporej porcji warzyw. Jedną z moich propozycji jest surówka z kapusty, chyba najbardziej popularna w naszym kraju. Do mojej dodałam surową cukinię oraz korniszony i paprykę, a także sos na bazie śmietany z musztardą.

Składniki:

1/2 główki niewielkiej kapusty
1/2 niewielkiej cukinii
2-3 duże korniszony
pół czerwonej papryki (lub w innym kolorze)

Sos:

3 duże łyżki śmietany
1 łyżka łagodnej musztardy
4 łyżki soku z cytryny
pół łyżeczki cukru
1 spora łyżeczka suszonych ziół do sałatek, ale mogą być też zioła do pizzy

Warzywa umyć. Kapustę drobno posiekać lub poszatkować. Jeśli nie jest to młoda kapusta, posolić i ugnieść. Paprykę i ogórki pokroić w kostkę. Cukinię zetrzeć razem ze skórką na grubej tarce. Warzywa wymieszać w misce lub salaterce. Składniki sosu połączyć ze sobą. Warzywa polać sosem i jeszcze raz dokładnie wymieszać. Schłodzić do przegryzienia smaków minimum pół godziny.

Jabłecznik

Wszystkim babciom i dziadkom życzę dużo zdrowia i uśmiechu. Dzisiaj częstuję Was jabłecznikiem.

Składniki na ciasto:

5 jajek

250 g kwaśnej śmietany

200 g stopionego masła, ostudzonego

1 szklanka cukru

1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

1 budyń waniliowy lub śmietankowy bez cukru

2 i 2/3 szklanki przesianej mąki

2,5 łyżeczki proszku do pieczenia

oraz

1,5 kg jabłek

1/2 szklanki cukru

2 łyżki mąki ziemniaczanej

2 łyżki cynamonu

Jabłka obrać podzielić na ćwiartki, wydrążyć gniazda nasienne. Zetrzeć do garnka z nieprzywieralnym dnem. Wlać 2/3 szklanki wody. Dodać cukier i cynamon. Można zwiększyć ilość cukru, jeśli jabłka są kwaśne. Zagotować, gotować 5 minut. W pół szklanki zimnej wody rozprowadzić skrobię ziemniaczaną, wlać do jabłek. Jeszcze raz zagotować i zdjąć z palnika. Ostudzić.

W misce rozmieszać rózgą jajka ze śmietaną i masłem. Dodać cukier. Jeszcze raz rozmieszać. Dodą przesianą mąkę z proszkiem i budyniem. Wymiesza ć do połączenia się składników.

Dużą prostokątną lub nieco mniejszą prostokątną blachę natłuścić olejem i wyłożyć papierem do pieczenia. Wyłożyć połowę ciasta, wyrównać powierzchnię. Na ciasto wyłożyć równomiernie masę jabłkową i na nią rozsmarować pozostałą część ciasta. Wyrównać powierzchnię. Piec około 1 godziny w 180oC. Po upieczeniu posypać cukrem pudrem przez sitko.

Roladki schabowe z fetą i papryką w warzywnym sosie

Już drugi raz robiłam te pyszne roladki ze schabu. Wyszły miękkie, soczyste, a sos po prostu rewelacyjny. Nie zdążyłam zrobić roladek w przekroju, bo nie było czasu. Miałam gości, których zaprosiliśmy z okazji koncertu kolęd i pastorałek w wykonaniu chóru naszego syna Juliana.

Składniki na 8 roladek:

8 grubszych plastrów schabu (ok. 1,5 cm)

pół kostki fety

przyprawa do drobiu z czosnkiem i papryką

zioła do pizzy

po pół papryki czerwonej i zielonej

olej do smażenia

Sos:

szklanka mrożonej włoszczyzny

3 łyżki słodkiej śmietanki

2 łyżki dobrego koncentratu pomidorowego

2 płaskie łyżki mąki

zioła do pizzy

suszona i wędzona wędzona papryka

pół pęczka posiekanej natki pietruszki

suszony czosnek

Mięso umyć, osuszyć i rozbić bardzo cienko. Obsypać delikatnie przyprawami i ziołami do pizzy. Na brzegu każdego płata ułożyć po kawałeczku fety i po strąku obu papryk. Zrolować, dopinając wykałaczkami brzegi. Obsmażyć na gorącym oleju na lekko złoty kolor z każdej strony. Przełożyć do większego garnka, zalać taką ilością wrzącej wody, by przykryło mięso. W razie potrzeby dolewać gorącej wody. Dusić przykryte mięso do miękkości. Włoszczyznę i posiekaną natkę dodać do wywaru, i gdy mięso będzie już miękkie dodać koncentrat oraz zioła i przyprawy. Na końcu mąkę rozprowadzić w kilku łyżkach zimnej wody wymieszanej ze śmietanką. Wlać szybko do wywaru, ciągle mieszając. Doprowadzić do wrzenia. Doprawić ziołami i suszonym czosnkiem. 

Pieczone pyry z gzikiem

Pyry z gzikiem to wielkopolskie danie jarskie czyli nic innego jak gotowane w łupinach ziemniaki z twarożkiem. Moja wersja jest z pieczonych ziemniaków i z twarożkiem z dodatkiem szczypiorku i rzodkiewki. Bardzo smakowała mojej rodzinie. To bardzo szybkie danie na piątkowe popołudnia, ale nie tylko. Zapraszam po przepis!

Składniki:

6-7 dużych zdrowych ziemniaków

500 g twarogu

ok. 350 g kwaśnej śmietany 12%

pęczek rzodkiewek

pęczek szczypiorku

sól, pieprz i suszony czosnek

rukola, szczypiorek lub natka pietruszki do dekoracji

Ziemniaki dokładnie wyszorować, przekroić każdy w poprzek na pól. Ułożyć na dużej blasze wyłożonej papierem do pieczenia skórką do dołu. Posypać solą, pieprzem i suszonym czosnkiem po wierzchu. Piec do miękkości w temperaturze 190oC.

W misce rozgnieść widelcem twarożek. Rzodkiewki umyć, oderwać nać i ogonki. Pokroić w kostkę. Szczypiorek posiekać. Twarożek wymieszać ze śmietaną, rzodkiewką i szczypiorkiem. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Na upieczone ziemniaki ułożyć po dużej łyżce twarogu. Udekorować rukolą, szczypiorkiem lub natką pietruszki. Podawać ciepłe.