Grillowany kurczak w szynce parmeńskiej

Dobry wieczór Kochani! Wróciliśmy do domu z magicznych Mazur. Zgodnie przyznaliśmy wszyscy, że nam żal powrotu. Na Podkarpaciu przywitała nas potężna burza. I teraz wciąż pada, ale deszcz potrzebny, bo jest bardzo sucho. Jutro jedziemy do mamy męża po naszego królika, bardzo się za nim stęskniliśmy. Kiedy go zawoziliśmy przed wyjazdem na drugi koniec Polski, zrobiliśmy szybkie mięsko na grillu, a mianowicie kurczaka w szynce parmeńskiej. To proste i szybkie danie. Polecam!

Składniki:

4 średnie filety z kurczaka
16 plastrów szynki parmeńskiej
przyprawa ziołowa do kurczaka lub ziołowa do grilla

Filety umyć osuszyć. Każdy przekroić wzdłuż na pół. Posypać z obu stron przyprawą Następnie każdy kawałek mięsa owinąć dwoma plastrami szynki parmeńskie i grillować do zrumienienia.

Naleśniki z twarożkiem i truskawkami

Witajcie! Odpoczywamy na Mazurach, w których się zakochałam. Już nie tylko polskie góry mnie zachwycają. Tutaj czuję się rewelacyjnie. Są lasy, jeziora, bociany, pola, piękne łąki, na których latają wspaniałe motyle. Dużo by opowiadać, ale na pewno tu wrócimy…

A w biegu częstuję Was naleśnikami z twarożkiem i truskawkami!

Składniki:

1,5 szklanki mleka

1,5 szklanki wody gazowanej

3 jajka

2,5 szklanki mąki

szczypta soli

1 łyżka oleju

2 płaskie łyżki cukru pudru

Nadzienie:

około 400 g truskawek

3 łyżki cukru pudru

3 łyżeczki domowego cukru waniliowego

ok. 700 g twarogu śmietankowego

cukier puder do posypania naleśników

truskawki do dekoracji

Jajka wbić do miski, zmiksować z solą i cukrem pudrem, następnie wlać mleko, olej i wodę, zmiksować. Wsypać mąkę i zmiksować na gładką masę. Odstawić do lodówki na pół godziny. Po tym czasie smażyć krótko z obu stron naleśniki, smarując patelnię olejem za pomocą pędzelka (polecam silikonowy).

Twaróg wymieszać z dwoma rodzajami cukru. Truskawki pokroić na kawałki. Na każdym naleśniku rozsmarować 2-3 łyżki twarożku i posypać kawałkami truskawek. Naleśniki składać w kopertę, wierzch posypać cukrem pudrem przez sitko. Na wierzchu można również rozłożyć połówki truskawek.

Sałatka z makaronem ryżowym, truskawkami i mango

Hej, hej! Właśnie pakujemy się na wakacje. Kierunek mazury. Las, jezioro, mam nadzieję, że i łąka w pobliżu się znajdzie….

Przepis na tę sałatkę znalazłam w wydaniu specjalnym Mojego Gotowania – Najlepsze sałatki.

Zamiast ananasa dodałam mango oraz truskawki. Tak ustaliliśmy z synem, kiedy przeglądaliśmy publikację, zanim pojawiły się polskie truskawki.

Składniki:

150 g szerokiego makaronu ryżowego

2 młode marchewki

1 czerwona papryka

1 mały ogórek

pół mango

ok. 8 małych truskawek

mały kawałek imbiru

1 duży ząbek czosnku

3 łyżki słodko-pikantnego sosu chili

2 łyżki sosu sojowego

4 łyżki soku z limonki (użyłam octu ryżowego)

3 łyżki oleju sezamowego

garść listków kolendry (zastąpiłam melisą)

50 g posiekanych prażonych orzeszków ziemnych

Makaron przygotować według przepisu na opakowaniu. Odcedzić, pokroić na mniejsze kawałki. Marchew obrać, razem z papryką pokroić w cienkie długie słupki (marchew można pociąć na wstążki za pomocą obieraczki). Umyty ogórek pokroić w półplasterki. Mango obrać, odkroić kawałki od pestki i pokroić w kostkę. Truskawki umyć, przekroić na pół.

Czosnek i imbir obrać, zetrzeć na drobnej tarce. Dodać sos chili, sojowy, sok z limonki oraz olej. Ja dodałam jeszcze odrobinę syropu klonowego, ale nie jest to konieczne. Warzywa z makaronem włożyć do miski, wlać dressing, wymieszać. Posypać kolendrą i orzeszkami.

Beza z karmelizowanym rabarbarem i czereśniami

Witajcie! Ten przepyszny deser znalazłam w majowym wydaniu Mojego Gotowania. Od maja nie mogłam się jakoś do niego zabrać, aż w końcu nadeszła ta wiekopomna chwila i oto jest! W przepisie były maliny, ja dodałam czereśnie, bo akurat w ten dzień, kiedy kupowałam składniki do tego deseru nie było w sklepach malin albo były z początkiem pleśni…

Do przygotowania bezy użyłam białek pozostałych po pieczeniu tarty z bobem i chorizo. Deser zawieźliśmy do babci i była to porcja w sam raz dla pięciu osób. Dla mnie smak tej słodkości jest niepowtarzalny. Bardzo polecam. Poniżej podaję przepis z moimi małymi zmianami. W zestawie z karmelizowanym rabarbarem możecie użyć malin, czereśni, truskawek, borówek, porzeczek. Myślę, że wszystkie te owoce będą pasowały i pięknie udekorują ciasto.

Składniki: na bezę:

5 białek

szczypta soli

300 g cukru pudru

1 łyżeczka skrobi ziemniaczanej

1 łyżeczka octu winnego (użyłam ryżowego)

Karmelizowany rabarbar:

500 g rabarbaru

4 łyżki cukru

Krem:

250 ml mocno schłodzonej śmietanki 36% (użyłam 30%)

250 g schłodzonego mascarpone

1 łyżka cukru pudru

Ponadto:

kilka czereśni

listki melisy lub mięty

Beza: białka ze szczyptą soli ubić na sztywno, dodać po łyżce cukru pudru, cały czas ubijając, aż masa będzie bardzo gęsta, sztywna i błyszcząca. Na koniec wlać ocet oraz skrobię. Miksować minutę, by beza się ustabilizowała.

Piekarnik rozgrzać do 120oC. Płaską blachę wyłożyć papierem do pieczenia. Na środek wyłożyć pianę z białek, formując łyżką prostokąt o falistych brzegach.. Pośrodku zdobić delikatne wgłębienie. Bezę wstawić do piekarnika na 30 minut. Następnie obniżyć temperaturę do 100oC i suszyć bezę ok. 3 godzin.

Rabarbar umyć, pokroić w ok. 3 cm kawałki (moje miały ok 6 cm). Cukier wsypać do rondla, podgrzewać na średnim ogniu aż się rozpuści i zacznie karmelizować. Wsypać rabarbar, mieszać, zmniejszyć ogień i przykryć. Dusić ok. 7 minut, co jakiś czas mieszając, tak by kawałki rabarbaru pozostały w całości. Odstawić do wystygnięcia,

Krem: śmietankę ubić z mascarpone i cukrem na sztywno.

Na środek bezy nałożyć krem, na nim karmelizowany rabarbar, w puste miejsca ułożyć czereśnie. Można wierzch skropić syropem z rabarbaru. Udekorować listkami melisy lub mięty.

Tarta z bobem i kiełbasą chorizo

Hej, hej! Choć życie płynie mi ostatnio w ciągłym biegu, to zdarza mi się na chwilę zatrzymać, by z dziką przyjemnością zaplanować, co będziemy jedli na obiad następnego dnia.

Najpierw przyszła mi ochota na tartę, tym bardziej, że miałam w planie zrobienie bezy. Po wykorzystaniu białek zostają żółtka, które mogą wylądować w kruchym cieście.

Chodził też za mną bób, ale domownicy nie są jakimiś wielkimi smakoszami tego warzywa. Musiałam zaryzykować ewentualne marudzenie. I postawiłam na bób jako dodatek. W ramach rekompensaty za wyrządzone krzywdy 🙂 wymyśliłam, że dodam do dania coś co bardzo lubią. Od razu pomyślałam, że moi faceci najbardziej na świecie lubią mięso, a w szczególności kiełbasę. Po obejrzeniu gazetki promocyjnej Lidla i hiszpańskich smakołyków, wybór padł na chorizo.

Muszę przyznać, że jestem bardzo zadowolona z moich kulinarnych wyborów, bo tarta domownikom smakowała, a bób tego smaku nie popsuł. Dlatego mogę Wam polecić tartę z czystym sumieniem…

Spód:

300 g mąki (użyłam krupczatki i taką polecam)

200 g masła + do formy

1 jajko lub 2 żółtka

szczypta soli (dałam pół płaskiej łyżeczki)

Nadzienie:

250 g świeżego bobu

pół pęta kiełbasy chorizo

1 średnia czerwona cebula

2 łyżki oleju lub oliwy

1 łyżeczka gałki muszkatołowej

pół łyżeczki ziaren kminku (można ewentualnie dodać mielony)

sól i pieprz

400 g kwaśnej śmietany 18%

2 jajka

150 g startego na grubej tarce sera żółtego (starłam Edam)

Z podanych składników na spód szybko zagniatamy ciasto. Formujemy kulę, wstawiamy do lodówki na 30 minut. Formę do tarty o średnicy 24-26 cm smarujemy masłem. Schłodzone ciasto rozwałkowujemy na placek ciut większy niż forma. Wypełniamy spód i brzegi. Pieczemy z obciążeniem 15 minut w temperaturze 180oC.

Umyty bób zalewamy wodą (drugie tyle wody co bobu), dosypujemy łyżeczkę cukru i zagotowujemy.. Po zagotowaniu solimy (pół łyżeczki). Gotujemy pod przykryciem na małym ogniu 15-20 minut. Skórka powinna się lekko pomarszczyć. Należy uważać, by nie przegotować bobu, bo wtedy będzie się rozpadał podczas obierania. Następnie przelewamy bób zimną wodą, przestudzony delikatnie obieramy. Kiełbasę obieramy i kroimy w plastry.

Cebulę obieramy, kroimy w kostkę. Podsmażamy na rozgrzanej na patelni na oleju lub oliwie, Śmietankę mieszamy trzepaczką z jajkami, gałką muszkatołową i kminkiem, doprawiamy solą i pieprzem. Dodajemy bób (kilka sztuk zostawiamy na wierzch), starty ser oraz usmażoną cebulę (ja zapomniałam dodać, wyłożyłam ją na wierzch masy między pozostały bób i chorizo) i delikatnie mieszamy łyżką.

Na podpieczony spód wykładamy masę śmietanową z bobem. Na wierzch wykładamy plastry kiełbasy oraz pozostawiony bób. Pieczemy 35-40 minut w 180oC (boki powinny się ładnie zrumienić). Tartę kroimy na kawałki i jemy ciepłą.

Sałatka z botwinką, morelami, ciecierzycą i fetą

Dzień dobry Kochani! Niedawno pokazywałam Wam koktajl z buraczkami i morelami. I pisałam, że morele i buraczki zostały mi po przygotowaniu sałatki, zatem dzisiaj przepis na sałatkę. Lekką, kolorową, pełną witamin. Mam nadzieje, że moje zestawienie smaków przypadnie Wam do gustu!

Składniki:

Pół opakowania rukoli

pół główki sałaty lodowej

2 pęczki botwinki z małymi burakami

kilka moreli

kostka łatwej do krojenia fety

2/3 puszki ciecierzycy

10 suszonych pomidorów z oliwy

6 orzechów brazylijskich

Sos:

1 łyżeczka miodu

5 łyżek oliwy z pomidorów

1 łyżeczka sosu sojowego

świeżo mielony pieprz

1 łyżka łagodnej musztardy

2 łyżki musztardy francuskiej

4 łyżki octu balsamicznego (lub więcej, jeżeli lubicie kwaśniejsze sosy)

6 łyżek wody

1 łyżeczka ziół do sałatek (nie sosu sałatkowego)

Składniki sosu wymieszać, schłodzić. Z buraków odciąć łodygi z liśćmi. Liście umyć i osuszyć, a buraki wyszorować i ugotować ze skórką do miękkości pod przykryciem. Ostudzić i obrać. Pokroić w plastry. Morele umyć, przekroić na pół, pokroić w ósemki. Fetę pokroić w kostkę, a suszone pomidory odcedzić, pokroić w paseczki (można też kupić krojone i takich użyłam). Ciecierzycę odcedzić. Sałatę lodową porwać na kawałki lub grubo posiekać. Posiekać również liście buraków (łodygi zostawiłam, ale te również można pokroić). Sałatę wymieszać z liśćmi buraków i rukolą. Wyłożyć do dużej płaskiej salaterki. Poukładać plastry buraków, morele, fetę, pomidory oraz ciecierzycę. Polać sosem i posypać posiekanymi grubo orzechami.

Łaciaty sernik czekoladowy z czereśniami

Witajcie! Dzisiaj przybywam do Was z sernikiem, który początkowo miał być sernikiem na zimno, ale kiedy spadły temperatury do 20 stopni, postanowiłam, że zrobię podobny sernik, ale pieczony. Serniki na zimno mam jeszcze w planie w tym roku co najmniej dwa. Jeszcze nie zdradzę jakie. Ten wypiek jest bardzo udany, zajadaliśmy się nim razem ze starszym synem Mikołajem dzisiaj przed obiadem. Jutro będzie go kosztować reszta rodziny, jak wróci z podróży…

Składniki na spód:

opakowanie Oreo brownie 176 g

100 g ciastek kakaowych, np. Krakuski

100 g masła

Masa serowa:

500 g czereśni

1 kg sera śmietankowego w wiaderku

4 duże jajka

3/4 szklanki cukru pudru

2 łyżki mąki ziemniaczanej z lekką górką

180-200 g gorzkiej czekolady (zależy od firmy)

2 łyżeczki cukru waniliowego

Do dekoracji:

80 g białej czekolady

Twaróg, mascarpone oraz jajka wyjąć z lodówki, by uzyskały temperaturę pokojową.

Masło stopić. Ciastka zmielić w malakserze, wymieszać z roztopionym masłem. Wylepić masą spód okrągłej formy wyłożonej papierem (średnica 24 cm). Wstawić do lodówki na czas przygotowania masy serowej. Umyte czereśnie przekroić na pół i wyjąc pestki.

Czekoladę połamać, umieścić w dużym ceramicznym kubku. Kubek wstawić do niewielkiego garnka, wlać do garnka wodę na wysokość ok. 5 cm, dobrze podgrzać. Rozpuszczoną czekoladę wymieszać i przestudzić.

Jajka krótko zmiksować, dodać twaróg, serek mascarpone, oba cukry i mąkę. Zmiksować do połączenia się składników na małych obrotach miksera. Nieco więcej niż połowę masy przełożyć do innej miski. Do miski, w której miksowaliśmy masę wyłożyć rozpuszczoną czekoladę i jeszcze raz zmiksować na małych obrotach do połączenia składników.

Na ciasteczkowy spód wykładać po 2 łyżki kupkami na przemian masę waniliową i czekoladową. Po nałożeniu połowy obu mas wyłożyć połowę czereśni. Na miejsca ciemnej masy wyłożyć jasną, a na miejsca jasnej – ciemne. Poukładać pozostałe czereśnie i lekko wcisnąć w masę.

Wstawić do piekarnika nagrzanego do temperatury 180oC. Piec około 45 minut aż masa serowa zetnie się na wierzchu. Temperaturę zmniejszyć na 150oC (120oC jeśli pieczemy na termoobiegu). Piec  jeszcze około 45 minut.

Sernik wyjąć i schłodzić do temperatury pokojowej. Następnie włożyć do lodówki na 2 godziny.

W ten sam sposób stopić białą czekoladę. Polać cienkim strumieniem wierzch sernika. Przechowywać w lodówce.

Koktajl truskawkowo-buraczano- morelowy

Witajcie w to upalne lipcowe lato! Gorące powietrze na zewnątrz i w pomieszczeniach trochę męczy, ale i tak uwielbiam ten czas. Za truskawki, za botwinkę, za motyle i ważki, za kolorowe sukienki i wypady za miasto. Za grill pod chmurką i kąpiel w jeziorze, za urlop i cykanie świerszczy.

Mam wiele pomysłów na letnią kuchnię. Sałatki, koktajle, lekkie dania z warzywami. W sobotę robiłam sałatkę z dodatkiem botwinki z buraczkami i moreli. Zostały mi buraczki i morele, więc zmiksowałam je z truskawkami. Dodałam orzeźwiającą maślankę i powstał bardzo smakowity koktajl, który chcę Wam dzisiaj pokazać.

Składniki:

1 średni ugotowany burak

3-4 morele

2 szklanki truskawek

1-2 szklanki maślanki

Truskawki odszypułkować, morele przekroić na pół, wyjąć pestki, buraka obrać. Wszystko zmiksować na pół, dokładnie wymieszać ze schłodzoną maślanką. Przelać do szklanek i od razu podawać.

Sałatka grillowa z pieczonych młodych ziemniaków, szparagów, rzodkiewki i pieczonych pomidorków

Witajcie w Kuchni w kolorach lata. Mam dla Was pyszną sałatkę na grilla. Bardzo pożywną, bo z ziemniakami. Podałam ją do grillowanych koft z kurczaka z pesto rukolowym.

Składniki:

1/ kg drobnych młodych ziemniaków

1 mały pęczek szparagów

1 pęczek rzodkiewki

2/3 kostki twardej fety

opakowanie lub gałązka pomidorków koktajlowych

150 g chudego wędzonego boczku

1/3 opakowanie rukoli

pół pęczka koperku

pół pęczka szczypiorku

Sos:

1 kubek jogurtu naturalnego

1 spora łyżka majonezu

1 łyżka łagodnej musztardy

1 łyżeczka ziół do sałatek

pół łyżeczki cukru pudru

2 łyżki soku z cytryny lub limonki

Przygotować sos: w dużym kubku umieścić jogurt z majonezem i musztardą, dodać sok z cytryny lub limonki, cukier puder, sól i pieprz oraz zioła.

Piekarnik nagrzać do temperatury 200oC. Ziemniaki wyszorować, obrać ze skórki za pomocą ostrej myjki lub delikatnie zdjąć nożem. Każdy przekroić na pół. Jeśli ziemniaki są większe, należy pokroić je w bardzo dużą kostkę. Ułożyć ciasno na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Posolić. Obok ułożyć pomidorki. Pomidorki piec aż będą miękkie i lekko pomarszczone, delikatnie za pomocą szpatułki wyjąć z piekarnika i odłożyć Ostudzić. Ziemniaki piec aż zmiękną, nie należy ich piec do zrumienienia. Wyjąć i ostudzić.

Ze szparagów odciąć zdrewniałe końcówki, każdą łodygę przekroić na dwucentymetrowe kawałki. Ugotować w osolonym i ocukrzonym wrzątku, przelać zimną wodą i odcedzić.

Boczek zrumienić na suchej patelni. Odsypać do miseczki, odsączając z tłuszczu ręcznikiem papierowym. Ostudzić.

Z umytej rzodkiewki odciąć nać i ogonki, pokroić w plastry. Fetę pokroić w kostkę, rukolę, szczypior i koperek posiekać. Wszystko wymieszać w salaterce razem z ziemniakami, szparagami i boczkiem. Połączyć z sosem i wymieszać. Na wierzchu ułożyć upieczone pomidorki. Można wierzch posypać uprażonymi na suchej patelni pestkami dyni (ja jak zwykle zapomniałam). Schłodzić ok. 30 minut.