Sernik migdałowy z prażonymi migdałami

Z nadzieją na lepszy rok życzę Wam wytrwałości, cudownych chwil, wspaniałych przeżyć i dużo zdrowia. Niech życie będzie tak słodkie i tak aromatyczne jak najsmaczniejsze ciasto… Ja pragnę by było takie jak ten sernik… Wszystkiego najlepszego dla wszystkich, którzy mnie odwiedzają…

 

Sernik migdałowy z prażonymi migdałami
 

 

Spód:

150 g zimnego masła, około 250 g mąki pszennej (krupczatki) 2 żółtka, łyżka kwaśnej śmietany, ½ szklanki cukru pudru, 1 łyżeczka proszku do pieczenia.

Migdały w karmelu:

300 g migdałów, 4 łyżki miodu, 100 g jasnego brązowego cukru, 100 g masła.

 Masa serowa:

1 kg sera zmielonego dwukrotnie lub dobrego tłustego sera wiaderkowego, 4 jajka, 2 białka, puszka mleka skondensowanego słodzonego, 1/2 szklanki likieru Amaretto, 2 łyżki skrobi ziemniaczanej.

Polewa:

250 g kwaśnej śmietany 18%, 2 łyżki cukru pudru.

Z podanych składników szybko zagnieść spód sernika. Schłodzić na pół godziny.

Migdały posiekać na średnie kawałki. W garnku (najlepiej z nieprzywieralnym dnem, np. teflonowym) rozpuścić masło, cukier i miód, dodać migdały i gotować około 5 minut. W tym czasie wylepić ciastem dno tortownicy (27 cm).

Masę z migdałami zdjąć z ognia, odczekać minutkę i wylać na spód ciasta. Wstawić na 20 minut do piekarnika nagrzanego do temperatury 180oC (góra-dół).

W tym czasie zrobić masę serową. Jajka i białka rozmieszać, połączyć z mlekiem skondensowanym, likierem Amaretto i skrobią. Połączyć z serem. Wylać na migdały. Piec przez pierwsze 30 minut piec w temperaturze 180oC, potem dopiekać sernik w 150oC, aż jego wierzch będzie ścięty. Śmietanę wymieszać z cukrem pudrem, zalać wierzch sernika i piec jeszcze 15 minut aż polewa śmietanowa stężeje. Po wyjęciu z piekarnika ostudzić i schłodzić kilka godzin w lodówce.


Sernik migdałowy z prażonymi migdałami

Makowo-cytrynowe gwiazdki z wanilią

Oprócz pierniczków na choince ze świątecznych wypieków nie zostało już nic. Nie miałam ochoty na jakieś wykwintne i pracochłonne ciasto. Wybór padł na ciasteczka. Zrobiłam przegląd wypieków Doroty i znalazłam te pyszne ciasteczka. Zmieniłam nieco ich smak, dodając skórkę startą z cytryny. Gwiazdki są idealne – kruche i pachnące, rozpływają się w ustach. I jak szybko się je robi! Polecam na popołudnie z kubkiem herbaty… i makowo-cytrynowe gwiazdki z wanilią…

 

Makowo-cytrynowe gwiazdki z wanilią

 

Składniki na 20-30 sztuk:

120 g mąki pszennej

2 łyżki mąki ziemniaczanej

100 g masła, zimnego

50 g drobnego cukru z prawdziwą wanilią (lub cukru + nasionka z połowy laski wanilii)

2 łyżki maku (suchego)

oraz w mojej wersji skórka starta ze sparzonej wrzątkiem cytryny

Ponadto:

drobny cukier z wanilią do obtoczenia ciastek

Wszystkie składniki włożyć do malaksera i zmiksować*. Wyjąć kulę ciasta, włożyć do lodówki na 30-60 minut. Po tym czasie ciasto rozwałkować, lekko podsypując mąką, wycinać gwiazdki. Układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.

Piec w temperaturze 170ºC przez 8-10 minut do lekko złotego koloru. Studzić na kratce.

Po przestudzeniu obtoczyć w cukrze z wanilią.

Można przechowywać w zamkniętym pojemniku do 7 dni.

* można również metodą tradycyjną – wszystkie składniki umieścić w naczyniu i posiekać nożem, szybko zagnieść


Makowo-cytrynowe gwiazdki z wanilią

Tort czekoladowo-orzechowy z kremem chałwowym i wiśniami

Witam poświątecznie, choć dalej bardzo pracowicie. W pracy urwanie głowy, w domu względna cisza, ale organizm domaga się odpoczynku. Tort, który prezentuję to dwa biszkopty – czekoladowy i orzechowy przełożone masą chałwową z wiśniami. Przepis jest na dużą tortownice, ale ja zwiększyłam proporcje i upiekłam biszkopty w prostokątnej blasze. Jest pyszny, nie za słodki, oryginalny dzięki masie z chałwą.

Tort dodaję do akcji Torty i torciki prowadzonej przez Karmel-itkę.

 

Tort czekoladowo-orzechowy z kremem chałwowym i wiśniami

 

Biszkopt czekoladowy:

4 jajka

¾ szklanki cukru

½ szklanki mąki

½ szklanki ciemnego kakao

szczypta soli

1 łyżeczka proszku do pieczenia

1 łyżka oleju

Biszkopt orzechowy:

4 jajka

1 szklanka średnio zmielonych orzechów

2 łyżki mąki ziemniaczanej

¾ szklanki cukru

1 ½ łyżeczki proszku do pieczenia

szczypta soli

Nasączenie spodu:

1/3 szklanki mocnej kawy

Masa:

300 g miękkiego masła

300 g pokruszonej chałwy

oraz słoik wiśni

Wykończenie:

polewa czekoladowa z tego przepisu

Białka oddzielić od żółtek. Białka ubić na sztywno ze szczyptą soli, potem stopniowo dodawać cukier. Dodać żółtka i olej, cały czas miksując. Odłożyć mikser. W osobnej misce przesiać mąkę z kakao i proszkiem. Wsypując partiami do masy jajecznej delikatnie mieszać łyżką aż składniki dobrze się połączą. Wyłożyć na dużą prostokątną blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Piec 25-35 minut w temp. 170oC. Ostudzić.

W misce wymieszać mielone orzechy, mąkę i proszek. Białka oddzielić od żółtek. Białka ubić na sztywno ze szczyptą soli, potem stopniowo dodawać cukier. Dodać żółtka i olej, cały czas miksując. Odłożyć mikser. Mieszankę mąki z orzechami wsypywać partiami do masy jajecznej, delikatnie mieszać łyżką aż składniki dobrze się połączą. Wyłożyć na dużą prostokątną blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Piec ok. 30 minut w temp. 170oC. Ostudzić.

Wiśnie odcedzić z syropu. Miękkie masło utrzeć na puszystą masę. Następnie wkruszyć chałwę i dobrze połączyć z masłem. Biszkopt czekoladowy nasączyć ostudzoną kawą i równomiernie rozsmarować połowę masy chałowej. Wyłożyć wiśnie, rozsmarować drugą część masy i przykryć biszkoptem orzechowym i lekko docisnąć. Na wierzchu rozprowadzić polewę. Schłodzić, najlepiej przez całą noc.


Tort czekoladowo-orzechowy z kremem chałwowym i wiśniami

Pierniczki na choinkę z kolorowym lusterkiem

Moi mili czytelnicy!

Życzę Wam cudownych, niezapomnianych Świąt Bożego Narodzenia. W natłoku przygotowań świątecznych dzielę się z Wami kolorowymi pierniczkami, które jutro powiesimy na naszej choince. Jak długo będą ją zdobić, zadecydują moje dwie pociechy.

Niech magia świąt zamieszka w Waszych sercach… Wszystkiego co najlepsze dla Was i Waszych bliskich…


Pierniczki na choinkę

ierniczki na choinkę

ierniczki na choinkę

 

Składniki:

450 g mąki, 50 g kakao, 1/3 szklanki cukru pudru, 1/2 szklanki miodu gryczanego, 1 łyżeczka sody, 1 łyżeczka proszku do pieczenia, 2 łyżki dobrej przyprawy do piernika, 1 duże jajko, 125 g masła

Wykonanie:

Wszystkie składniki wymieszać i zagnieść ciasto. Rozwałkować, delikatnie podsypując mąką,  na grubość około 3 mm, wycinać pierniczki za pomocą foremek.

Witrażyki: w pierniczku wyciąć otworek małą foremką do ciastek (ostatecznie można nożem, końcówką butelki), posiekać landrynki lub lizaki nożem, napakować do otworków (z górką). Przy pomocy słomki do napojów wyciąć otworek na wstążkę lub nitkę. Układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia (sprawdziłam, witrażyki gdy są już prawie zimne dobrze się od niego odklejają).

Piec około 10 minut w temperaturze 180ºC.

Po wyjęciu z piekarnika pierniczki są miękkie, później twardnieją, by znów zrobić się miękkie, chłonąc wilgoć z powietrza. Przechowywać w szczelnym pojemniku lub powiesić na choince.

Pierniczki można jeszcze ozdobić lukrem białkowym:

Jedno białko roztrzepać dobrze widelcem z taką ilością cukru pudru, by tworzyło gęstą, nierozlewającą się masę. Lukier najlepiej nakładać i ozdabiać pierniczki drewnianą wykałaczką.



Motyle z piernika i piernik przekładany powidłami

Piernik kakaowy, którym zachwyciłam się u Eweliny, a który w jej rodzinie jest już ciastem przekazywanym z pokolenia na pokolenie, sprawił, że musiałam upiec przed świętami piernikowe ciasto.

Zmieniłam w nim nieco składniki. Dodałam od siebie miód, kawę rozpuszczalną oraz czekoladę. Proporcje ciasta są przewidziane na standardową prostokątną blachę. Część masy, tak jak Ewelina, przelałam do podłużnej keksówki, a resztę wlałam do 6 foremek silikonowych w kształcie motyli.

Piernik po upieczeniu przekroiłam wzdłuż na pół, przełożyłam powidłem, oblałam polewą kakaową i ozdobiłam cukrowymi gwiazdkami. Motyle zaś udekorowałam ku radości młodego pokolenia lukrem w tubce i lukrem białkowym, którego nie zużyłam do końca, dekorując pierniczki. Oczy wykonałam z goździków.

 

Motyle z piernika

 

Składniki:

3 szklanki mąki

1/2 szklanki cukru

½ szklanki miodu gryczanego

1 czubata łyżki kakao

1 łyżeczka cynamonu

1 łyżka przyprawy do piernika

3 jajka

120 g stopionego masła

1 szklanka mleka

100 g gorzkiej czekolady

1/2 słoiczka dżemu porzeczkowego (dałam powidła)

1/2 łyżeczki sody

1 łyżeczka proszku do pieczenia

2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej

oraz powidła śliwkowe) do przełożenia

 

Wszystkie składniki wsyp i wlej do większej miski. Wymieszaj mikserem, albo łyżką. Wlej do wysmarowanej masłem blachy i piecz 50 min – do “suchego patyczka”. Jeśli rumieni się po bokach, po 30 min. przykryj ciasto srebrną folią. Po wyjęciu z piekarnika cisto ostudź i przekrój na pół. Przełóż powidłami śliwkowymi.


Piernik przekładany powidłami

 

Polewa:

4 łyżki cukru

2 łyżki kwaśnej śmietany

3 łyżki kakao

60 g masła

1 łyżeczka żelatyny

Żelatynę zalać niewielką ilością gorącej wody. Wymieszać, do rozpuszczenia. Resztę składników zagotować. Dodać żelatynę do reszty masy. Wymieszać dobrze i przestudzić. Jak już lekko zgęstnieje, polać ciasto.

 

Motyle z piernika



Prtawdziwy motyl, rusałka pawik

Sałatka brokułowa z kurczakiem

Jeżeli nie macie pomysłu na sałatkę podaną na świąteczny stół lub sylwestrowe party, to polecam Wam właśnie tę. Niewiele pracy, a pyszna i fajnie wygląda w przezroczystej salaterce. Tylko kilka składników, sos czosnkowy i prażony słonecznik na wierzchu…


Sałatka brokułowa z kurczakiem

 

Składniki:

2 filety z kurczaka

przyprawa do drobiu lub do gyrosa

olej do smażenia

1 duży brokuł

puszka czerwonej fasoli

opakowanie sera typu feta

3-4 łyżki łuskanego słonecznika


Sos:

kubek jogurtu greckiego

3 łyżki majonezu

sól

pieprz

1-2 ząbki czosnku

łyżeczka suszonych ziół (np. do pizzy lub do sałatek)

sól

pieprz

Słonecznik uprażyć na suchej patelni. Kurczaka umyć, osuszyć, pokroić na małe kawałki, posypać delikatnie przyprawą i usmażyć na niewielkiej ilości gorącego oleju. Brokuła podzielić na różyczki i ugotować najlepiej na parze na półtwardo. Fasolę odsączyć i przepłukać na sitku. Fetę pokroić w kostkę. Sporządzić sos: majonez połączyć z jogurtem, dodać zmiażdżony czosnek i zioła,a następnie doprawić do smaku solą i pieprzem. 

W salaterce ułożyć kurczaka, fasolę, fetę i brokuły. Polać sosem i posypać prażonym słonecznikiem. Schłodzić przed podaniem. Podawać z pieczywem.

 

Sałatka brokułowa z kurczakiem

Wigilijna kapusta z grzybami i śliwką

Tę kapustę przyrządzam od wielu lat. Nie na Wigilię, bo co roku przyjeżdżam z rodziną do mamy, ale taką lubię i taką mam nadzieję podam na Wigilii, którą ja kiedyś wyprawię dla swoich dzieci… Kapusta świetnie pasuje do kaszanki, ryby, schabowego, ale najczęściej pojawia się w towarzystwie makaronu świderki. To mój zamiennik do łazanek z kapustą. Potrawa jest kwaśna, ale też i trochę słodka… Ale na pewno pasuje do akcji kulinarnej pod hasłem WIGILIA.

Kapusta z grzybami i śliwkami

Składniki:

500 g kapusty kwaszonej (może być z marchewką)

garść suszonych borowików lub podgrzybków

50 g śliwek kalifornijskich lub suszonych

1 mała cebula

2 łyżki masła

2 łyżki mąki

sól, pieprz, łyżeczka kminku



Kapustę przepłukać, zalać dużą ilością wody (1,5 l), dodać kminek, pokruszone na kawałki grzyby i nieco soli. Gotować aż kapusta będzie miękka, a wody około 2/3 szklanki, wtedy dodać pokrojone na kawałki śliwki. W tym czasie posiekać cebulę i poddusić ją na maśle. Dodać mąkę i chwilę smażyć. Wlać 2/3 szklanki zimnej wody i rozprowadzić mąkę. Wlać do gotującej się kapusty. Gotować jeszcze jakiś czas, by zredukować połowę płynu, mieszając od czasu do czasu. Na końcu doprawić pieprzem i ewentualnie dosolić. Podawać do smażonej ryby wigilijnej lub wymieszaną z kluskami.

Kapusta z grzybami i śliwkami

Domowa pasta migdałowa do wypieków i innych słodkości :)

Dziś zaspokoiłam ciekawość. Chciałam sprawdzić jak ze zmielonych migdałów powstaje domowa pasta migdałowa na marcepan. Muszę przyznać, że zadziwiająco przyjemnie. Już zbieram przepisy, by użyć tej masy w wypiekach. Na razie zamroziłam, bo w planie są inne słodkości, ale wkrótce podzielę się z Wami pysznościami z marcepanem. Przepis na pastę migdałową Bajaderki z Cin Cin znalazłam u Atiny.


Domowa masa migdałowa

 

Składniki na pastę migdałową:

1 1/2 szklanki migdałów bez skorki

1 1/2 szklanki cukru pudru

1 białko

1 łyżeczka ekstraktu migdałowego dałam kilka kropli olejku migdałowego)

szczypta soli

Zmielić migdały partiami w malakserze, wymieszać z cukrem pudrem i resztą składników. Całość wyrobić na gładką, twardawa masę. Schłodzić dobrze w lodowce, masa musi być zimna przed kolejna obróbką. Niewykorzystane resztki świetnie przechowują się w zamrażalniku.

Piernikowanie z dekorowaniem – odsłona druga

Po pysznych pierniczkach czekoladowych przyszedł czas na pierniki, które upiększą naszą choinkę. Nie wiadomo jak długo na niej powiszą, bo już podczas pieczenia okazało się, że mają tendencję do znikania… magia świąt czy krasnoludki? Nie, to moje dwa średniej wielkości krasnale: Mikołaj (bynajmniej nie święty) i Julian (zwany świętym tylko do momentu pojawienia się buntu dwulatka).

Przepis na pierniczki pochodzi stąd. Piekłam z połowy porcji. Moje modyfikacje i uwagi podałam w nawiasach.

Pierniczki dodaję do akcji: Flowerka, Anahitki, a także Pieczarki Mysi, ponieważ pierniczki znajdujące się  na zdjęciach podarowałam dziś koleżankom z pracy, które serdecznie pozdrawiam…

 

Aromatyczne pierniczki

 

Składniki:
800 g mąki
1 szklanka cukru pudru
1 szklanka płynnego miodu (użyłam gryczanego)
100 ml aromatycznej kawy
łyżeczka proszku do pieczenia (dałam tyle na pół porcji)
1 opakowanie przyprawy korzennej (polecam Kotanyi)
250 g masła
otarta skórka z pomarańczy (dodałam jeszcze łyżkę kakao)



Miód, masło, cukier i kawę łączymy i podgrzewamy. Po ostygnięciu jednolitej masy dodajemy stopniowo mąkę, proszek do pieczenia, przyprawę korzenną i skórkę z pomarańczy (i ewentualnie 1-2 łyżki kakao). Ciasto wyrabiamy mikserem (wyrabiałam ręcznie). Wycinamy pierniczki, smarujmy białkiem (tę czynność pominęłam) i pieczemy przez 6-8 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni.

Dekoracja: lukier białkowy, kolorowa posypka, cukrowe gwiazdki)

 

Aromatyczne pierniczki

Śledzie na połówkach jajek i w sosie włoskim

Jak wiemy, śledzie to potrawa bardzo wigilijna i bardzo bożonaqrodzeniowa… lecz w połączeniu z jajkiem może wydawać się bardziej wielkanocna. Sami zdecydujcie. Do zestawu śledź plus jajko dołożyłam pyszny sos. Zainspirował mnie do tego keczup do pizzy. I wyszło danie, które moi chłopcy wcinali aż im się uszy trzęsły…


Śledzie na półokach jajek i w sosie włoskim

 

Składniki:

5-6 jajek ugotowanych na twardo

10-12 kawałków marynowanego śledzia n a wymiar połówki jajka (z jednego płata wychodzą 3 kawałki)

Sos:

puszka pomidorów bez skórki

2 korniszony

pół małego słoika czarnych oliwek

pół małego słoika kaparów

2 łyżki keczupu do pizzy (lub zwykłego plus łyżeczka ziół do pizzy)

1 łyżeczka octu balsamicznego najlepszy z Modeny)

sól i pieprz do smaku

Jajka ugotowane na twardo obrać ze skorupek. Pokroić wzdłuż na połówki. Ściąć odrobinę białka od spodu i ułożyć na półmisku. Na jajka położyć kawałki śledzi.

Pomidory wyjąć i lekko odcisnąć z soku (sok można wykorzystać do zupy pomidorowej), pokroić drobno. Oliwki pokroić w plasterki, a korniszony w drobną kostkę. Kapary wyjąć z zalewy. Wszystko wymieszać z keczupem i octem balsamicznym, doprawić solą i pieprzem. Sos wylać na każdy płat śledzia. Schłodzić przed podaniem.


Śledzie na półokach jajek i w sosie włoskim

PIERNIKOWE SER(C)OBROWNIE

Czekolada i przyprawa korzenna królują na blogach kulinarnych. Ja do tego zimowo-świątecznego zestawu dorzucam jeszcze ser, bo nie wyobrażam sobie Bożego Narodzenia, jak i innych rodzinnych uroczystości bez sernika. To moje ulubione ciasto, które ma wiele twarzy, i które jest dla mnie największym wyzwaniem i nieskończoną skarbnicą pomysłów. Kreowanie serników jest u mnie jak pisanie wierszy czy fotografowanie w makro. Wszystkie te zajęcia sprawiają mi wielką przyjemność… Nie wiem skąd się wzięło serce do serników. Moja mama nigdy ich nie piekła, twierdząc, że nie lubi.  Wczoraj przyznała, że moje serniki uwielbia i się nimi delektuje, zwłaszcza, że nie powinna jeść zbyt wielu słodkości z przyczyn zdrowotnych. A uznanie w oczach mamy jest rzeczą bezcenną…

Wspomniałam moją mamę nie bez powodu… 30 lat temu z haczykiem wydała mnie na świat. Bardzo jej za to dziękuję…

Wracając do serowego ciasta… Serobrownie bardzo piernikowe, bardzo czekoladowe i w dodatku bakaliowe. W cieście są orzechy, a w masie serowej – suszone owoce. 

 

PIERNIKOWE SER (C) OBROWNIE

 

Ciasto:

200 g gorzkiej czekolady

100 g masła

1/2 szklanki ciemnego brązowego cukru

niepełna szklanka mąki

2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia

2 rozkłócone jajka

łyżka dobrej przyprawy do piernika

2 łyżki miodu (najlepiej gryczanego)

2/3 szklanki grubo posiekanych orzechów (włoskie, laskowe, brazylijskie, nerkowca, migdały)

Masa serowa:

450-500 g sera śmietankowego na serniki

1/2 szklanki cukru pudru

2 rozkłócone jajka

2 łyżki miodu (jasnego, np. lipowy lub wielokwiatowy)

2/3 suszonych szklanki suszonych owoców (żurawina, śliwka, rodzynki, kandyzowana skórka pomarańczy)

 

PIERNIKOWE SER (C) OBROWNIE

 

W garnku z nieprzywieralnym dnem rozpuścić czekoladę, masło, miód i cukier. Przestudzić. Dodać rozkłócone jajka, mąkę i proszek do pieczenia, wymieszać, by nie było gródek. Dodać grubo posiekane orzechy. Ciasto powinno być dość gęste. Wylać do tortownicy 24 cm lub do formy o kształcie serca.

Ser wymieszać z cukrem pudrem, jajkami, miodem i suszonymi bakaliami. Wylać na ciasto czekoladowe i wygładzić powierzchnię łyżką. Piec około 1 godziny w temperaturze 180oC. Ostudzić i schłodzić w lodówce. Smacznego…

Piernikowanie i dekorowanie

Święta tuż, tuż… W końcu i ja poczułam ich zapach. A to za sprawą pierniczków, które upiekłam w sobotni wieczór. Wybrałam nowy przepis Doroty Świątkowskiej. To najsmaczniejsze pierniki jakie kiedykolwiek upiekłam. Czekoladowe, z aromatem pomarańczy i korzennych przypraw… Cudowne… A dziś… przez prawie trzy godziny zdobiłam je lukrem białkowym. To „chwila” relaksu po pracowitym tygodniu. Zdobienie pierników bardzo uspokaja, bo wymaga precyzji. Przepis na pierniczki i lukier białkowy znajdziecie pod tym adresem

Tak się złożyło, że pierniczki dodaję do akcji MajankiFlowerka oraz Anahitki.

 

Pierniczki czekoladowe

 

Składniki na kilka blaszek pierniczków:

3 i 1/3 szklanki mąki pszennej

1/2 szklanki kakao

3/4 szklanki cukru pudru

3/4 łyżeczki sody oczyszczonej

2,5 łyżki przyprawy korzennej do piernika (najlepiej domowej)

szczypta soli

skórka otarta z 1 pomarańczy

180 g masła 

1 jajko

3/4 szklanki melasy (ewentualnie golden syrupu lub płynnego miodu)

55 g gorzkiej czekolady, połamanej.

Mąkę pszenną, kakao, cukier puder, sodę, przyprawę korzenną i sól – wymieszać i przesiać.W garnuszku umieścić masło, melasę, czekoladę. Podgrzewać, mieszając, do rozpuszczenia i połączenia składników. Odłożyć do przestudzenia, choć mieszanka może pozostać lekko ciepła. Do suchych, przesianych składników wbić jajko, dodać rozpuszczoną, lekko ciepłą mieszankę, skórkę z pomarańczy i zmiksować. Powstałą masę (może być na tym etapie klejąca) przełożyć do naczynia, zawinąć szczelnie folią spożywczą i odłożyć do lodówki na 1 – 2 godziny (lub dłużej). Pobyt w lodówce powinien sprawić że masa stężeje i nie będzie się kleiła. Po schłodzeniu ciasto partiami wyjmować z lodówki i wałkować na grubość około 3 mm lub grubsze. Wykrawać dowolne kształty (u mnie były to serca). Piec w temperaturze 180ºC przez 10-12 minut (grubsze odrobinę dłużej). Wystudzić na kratce. Wystudzone pierniczki udekorować.


Pierniczki czekoladowe

 

Lukier do ozdoby:

1 białko

1 szklanka cukru pudru

Białko utrzeć z cukrem pudrem np. drewnianą pałką lub łyżką. Nie powinno być najmniejszych grudek w lukrze. Prawdopodobnie trzeba będzie dodać więcej cukru pudru (kilka łyżek – do pół szklanki) co zależy od rozmiarów jajka. Lukier powinien być bardzo gęsty. Gęsty na tyle, że będzie się dało z niego zrobić wzorek. Można zrobić próbę: wziąć na patyczek do szaszłyków małą ilość lukru i zrobić wzorek – nie powinien się rozlewać. Z papieru do pieczenia wykonać rożek, odciąć końcówkę (powinna być bardzo mała). Niektórzy używają do tego strzykawek, rękawów cukierniczych, woreczków z odciętym rogiem. Ja użyłam wykałaczki. Dekorować pierniczki. Lukier zastyga niemal od razu.

Lukier można zabarwiać barwnikami spożywczymi – wtedy trzeba dodać więcej cukru pudru, bo lukier się rozwodni. Niewykorzystany, dobrze się przechowuje przez noc w temperaturze pokojowej, ale koniecznie w woreczku. Jeśli zastygnie zbyt mocno, wystarczy dodać odrobinę wody.

Można zrobić również lukier z cukru pudru i wody, jednak ten z białka jest trwalszy i lepiej się przechowuje.


Pierniczki czekoladowe