Orkiszowe ciasto z gruszkami i amaretti

Ciasto idealne na Majówkę. Można je pokroić na kawałki i zabrać do koszyka, i jeśli oczywiście pogoda pozwoli, usiąść na kocu pod kwitnącą gruszą i się rozmarzyć… Zaraz udaję się na spacer, bo nieśmiało zaczęło wyglądać słońce zza chmur….

Orkiszowe ciasto z gruszkami i amaretti

Orkiszowe ciasto z gruszkami i amaretti

Składniki:

2,5 szklanki mąki orkiszowej, pełnoziarnistej

1/2 szklanki jasnego brązowego cukru

3 duże jajka

1 szklanka jogurtu naturalnego

1/2 szklanki oleju

2 łyżeczki proszku do pieczenia

ok. 100 g ciasteczek amaretti

2 gruszki

cukier puder do posypania

  Czas na piknik 2013 z home&you





Gruszki umyć, obrać, wydrążyć środki, pokroić w grubą kostkę. Jajka i jogurt wyjąć z lodówki na 2 godziny przed pieczeniem. Następnie zmiksować razem z olejem i cukrem. Dodać porcjami mąkę wymieszaną z proszkiem. Dodać pokruszone grubo ciasteczka amaretti oraz kawałki gruszek, wymieszać. Ciasto wyłożyć do okrągłej tortownicy, najlepiej z kominem. Piec 50 minut w temperaturze 180oC. Ostudzone posypać cukrem pudrem.

Orkiszowe ciasto z gruszkami i amaretti

Orkiszowe ciasto z gruszkami i amaretti

Tort czekoladowy z amaretti i malinami

Cóż, powiew jesieni czuję wyraźnie. Zdecydowanie wolę soczyste, zielone lato… Może dlatego, że mam letni typ urody, błękitne oczy, a moja skóra kocha słońce…

I uwielbiam czekoladę, migdały, amaretti, bitą śmietanę i maliny. Dlatego upiekłam na urodziny syna ten oto tort. A on też lubi takie smakołyki…

Tort czekoladowy z amaretti i malinami

 

Składniki na dużą tortownicę (27 cm):

100 g gorzkiej czekolady (70-90% kakao) rozpuszczonej w 1/2 szklanki mleka lub słodkiej śmietany 12%

200 g miękkiego masła

200 g brązowego cukru

1/4 łyżeczki sody

1 łyżeczka proszku do pieczenia

150 g zmielonych na proszek płatków migdałowych

150 g zmielonych na proszek ciasteczek amaretti

3 łyżki kakao

6 jajek

skórka starta ze sparzonej pomarańczy

Na poncz: 1/3 szklanki mocnej kawy zmieszanej z 1/3 szklanki likieru amaretto

Ponadto:

500 ml śmietany kremówki

3 łyżki cukru pudru

ok. 200 g malin

Jajka i masło wyciągamy kilka godzin wcześniej z lodówki. Miękkie masło ucieramy na puch, dodajemy na przemian porcjami cukier, a na końcu czekoladę i skórkę z pomarańczy. Wciąż miksując dodajemy powoli mieszankę suchych składników: zmielonych migdałów, ciastek, kakao, sody i proszku. Przelewamy do tortownicy wyłożonej papierem i pieczemy do suchego patyczka w temperaturze 180oC (ok. 40 minut). Studzimy. Obkroiwszy boki, wyjmujemy ciasto i nasączamy ponczem. Zimną kremówkę ubijamy z cukrem pudrem, wykładamy na wierzch ciasta. Na śmietanie układamy opłukane i osuszone maliny. Chłodzimy około 2 godziny przed podaniem.


Ciasto z malinami i ciasteczkami amaretti

Ciasteczka amaretti zawsze mam w kuchennej szafce. Dodaję je do spodów sernikowych, ciasteczek, ciast ucieranych, przekładam nimi ciasta z kremem. Lubię ich chrupiący migdałowy smak. To ciasto od razu mi się spodobało!

Przepis znalazłam u Eweny. Zwiększyłam jednak proporcje składników, by upiec ciasto w tortownicy 24 cm. Zmniejszyłam równocześnie ilość cukru, ciasto i tak wyszło bardzo słodkie. Słodkie, fantastycznie maślane, przełamane kwasowością malin z aromatem migdałowym. Polecam!


Ciasto z malinami i ciasteczkami amaretti

Składniki na tortownicę 24 cm:

200 g miękkiego masła, plus dodatkowo do natłuszczenia
150 g drobnego cukru trzcinowego ( dałam drobny jasnobrązowy, uważam, że taka ilość w zupełności wystarczy)
4 jajka
170 g mąki samorosnącej (lub zwykła plus 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia)
100 g mielonych migdałów
170 g ciasteczek amaretti, połamanych
300 g malin
cukier puder do posypania, śmietanka – opcjonalnie do podania


Ciasto z malinami i ciasteczkami amaretti

Piekarnik nastawiamy na 160 st C. Natłuszczamy i wykładamy papierem dno tortownicy o wymiarach 24 cm (wyłożyłam spód pergaminem). Masło, cukier, jajka, mąkę i mielone migdały ucieramy w dużej misce. Połowę ciasta wykładamy do foremki i wygładzamy powierzchnię, posypujemy ponad połową pokruszonych amaretti i 1/3 malin. Łyżką nakładamy pozostałe ciasto i delikatnie rozsmarowujemy. Na koniec posypujemy pozostałymi amaretti i połową pozostałych malin. Pieczemy ok. 55-60 minut (sprawdzamy patyczkiem).
Studzimy przez 15 minut w foremce, po czym wyjmujemy i przekładamy na talerz. Podajemy ciepłe lub zimne, lekko posypane cukrem pudrem, z pozostałymi malinami i odrobina śmietany (opcjonalnie).

Mikołaj i paź królowej

Aksamitka po deszczu

Modraszek ikar

Sernik amaretto z morelami

Kiedy zobaczyłam pierwsze tego roku morele już wiedziałam co upiekę. Ze świeżymi morelami sernika jeszcze nie było. Owoce te idealnie pasują do migdałów, dlatego smak masy serowej wzbogaciłam likierem amaretto, dorzucając jeszcze ciasteczka amaretti. Z wielką przyjemnością przepis dodaję do akcji Zaytoon.


Sernik amaretto z morelami

Spód:

200 g płatków śniadaniowych z nadzieniem waniliowym Figuraki z Lubelli lub tyle samo herbatników

100 g ciasteczek Amaretti

100 g masła

kilka łyżek mleka

Płatki i ciasteczka zmielić w malakserze. Masło rozpuścić. Lekko ciepłe połączyć ze zmielonymi płatkami i ciastkami Amaretti, dodać tyle mleka by uzyskać mokre okruszki. Wylepić dno średniej prostokątnej blachy, wyłożonej papierem. Wstawić do lodówki na czas przygotowania masy serowej.

Masa serowa:

1 kg sera śmietankowego (dałam Piątnicę)

5 jajek

150 ml likieu amaretto

125 ml słodkiej śmietany kremówki

160-180 g cukru

1 łyżka skrobi ziemniaczanej

700 g moreli

100 g ciastek amaretti

ok. 50 g płatków migdałowych



 

Morele umyć, wypestkować, pokroić na ćwiartki. Ser krótko miksować z cukrem i jajkami. Wlać amaretto i śmietankę, na końcu skrobię i jeszcze raz krótko zmiksować do połączenia się składników. Dodać amaretti i wymieszać. Poczekać aż wchłoną masę. Wylać na ciasteczkowy spód, powrzucać ćwiartki owoców, posypać płatkami migdałów. Pierwsze 1/2 godziny piec w temperaturze 180oC, potem sernik przykryć z wierzchu folią (ja nie przykryłam i ciasteczka za bardzo się przyrumieniły) i piec jeszcze godzinę w temperaturze 150oC. Ostudzić i schłodzić w lodówce minimum 6 godzin.


Sernik amaretto z morelami

Tort czekoladowy z wiśniami amaretto

Bardzo się ucieszyłam z akcji Justin&Dorothy pod tytułem Wasze autorskie przepisy.

Kiedy kilka lat temu poczułam się pewniej jako cukiernik w swojej domowej wypiekarnii ciast zaczęłam opracowywać nowe przepisy, skrupulatnie dobierając smaki i składniki. Jest kilka ciast i słodkich przekąsek, z których jestem bardzo zadowolona i których smak pozostał w mojej i częstowanych osób pamięci.

Nagle poczułam wielką chęć stworzenia ciasta, które łączyłoby trzy smaki: wiśniowy, amaretto i czekoladowy. Zdecydowałam się na biszkopt z kakao, masę budyniową z kawałkami czekolady i wiśniami, warstwę bitej śmietany, a pomiędzy nimi ciasteczka amaretti. Ciasto wyszło wilgotne i niezwykle aromatyczne… a dziś mogę się nim z Wami wirtualnie podzielić…

Tort czekoladowy z wiśniami amaretto

Biszkopt:

4 jajka

2/3 szklanki mąki pszennej

1/4 szklanki ciemnego gorzkiego kakao

2/3 szklanki drobnego cukru

2 łyżeczki cukru z wanilią

1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia

łyżka oleju

szczypta soli

Krem czekoladowy:

2 budynie czekoladowe na 1/2 l mleka bez cukru

3/4 szklanki cukru

3 szklanki mleka

250 g miękkiego masła

łyżka gorzkiego kakao

słoik wiśni w syropie

1/2 szklanki likieru amaretto

100 g gorzkiej lub deserowej czekolady

Bita śmietana:

1/2 l śmietany kremówki, najlepiej 36%

3 łyżki cukru pudru

klika kostek gorzkiej lub deserowej czekolady

oraz około 2/3 opakowania ciasteczek amaretti

Tort czekoladowy z wiśniami amaretto

Wiśnie odsączyć z nadmiaru soku, zalać amaretto i odstawić na kilka godzin.

Ugotować budyń. Proszek budyniowy rozprowadzić w 2/3 szklanki mleka. Resztę mleka zagotować, wlać budyń i ciągle mieszając gotować do całkowitego zgęstnienia. Odstawić z ognia, wsypać cukier i mieszać do jego rozpuszczenia. Przykryć wierzch folią aluminiową tak, by dotykało powierzchni budyniu. Odstawić do całkowitego ostudzenia.

Upiec biszkopt. Jajka sparzyć, oddzielić żółtka od białek. Białka ubić na sztywno ze szczyptą soli. Powoli, cały czas ubijając dodać cukier i cukier waniliowy, wlać po jednym żółtku, dolać małym strumieniem olej. Odstawić mikser. Powoli wsypywać przesianą mąkę, wymieszaną z kakao i proszkiem do pieczenia, delikatnie mieszając. Dobrze połączyć pianę z suchą mieszanką. Masę wylać do natłuszczonej i wysypanej bułką tartą prostokątnej blachy lub dużej tortownicy. Piec około 25 minut w temperaturze 170oC. Ostudzić i wyjąć ostrożnie z blachy. Odwrócić do nasączenia.

Wiśnie odsączyć z likieru. odłożyć kilkanaście do dekoracji. Czekoladę pokroić w kostkę. Z likieru odlać 2 łyżki do kremu czekoladowego. Resztą nasączyć biszkopt. Przygotować krem czekoladowy. Miękkie masło utrzeć, dodając porcjami zimny budyń. Dodać kakao, 2 łyżki likieru, wiśnie oraz czekoladę, wymieszać. Rozsmarować na nasączonym biszkopcie i ułożyć, jedno obok drugiego ciasteczka amaretti (bez nasączania).

Śmietanę ubić, pod koniec dodać cukier puder. Rossmarować równo na warstwie ciastek. Na wierzch zetrzeć kilka kostek czekolady i powciaskać odłożone wiśnie. Chłodzić kilka godzin przed podaniem.

Tort czekoladowy z wiśniami amaretto

Tort czekoladowy z wiśniami amaretto

Ciasteczka czekoladowo-migdałowe na Walentynki

Dosypywałam, odmierzałam i mieszałam. Tak powstały te kruche serduszka. Ciastka są kruche, mocno kakaowe, ale uprzedzam przed trudnościami z wałkowaniem ciasta. Niezwykle smaczne, rzekłabym nawet, że uzależniające, ale wykonanie ich jest dla cierpliwych… dlatego nie wezmę z nimi udziału w akcji Justin&Dorothy na najlepszy przepis autorski, która zaczyna się 14 lutego. Mam jeszcze w zanadrzu kilka autorskich pomysłów, które będę mogła polecić jako wypiek, z którego jestem w 100% zadowolona. Bo tworzenie słodkości to moja pasja…

Ciasteczka czekoladowo-migdałowe

Składniki:

250 g mąki

120 g drobnego cukru

200 g miękkiego masła

60 g zmielonych migdałów ze skórką

60 g zmielonych ciasteczek amaretti

60 g ciemnego kakao

1 łyżka likieru migdałowego lub 1 łyżeczka ekstraktu

1 płaska łyżka kawy rozpuszczalnej

1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia

1 jajko

Ciasteczka czekoladowo-migdałowe

W misce wymieszać mąkę, kakao, kawę, proszek, zmielone migdały i amaretti. Miękkie masło utrzeć na puch, dodając cukier, jajko, amaretto lub ekstrakt. Dodawać porcjami suchą mieszankę i zagnieść ciasto, dobrze łącząc składniki. Ciasto podzielić na dwie części, z każdej uformować kule i zawinąć w folię. Schować na okoo 2 godziny do lodówki. Cisto powinno być na tyle twarde, by dało się rozwałkować (na ok. 5 mm). Przed rozwałkowaniem posypać blat lub deskę mąką. Wykrawać serduszka i układać na blasze wyłożonej papierem. Piec w w gorącym piekarniku (180oC) 10 minut. Po wyjęciu odczekać 2 minuty i dopiero zdejmować ciasteczka z blachy, ponieważ po wyjęciu są jeszcze miękkie. Z podanych sładników upiekłam 70 ciasteczek.

Ciasteczka czekoladowo-migdałowe

Ciasteczka czekoladowo-migdałowe

Sernik Tiramisu na pożegnanie starego, a może raczej powitanie nowego roku…

Muszę zająć się pracą, by nie myśleć o przykrych sprawach, które ostatnio miały miejsce w moim życiu. Wczoraj czara goryczy przelała się. Teraz musi być już tylko lepiej. Ja, z pozoru pogodna optymistka, radząca sobie w trudnych sytuacjach, nie dałam rady, a raczej mój organizm. Bezsilność, niemoc. Dziś próbuję normalnie żyć. Wyciszyć emocje. Podnieść głowę i powiedzieć: od jutra zaczynam nowe życie, lepsze życie. Wzięłam dziś urlop, ale nie biorę urlopu od moich pasji… bo one nadają życiu sens. I moja rodzina, moje sacrum jak śpiewał Mezo z Kasią Wilk…

Dlatego też piecze się sernik, później zrobię śledzie w dwóch wersjach smakowych (dla siebie i dla chłopaków) i tylko brak mi pomysłu na mięso. Może coś jeszcze wpadnie mi do głowy, zanim zamkną wszystkie sklepy… O północy, z lampką wina musującego, z tymi, których kocham, i którzy są moim azylem, przywitam Nowy Rok… z nadzieją, że to złe zostanie za drzwiami z napisem: 2011…

Wszystkim, którzy odwiedzają Czerwień i błękit serdecznie dziękuję za wspólnie spędzony rok. Życzę by w nowym, 2011, nie zabrakło Wam zdrowia, pogody ducha i pomysłów na wspaniałe dania i wypieki!

Szybko podaję składniki sernika, póki zapomnę, bo jak często się zdarza, serniki komponuję pod wpływem chwili, często w trakcie przygotowywania…

Sernik Tiramisu

Spód:

200 g płatków śniadaniowych z nadzieniem czekoladowym Figuraki z Lubelli

50 g ciasteczek Amaretti

100 g masła

Płatki i ciasteczka zmielić w malakserze. Masło rozpuścić. Lekko ciepłe połączyć ze zmielonymi płatkami i ciastkami Amaretti. Wylepić dno tortownicy o średnicy 24 cm, wyłożonej papierem i szczelnie owiniętej folią z wierzchu (by zapobiec wyciekaniu masła). Wstawić do lodówki na czas przygotowania masy serowej.

Masa serowa Tiramisu:

600 g sera śmietankowego na serniki

250 g serka mascarpone

3 duże jajka

1 płaska łyżka kawy rozpuszczalnej

ok. 7 łyżek likieru Amaretto

120 g cukru pudru

2 łyżki skrobi ziemniaczanej

ok. 80 g ciasteczek Amaretti

oraz kakao do oprószenia wierzchu (wymieszałam z cukrem pudrem)

Sernik Tiramisu

Jajka krótko zmikosować z cukrem. Dodawać porcjami ser śmietankowy i serek mascarpone, ucierając na małych obrotach miksera, tylko do połączenia się składników. Kawę rozpuścić w likierze Amaretto i powoli wlewać do masy serowej, ucierając. Na końcu dodać skrobię i jeszcze raz delikatnie, na małych obrotach wymieszać, by nie było grudek. Masa powinna być gęsta, nienapowietrzona, ciężka, by ciasteczka umieszczone w masie nie wypłynęły na wierzch. Odradzam też miksowanie masy w malakserze, bo robi się zbyt rzadka.

Połowę masy wylać na spód ciasteczkowy. Na powierzchni masy ułożyć w dwóch okręgach ciasteczka Amaretti i delikatnie, najlepiej łyżką wyłożyć pozostałą masę. Sernik wstawić na około 1,5 godziny do piekarnika nagrzanego do temperatury 150oC i przykryć wierzch folią aluminiową. Sernik jest upieczony, kiedy jego wierzch jest ścięty. Studzić w wyłączonym, uchylonym piekarniku około 30 minut. Potem wyjąć, całkowicie ostudzić i schłodzić kilka godzin. Przed podaniem oprószyć kakao.

P.S. Sernik jest naprawdę pyszny, po sfotografowaniu spróbowałam kawałek i jestem zachwycona! Mąż też…

Sernik Tiramisu

Sernik kajmakowy z migdałami w karmelu

Od jakiegoś czasu zastanawiałam się jak połączyć smak migdałowy z kajmakiem. I powoli w głowie zrodził się ten przepis. Sernik jest wspaniały, choć słodki i zapychający. Bardzo aromatyczny i… kaloryczny, ale trzeba sobie przecież sprawiać takie przyjemności od czasu do czasu… a przy okazji też innym…

Najpierw kruchy spód z ciasteczkami amaretti, potem warstwa prażonych w miodzie migdałów i kremowa gęsta masa serowa pachnąca krówkami. Kropka nad i to ozdobnik w postaci sosu karmelowego i pokruszonych ciastek amaretti…

Sernik kajmakowy z migdałami w karmelu

Przepis na tortownicę 27 cm.

Spód: 150 g masła, 150 g mąki pszennej, 100 g zmielonych w malakserze lub zblenderowanych ciasteczek Amaretti, 1 łyżeczka proszku do pieczenia, 1 jajko.

Migdały w karmelu: 300 g migdałów, 4 łyżki miodu, 100 g ciemnego brązowego cukru, 3 łyżki likieru Amaretto, 100 g masła.

Masa serowa: 1 kg twarogu sernikowego (polecam w tym przypadku Piątnicę), 1 puszka masy kajmakowej o wadze 400 g, 120 g ciemnego brązowego cukru, 3 łyżeczki cukru z prawdziwą wanilią, 125 ml śmietany kremówki, 4 całe jajka, 2 łyżki mąki ziemniaczanej.

Do dekoracji: kilka łyżek sosu karmelowego, kilka pokruszonych ciastek Amaretti.

Sernik kajmakowy z migdałami w karmelu

Zmielone Amaretti wymieszać z mąką i proszkiem, dodać posiekane masło oraz jajko i szybko zagnieść. Papierem do pieczenia wylepić dno tortownicy o średnicy 27 cm (mniejsza może nie pomieścić masy serowej z takiej ilości sera) i schłodzić na czas przygotowania pozostałych warstw.

Migdały posiekać na średnie kawałki. W garnku (najlepiej z nieprzywieralnym dnem, np. teflonowym) rozpuścić masło, cukier i miód, dodać migdały i Amaretto i gotować około 5 minut. Zdjąć z ognia, odczekać minutkę i wylać na spód ciasta. Wstawić na 20 minut do piekarnika nagrzanego do temperatury 180oC (góra-dół). W tym czasie przygotować masę serową. Masę kajmakową zmiksować z brązowym cukrem i cukrem waniliowym, porcjami dodawać ser cały czas miksując. Dodać jajka i miksować do połączenia się składników. Na końcu wlać kremówkę i dodać mąkę. Połączyć z masą serową. Wylać ostrożnie na podpieczoną warstwę migdałów w karmelu. Piec w tej samej temperaturze aż wierzch na środku sernika się zetnie (około 1 godziny). Wyłączyć piekarnik i studzić w nim około 15 minut. Po tym czasie wyjąć, zupełnie ostudzić i chłodzić kilkanaście godzin w lodówce. Przed rozkrojeniem ozdobić ciepłym sosem karmelowym (skorzystałam z przepisu cuda.wianki, zwykły cukier zastąpiłam ciemno brązowym) i posypać pokruszonymi ciasteczkami amaretti… Polecam z gorzką kawą bez mleka 🙂

Sernik kajmakowy z migdałami w karmelu

Ciasto migdałowe z morelowym musem i kremem Amaretto

Torcik, który prezentuję poniżej to moja mała słodka improwizacja. Spód ciasta jest modyfikacją tego przepisu. Mus i krem to zupełny eksperyment, ale udany. Nic się nie rozpłynęło, za to smakowało pysznie.

Ciasto migdałowe z morelowym musem i kremem Amaretto

Ciasto:

100 g białej czekolady

1/3 szklanki mleka

50 g ciasteczek Amaretti

100 g migdałów bez skórek lub płatków migdałowych

80 g cukru

2 łyżki mąki ziemniaczanej

2 łyżki mąki pszennej

4 łyżki likieru Amaretto

100 g miękkiego masła

4 jajka

Mus morelowy:

100 g suszonych moreli

2 łyżeczki żelatyny

1 szklanka wody

cukier lub cukier waniliowy do smaku

Krem Amaretto:

500 ml śmietany 30-36%

3 łyżki cukru pudru

1/3 szklanki likieru Amaretto

3 łyżeczki żelatyny

płatki migdałowe lub pokruszone ciasteczka Amaretti do dekoracji

Ciasto migdałowe z morelowym musem i kremem Amaretto

Ciasto:

Czekoladę połamać i włożyć do naczynia z mlekiem. Roztopić w kąpieli wodnej lub mikrofalówce, wystudzić.
Ciasteczka Amaretti oraz migdały zmielić na proszek. Wymieszać je z cukrem, mąkami i likierem.
Zmiksować na jednolitą masę z masłem oraz jajkami. Na koniec zmiksować z roztopioną czekoladą.
Masę przelać do formy o średnicy 24 cm wyłożonej papierem i wstawić do piekarnika nagrzanego do temperatury 180oC. Piec przez 35 minut. Całkowicie wystudzić. Potem wyjąć z formy i zdjąć papier. Z powrotem umieścić w tortownicy.

Mus morelowy:

Morele sparzyć i pokroić na mniejszę części. W szklance zimnej wody wymieszać żelatynę. Zalać morele i cały czas mieszając zagotować, by żelatyna całkowicie się rozpuściła. Całość zmiksować, dosłodzić cukrem lub cukrem waniliowym (2-3 łyżeczki). Lekko ostudzić. Jeszcze ciepły mus wylać na ostudzone ciasto migdałowe i zostawić do stężenia musu. Schłodzić.

Krem Amaretto:

Żelatynę rozpuścić w 1/3 szklanki wody. Ostudzić, ale uważać by nie stężała. Kremówkę ubić z cukrem, wlać Amaretto i zimną, ale płynną żelatynę. Dobrze wymieszać. Wyłożyć na mus morelowy (można wykonać wzorek). Posypać płatkami migdałów lub pokruszonymi ciasteczkami Amaretti. Schłodzić do całkowitego stężenia śmietany (minimum 3 godziny).

Ciasto migdałowe z morelowym musem i kremem Amaretto

Ciasto migdałowe z morelowym musem i kremem Amaretto

Tort migdałowo-pomarańczowo-mandarynkowy

Od dawna intrygowało mnie połaczemnie migdałów i pomarańczy. Migdały i wszystko co migdałowe uwielbiam nie od dziś… wiedzą to Ci, którzy regularnie tu zaglądają…

Nadarzyła się niedawno okazja, by upiec tort, szóste urodziny mojego starszego kawalera. Dlatego wymyśliłam na ten okazję ten tort.

Pomarańczowy biszkopt i migdałowa beza, przełożone dżemem z pomarańczy, migdałową masą, mandarynkami oraz ciasteczkami Amaretti. Do dziś czuję ten wyjątkowy słodko-gorzki smak…

Tort migdałowo-pomarańczowo-mandarynkowy

Tort migdałowo-pomarańczowo-mandarynkowy

Biszkopt pomarańczowy: 4 jajka, 3/4 szklanki mąki pszennej tortowej, 1 opakowanie kisielu pomarańczowego bez cukru, 3/4 szklanki drobnego cukru, 1 łyżeczka proszku do pieczenia, 1 łyżka oleju, szczypta soli, 2-3 krople olejku pomarańczowego.

Masa migdałowa: 0,75 l mleka, 3 żółtka, 1 niepełna szklanka cukru, 2 łyżeczki cukru migdałowego Delecta, 2 łyżki mąkli pszennej, 2 łyżki mąki ziemniaczanej, 400 g masła, 2 puszki mandarynek w syropie, opakowanie ciasteczek Amaretti, mały słoik dżemu lub konfitury pomarańczowej ze skórką.

Beza migdałowa: 6 białek, szklanka cukru, płaska łyżeczka cukru migdałowego, 2 łyżki mąki ziemniaczanej, 200 g płatków migdałowych (3/4 zmielonych).

Najpierw ugotować budyń. Z mleka odlać 2/3 szklanki, dodać mąki oraz żółtka i dobrze rozprowadzić, by nie było grudek. Resztę mleka zagotować. Wsypać cukry i wlać zimny budyń, cały czas mieszająć (robię to zawsze drewnianą mątewką, którą wcześniej rozprowadzam mąki w mleku). Po zgęstnieniu budyniu, odstawić do zupełnego wystudzenia.

Biszkopt: Żółtka oddzielić od białek. Mąkę wymieszać z kisielem i proszkiem do pieczenia w osobnej misce. Zimne białka ubić na sztywno ze szczyptą soli. Dodawać porcjami cukier i żółtka, ciągle ubijając. Wlać olej, zapach pomarańczowy, wymieszać. Wyłączyć mikser, wsypać suche składniki delikatnie połącząć z masą jajeczno-cukrową. Wylać na okrągłą tortownicę (26-27 cm) wyłożoną papierem i piec w temperaturze 170oC ok. 30 minut (do suchego patyczka). Wyjąć i upuścić z wysokości 60 cm na podłogę. Ostudzić. Zdjąć papier z lekko ciepłego biszkoptu.

Beza migdałowa: 3/4 płatków migdałowych zmielić (blenderem). Zimne białka ubić na sztywno ze szczyptą soli, wsypać cukier, cukier migdałowy, ubijać do rozpuszczenia cukrów. Wsypać mąkę ziemniaczaną i delikatnie wymieszać łyżką. Następnie dodać migdały (zmielone i płatki) i jeszcze raz dobrze wymieszać. Wylać do tej samej tortownicy, w której był pieczony biszkopt (wcześniej wyłożyć ją papierem) i piec w temperaturze 160oC około 25-30 minut. Wyjąć, potraktować jak pomarańczowy i wystudzić. W trakcie studzenia zdjąć papier.

Masa i przełożenie tortu: Miękkie masło utrzeć. Dodawać po łyżce zimnego budyniu. Dobrze połączyć. Biszkopt ułożyć na spodzie tortownicy (bez obręczy) lub na płaskim talerzu. Można nasączyć sokiem pomarańczowym. Posmarować połową dżemu pomarańczowego. Następnie cienko posmarować kremem. Mandarynki odsączyć z soku, sok zachować. 2/3 owoców wyłożyć na krem (można przekroić cząstki na pół). Znów posmarować cienko kremem. 2/3 ciasteczek amaretti moczyć po kilkanaście sekund każde w syropie z mandarynek i ułożyć jako kolejną warstwę. Znów posmarować cienko kremem. Bezę migdałową od spodu posmarować resztą dżemu i położyć na kremie. Resztą kremu posmarować wierzch (bezę) oraz boki tortu. Na brzegach ułożyć naprzemian ciasteczka (bez namaczania) z cząstkami mandarynek. Środek i boki udekorować płatkami migdałów. Schłodzić kilka godzin przed podaniem…

Tort migdałowo-pomarańczowo-mandarynkowy

Tort migdałowo-pomarańczowo-mandarynkowy

Ciasto gruszkowe

Ciasto pochodzi ze strony Moje wypieki. Wyszło bardzo słodkie, druga połówka była zachwycona. Ja wolę mniej słodkie i bardziej delikatne. Następnym razem, jeśli będzie, dodam proszek do pieczenia do spodu ciasta. Poniosła mnie fantazja…i zamiast kratki zrobiłam z ciasta kwiatki…

Ciasto z gruszkami

Przepis podaję za autorką, w nawiasie moje uwagi.

Składniki na ciasto:
280 g mąki
szczypta soli
100 g cukru pudru
115 g masła, pociętego w małe kawałki
1 jajko
1 żółtko
kilka kropel ekstraktu waniliowego
2 – 3 łyżeczki zimnej wody

Mąkę przesiać, dodać pozostałe składniki i zagnieść ciasto. Zawinąć je w folię spożywczą, schładzać w lodówce przynajmniej godzinę.

Składniki na nadzienie:
4 łyżki dżemu morelowego lub brzoskwiniowego
60 g ciastek amaretti, pokruszonych
60-70 dag gruszek, obranych, z usuniętymi gniazdami nasiennymi (dałam 4 sztuki)
1 łyżeczka cynamonu
80 g rodzynek
2-3 łyżki brązowego cukru
cukier puder, do oprószenia

Ciasto z gruszkami

3/4 schłodzonego ciasta wyłożyć do płytkiej formy o wymiarach 17 x 27 cm (u mnie mała tortownica). Rozsmarować na całości dżem, na dżem wysypać pokruszone ciastka. Gruszki pokroić cieniutko, rozłożyć równo na ciastkach. Posypać cynamonem, następnie rodzynkami, na końcu brązowym cukrem.

Z 1/4 pozostałego ciasta utoczyć cieniutkie wałeczki, rozłożyć ukośnie na cieście, od brzegu do brzegu, około 5 pasków w każdym kierunku Ja rozwałkowałam i wycięłam foremką kwiatki.

Piec około 50 minut w temperaturze 190°C, do złotego koloru. Jeśli będzie zbyt szybko „łapać” kolor, przykryć od góry folią aluminiową.

Babie lato i biedronka

Sernik Amaretto z malinami i borówkami

Sernik Amaretto z malinami i borówkami

Przepyszny sernik, który już dawno znalazłam u Doroty i piekłam wielokrotnie z moją modyfikacją w takiej wersji. Tym razem zaszalałam i dodałam owoce. Miały być morele, ale pozostało po nich tylko w wspomnienie i kupiłam po pudełeczku malin i borówek amerykańskich. Efekt jest przepyszny!

Sernik Amaretto z malinami i borówkami

Składniki na spód:

150 g ciasteczek Amaretti

100 g biszkoptów

120 g roztopionego masła

2 łyżki likieru Amaretto

Ciastka i biszkopty zmielić, najlepiej w malakserze lub dobrze rozkruszyć. Wymieszać z masłem i likierem. Tortownicę o średnicy 26-27 cm wyłożyć papierem do pieczenia (same dno), wcisnąć masę ciasteczkową, wyrównać.

Sernik Amaretto z malinami i borówkami

Składniki na masę serową:

750 g sera półtłustego, zmielonego przynajmniej dwukrotnie, albo dobrego jakościowo śmietankowego sera przeznaczonego na serniki (dałam 500 g Prezydenta i 250 g ricotty)

1 puszka mleka skondensowanego słodzonego (400 g)

4 jajka

1 łyżeczka ekstraktu z migdałów (niekoniecznie)

około 100 ml Amaretto lub innego migdałowego likieru

1 łyżka mąki ziemniaczanej (skrobi)

100 g podprażonych płatków migdałowych

pudełeczko malin

pudełeczko borówek amerykańskich

Ser dokładnie ubić mikserem, wlać mleko skondensowane, dalej ubijając, do połączenia. Dodawać jajka, jedno za drugim, ubijając. Dodać likier oraz ekstrakt z migdałów, wmieszać mąkę ziemniaczaną. Wszystko wymieszać na gładką masę. Na samym końcu dodać podprażone płatki migdałów. Wymieszać.

Masę serową wlewać partiami, wrzucając w kilku porcjach owoce. Piec około 1 godziny w 175ºC. Gdyby szybko ‚łapał’ kolor, przykryć folią aluminiową. Nie pieczemy do tzw. suchego patyczka, ważne, by środek był ścięty i sprężysty. Wystudzić w formie. Schłodzić w lodówce przez jedną noc.

Sernik Amaretto z malinami i borówkami