Muffinki z kabanosem, papryką i żółtym serm

Moje pierwsze wytrawne muffinki.

Muffinki z kabanosem, papryką i żółtym serm

375g mąki

250 ml mleka

2 rozmącone jajka

125g stopionego i przestudzonego masla

2 łyżeczki proszku do pieczenia

1/2 łyżeczki soli i szczypta pieprzu lub chili

2 łyżki posiekanego szczypiorku i łyżka suszonego lubczyku

1/2 papryki czerwonej pokrojonej w kostkę i podduszonej na łyżce oleju ze szczyptą soli

15 dag żółtego sera pokrojonego w kostkę

1 długi, cienki kabanos pokrojony w plasterki

Muffinki z kabanosem, papryką i żółtym serm

W jednej misce łaczymy mąkę, proszek do pieczenia, sól, pieprz, szczypiorek i lubczyk. W drugiej misce: mleko, jajka i olej. Do suchych dodajemy mokre oraz pokrojoną paprykę, ser i kabanosa. Wszystko łączymy ze sobą tylko do połączenia się składników.

Do foremki do pieczenia muffinek wkładamy papilotki i napełniamy je ciastem.

Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 200°C przez 20 minut.

Zalew nad Wisłokiem

Twarożkowe placuszki z płatkami owsianymi

Szybkie i proste danie, tóre znalazłam u Edysi. Bardzo mi smakowały. Powtórka będzie niejedna.

Twarożkowe placuszki z płatkami owsianymi

Składniki (dla 3 osób):
250 g półtłustego twarogu
3 jajka
6 łyżek płatków owsianych błyskawicznych
sól, pieprz, szczypta ziół prowansalskich
posiekany koperek

sos:
jogurt naturalny
majonez
sól

Twaróg z jajkami zmielić w blenderze na kremową masę, dodać płatki owsiane, koperek, zioła prowansalskie, wymieszać i doprawić do smaku solą i pieprzem.

Na niewielką ilość rozgrzanego oleju nakładać łyżką porcje ciasta formując placuszki. Smażyć z obu stron na złoty kolor.

Podawać z sosem jogurtowo-majonezowym. Kubeczek jogurtu wymieszać z 1-2 łyżkami majonezu. Doprawić do smaku.

Wieczór

Wieczór

Waniliowe racuszki serowo-ryżowe i cztery motyle na pożegnanie lata…

Zupełny eksperyment, ale baaardzo udany…

Waniliowe racuszki serowo-ryżowe

Składniki na około 10 racuszków:

500 g serka homogenizxowanego waniliowego (lub dwa Danio po 240 g)

100 g (saszetka) ugotowanego i przestudzonego ryżu

2 łyżki mąki

2 jajka

1-2 łyżeczki ekstraktu waniliowego

Jajka rozkłócić, wymieszać z serkiem i ekstraktem. Dodać mąkę, dobrze wymieszać, wsypać ostudzony ryż, jeszcze raz wymieszać. Smażyć na dobrze rozgrzanym oleju, na niewielkim ogniu z obu stron. Podawać z dżemem lub posypane cukrem pudrem.

Ja wybrałam konfiturę czekoladowo-bananową z kardamonem.

Wspomnienie lata – motylarnia….

Modraszek ikar

Czerwończyk nieparek

Listkowiec cytrynek

Listkowiec cytrynek

Muffinki kawowe ze śliwkami

Jesień też może być piękna. Dzisiaj przeżyłam prawdziwy nalot rusałek. Jest ich pełno na ulicach i łączkach między blokami mojego miasta. Są i biedronki.. i być może ostatni już modraszek ikar wytrzeszczał na mnie swoje czarne oczyska, zaczepiony na źdźble trawy…

Rusałka pawik na jarzębinie

Leśne jeżyny

Modraszek ikar

Biedronka

A teraz słodki, późno letni akcent. Moje pierwsze kawowe muffinki. Przepis Kasi wydawał mi się najlepszy. Od siebie dorzuciłam śliwki, ale w planie początkowo były jeżyny. Sezon jeżynowy, niestety przegapiłam… i w tym roku nie przekonam się jak smakują w tamtej wersji… leśne były zbyt kwaśne…

Składniki:
2 szklanki mąki
1 szklanka cukru
1 szklanka mleka
125 g masła (roztopionego)
1 jajko
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
2 łyżki kawy rozpuszczalnej
1/4 łyżeczki cynamonu
1/4 łyżeczki soli
2 łyżeczki proszku do pieczenia
250 g śliwek

Muffinki kawowe ze śliwkami

Śliwki umyć, wypestkować i pokroić na mniejsze kawałki. Wszystkie suche składniki łączymy ze sobą w dużej misce. W drugiej misce łączymy roztopione i przestudzone masło, mleko, jajko i wanilię. Składniki mokre przelewamy do suchych i mieszamy kilka razy, niedbale, tylko do połączenia się składników. Wrzucamy śliwki i jeszcze raz mieszamy. Formę do muffinek wykładamy papilotkami i w każdej z nich umieszczamy ciasto do 3/4 wysokości papilotek. Pieczemy w 200 stopniach przez około 20-25 minut. Najlepiej sprawdzić patyczkiem czy ciasto się do niego nie klei.

Muffinki kawowe ze śliwkami

Wątróbka z węgierkami…

Wiele osób nie przepada za wątróbką, twierdząc, że jest bez smaku lub wprost przeciwnie, że ma ona zbyt charakterystyczny smak. Ja zawsze ją lubiłam, a jeszcze bardziej żywię do niej sentyment  przyrządzam ją z kawałkami złotej renety i majerankiem.

Niedawno piekłam ciasto ze śliwkami i zostało mi trochę owoców, które do ciasta nie zmieściły się. Zastanawiałam się, na jakie śliwkowe danie mam ochotę. Wtedy wpadłam na pomysł, by dorzucić je do wątróbki zamiast jabłek. Danie wyszło równie pyszne… zresztą sami możecie się przekonać…

Wątróbka z węgierkami

500 g wątróbki drobiowej

1 duża cebula (fajnie komponuje się czerwona)

30 dag śliwek węgierek

szczypta przyprawy do piernika

sól, pieprz, olej do smażenia

Wątróbka z węgierkami...

Cebulę obrać i pokroić w grubą kostkę lub półtalarki. Wrzucić na rozgrzany olej, smażyć krótką chwilkę. Wątróbkę umyć, oczyścić z białych błon, osuszyć, wrzucić do cebuli, zrumienić z obu stron. Śliwki umyć, przekroić na pół, wypestkować, dorzucić do wątróbki z cebulą, dusić kilka minut, mieszając od czasu do czasu. Posypać szczyptą przyprawy korzennej, wymieszać. Zdjąć z palnika. Przyprawić solą i pieprzem do smaku, jeszcze raz wymieszać. Podawać z ziemniakami i surówką z kiszonej kapusty lub buraczkami.

Berberys

Cykoria podróżnik i wrotycz

Sernik czeski

Ciasto przepyszne, kompozycją przypominające popularną Izaurę lub Cielaczka, jednak prostsze w wykonaniu, bo zrobione bez użycia prądu (oprócz procesu pieczenia, bo piekarnik mam na prąd, co bardzo sobie chwalę). Recepturę znalazłam na blogu Ewelajny, bardzo pięknym blogu, bo urozmaiconym zdjęciami przyrody. Cieszę się, że są w kulinarno-blogowym świecie osoby, które nie rozstają się z aparatem także poza swoim kuchennym królestwem…

W nawiązaniu do retro kwiatów Ewelajny dodaję nieco retro architektury i pelargonie. Zgadnijcie jakie miasto przedstawiają fotografie. Czekam na propozycje… a teraz już sernik…

Sernik czeski

Na ciasto:
2 szkl. mąki
1/2 szkl. cukru
2 łyżki kakao
2 łyżki ciemnego dżemu
łyżeczka sody
łyżeczka proszku do pieczenia
2 jajka
1 szkl. mleka
1 szkl. oleju

Wszystkie składniki dobrze wymieszać łyżką drewnianą, później zmiksować (miksowanie pominęłam i nic się nie stało).
Klasyczną formę wysmarować masłem i posypać mąką, albo bułką tartą bądź wyłożyć papierem do pieczenia. Ciasto wylać na blachę.

Na twaróg:
1/2 kg twarogu
1/2 margaryny Palmy (dałam 125 g masła)
3 żółtka + osobno białka ubite na sztywną pianę (ubiłam trzepaczką ze szczyptą soli)
3 łyżki mąki ziemniaczanej (dałam dwie)
cukier waniliowy (3 łyżeczki domowego)
pół szkl. cukru
sok z jednej cytryny i skórka z niej starta (pominęłam)

Pałką, tłuczkiem (użyłam tłuczka do ziemniaków) utrzeć dokładnie twaróg z masłem. Dodać żółtka. Dodać mąkę, cukier i cukier waniliowy. Wymieszać. Na koniec dodać pianę z białek i delikatnie ją wmieszać. Przygotowaną masę nakładać łyżką w kształcie kopczyków na surowe ciasto. Piec 45 minut w temperaturze 200 stopni.

Sernik czeski

* moje modyfikacje podałam w nawiasach

Jakie to miasto?

Jakie to miasto?

Jakie to miasto?

Jakie to miasto?

Jakie to miasto?

Bułki na jogurcie

Miękkie, puszyste bułki na jogurcie i mleku. Przepis znalazłam u Dorotus, który pochodzi z forum CinCin.

Bułki na jogurcie

Składniki na 12 dużych bułeczek:

500 g mąki pszennej (użyłam mąki do wypieków drożdżowych)
1 łyżka cukru
1,5 łyżeczki soli
7 g drożdży suchych (1 opakowanie) lub 14 g drożdży świeżych
200 g jogurtu (naturalnego, greckiego, itp.)
120 ml mleka
1 jajko
60 g masła

Dodatkowo:

1 jajko do posmarowania
sezam do posypania (posypałam makiem)

Wszystkie składniki na bułeczki włożyć do miski i zagnieść ciasto (można użyć miksera lub umieścić w maszynie do pieczenia chleba na wyrabianie i wyrośnięcie). Przykryć ściereczką i pozostawić do podwojenia objętości (około 1,5 h).

Wyrośnięte ciasto podzielić na 12 równych kawałków, z których uformować bułeczki. Kłaść na blaszce oprószonej mąką (można kłaść w niewielkich odległościach od siebie, by podczas pieczenia się zetknęły), przykryć ściereczką i pozostawić do wyrośnięcia na 40 minut.

Po wyrośnięciu posmarować roztrzepanym jajkiem, posypać sezamem. Piec w piekarniku rozgrzanym do 200ºC, przez 20-25 minut. Studzić na kratce.

Dla maszynistów:

Wszystkie składniki umieścić w maszynie do pieczenia według kolejności: płynne, sypkie, na końcu drożdże. Nastawić program do wyrabiania i wyrastania ciasta ‚dough’. Po tym czasie ciasto wyjąć, uformować bułeczki i dalej postępować według powyższego przepisu.

Tort migdałowo-pomarańczowo-mandarynkowy

Od dawna intrygowało mnie połaczemnie migdałów i pomarańczy. Migdały i wszystko co migdałowe uwielbiam nie od dziś… wiedzą to Ci, którzy regularnie tu zaglądają…

Nadarzyła się niedawno okazja, by upiec tort, szóste urodziny mojego starszego kawalera. Dlatego wymyśliłam na ten okazję ten tort.

Pomarańczowy biszkopt i migdałowa beza, przełożone dżemem z pomarańczy, migdałową masą, mandarynkami oraz ciasteczkami Amaretti. Do dziś czuję ten wyjątkowy słodko-gorzki smak…

Tort migdałowo-pomarańczowo-mandarynkowy

Tort migdałowo-pomarańczowo-mandarynkowy

Biszkopt pomarańczowy: 4 jajka, 3/4 szklanki mąki pszennej tortowej, 1 opakowanie kisielu pomarańczowego bez cukru, 3/4 szklanki drobnego cukru, 1 łyżeczka proszku do pieczenia, 1 łyżka oleju, szczypta soli, 2-3 krople olejku pomarańczowego.

Masa migdałowa: 0,75 l mleka, 3 żółtka, 1 niepełna szklanka cukru, 2 łyżeczki cukru migdałowego Delecta, 2 łyżki mąkli pszennej, 2 łyżki mąki ziemniaczanej, 400 g masła, 2 puszki mandarynek w syropie, opakowanie ciasteczek Amaretti, mały słoik dżemu lub konfitury pomarańczowej ze skórką.

Beza migdałowa: 6 białek, szklanka cukru, płaska łyżeczka cukru migdałowego, 2 łyżki mąki ziemniaczanej, 200 g płatków migdałowych (3/4 zmielonych).

Najpierw ugotować budyń. Z mleka odlać 2/3 szklanki, dodać mąki oraz żółtka i dobrze rozprowadzić, by nie było grudek. Resztę mleka zagotować. Wsypać cukry i wlać zimny budyń, cały czas mieszająć (robię to zawsze drewnianą mątewką, którą wcześniej rozprowadzam mąki w mleku). Po zgęstnieniu budyniu, odstawić do zupełnego wystudzenia.

Biszkopt: Żółtka oddzielić od białek. Mąkę wymieszać z kisielem i proszkiem do pieczenia w osobnej misce. Zimne białka ubić na sztywno ze szczyptą soli. Dodawać porcjami cukier i żółtka, ciągle ubijając. Wlać olej, zapach pomarańczowy, wymieszać. Wyłączyć mikser, wsypać suche składniki delikatnie połącząć z masą jajeczno-cukrową. Wylać na okrągłą tortownicę (26-27 cm) wyłożoną papierem i piec w temperaturze 170oC ok. 30 minut (do suchego patyczka). Wyjąć i upuścić z wysokości 60 cm na podłogę. Ostudzić. Zdjąć papier z lekko ciepłego biszkoptu.

Beza migdałowa: 3/4 płatków migdałowych zmielić (blenderem). Zimne białka ubić na sztywno ze szczyptą soli, wsypać cukier, cukier migdałowy, ubijać do rozpuszczenia cukrów. Wsypać mąkę ziemniaczaną i delikatnie wymieszać łyżką. Następnie dodać migdały (zmielone i płatki) i jeszcze raz dobrze wymieszać. Wylać do tej samej tortownicy, w której był pieczony biszkopt (wcześniej wyłożyć ją papierem) i piec w temperaturze 160oC około 25-30 minut. Wyjąć, potraktować jak pomarańczowy i wystudzić. W trakcie studzenia zdjąć papier.

Masa i przełożenie tortu: Miękkie masło utrzeć. Dodawać po łyżce zimnego budyniu. Dobrze połączyć. Biszkopt ułożyć na spodzie tortownicy (bez obręczy) lub na płaskim talerzu. Można nasączyć sokiem pomarańczowym. Posmarować połową dżemu pomarańczowego. Następnie cienko posmarować kremem. Mandarynki odsączyć z soku, sok zachować. 2/3 owoców wyłożyć na krem (można przekroić cząstki na pół). Znów posmarować cienko kremem. 2/3 ciasteczek amaretti moczyć po kilkanaście sekund każde w syropie z mandarynek i ułożyć jako kolejną warstwę. Znów posmarować cienko kremem. Bezę migdałową od spodu posmarować resztą dżemu i położyć na kremie. Resztą kremu posmarować wierzch (bezę) oraz boki tortu. Na brzegach ułożyć naprzemian ciasteczka (bez namaczania) z cząstkami mandarynek. Środek i boki udekorować płatkami migdałów. Schłodzić kilka godzin przed podaniem…

Tort migdałowo-pomarańczowo-mandarynkowy

Tort migdałowo-pomarańczowo-mandarynkowy

Dżem bananowo-czekoladowy z kardamonem

Wspaniały, aromatyczny dżem dla miłośników bananów i czekolady. Zaostrzony szczyptą kardamonu. Prosty do wykonania, świetnie smakuje z bułkami jogurtowymi, które upiekłam następnego dnia. Zastanawiam się jeszcze nad przełożeniem naleśników i ciasta tą cudowną konfiturą….

Przepis pochodzi z blogu Komarki, przypomniała mi go Abbra.

czekobanan

2 bardzo dojrzałe banany
1/2 szklanki cukru
50 g czekolady deserowej (dałam gorzką)
1 łyżka soku z cytryny lub pomarańczy
1/2 łyżeczki kardamonu


Banany pokroić w kawałki i wraz z sokiem, cukrem i kardamonem podgrzać w rondelku i dusić około 5-7 minut. Zestawić z ognia i dodać połamaną na kawałki czekoladę. Mieszać, aż czekolada rozpuści się, po czym zmiksować wszystko blenderem na gładki krem. Przełożyć do słoika lub innego naczynia z pokrywką i zostawić do ostygnięcia. Można przechowywać w lodówce do trzech tygodni.

czekobanan

Jarzębina

Ciasto gruszkowe

Ciasto pochodzi ze strony Moje wypieki. Wyszło bardzo słodkie, druga połówka była zachwycona. Ja wolę mniej słodkie i bardziej delikatne. Następnym razem, jeśli będzie, dodam proszek do pieczenia do spodu ciasta. Poniosła mnie fantazja…i zamiast kratki zrobiłam z ciasta kwiatki…

Ciasto z gruszkami

Przepis podaję za autorką, w nawiasie moje uwagi.

Składniki na ciasto:
280 g mąki
szczypta soli
100 g cukru pudru
115 g masła, pociętego w małe kawałki
1 jajko
1 żółtko
kilka kropel ekstraktu waniliowego
2 – 3 łyżeczki zimnej wody

Mąkę przesiać, dodać pozostałe składniki i zagnieść ciasto. Zawinąć je w folię spożywczą, schładzać w lodówce przynajmniej godzinę.

Składniki na nadzienie:
4 łyżki dżemu morelowego lub brzoskwiniowego
60 g ciastek amaretti, pokruszonych
60-70 dag gruszek, obranych, z usuniętymi gniazdami nasiennymi (dałam 4 sztuki)
1 łyżeczka cynamonu
80 g rodzynek
2-3 łyżki brązowego cukru
cukier puder, do oprószenia

Ciasto z gruszkami

3/4 schłodzonego ciasta wyłożyć do płytkiej formy o wymiarach 17 x 27 cm (u mnie mała tortownica). Rozsmarować na całości dżem, na dżem wysypać pokruszone ciastka. Gruszki pokroić cieniutko, rozłożyć równo na ciastkach. Posypać cynamonem, następnie rodzynkami, na końcu brązowym cukrem.

Z 1/4 pozostałego ciasta utoczyć cieniutkie wałeczki, rozłożyć ukośnie na cieście, od brzegu do brzegu, około 5 pasków w każdym kierunku Ja rozwałkowałam i wycięłam foremką kwiatki.

Piec około 50 minut w temperaturze 190°C, do złotego koloru. Jeśli będzie zbyt szybko „łapać” kolor, przykryć od góry folią aluminiową.

Babie lato i biedronka

Kurczak z boczkiem w sosie śliwkowo-pomidorowym

Przepis na pyszny obiad lub przyjęcie. Smaki świetnie się przenikają, tworząc niepowtarzalną całość. Kurczaka można zastapić wieprzowiną, ale trzeba wówczas nieco dłużej dusić mięso, zanim jeszcze dodamy do sosu sliwki.

Kurczak z boczkiem w sosie śliwkowo-pomidorowym

3-4 filety z kurczaka

6-8 długich, ale cienkich plastrów boczku

30 dag świeżych śliwek

6-8 suszonych śliwek

puszka pomidorów bez skórki

łyżka koncentratu pomidorowgo (może być z papryką)

duża czerwona cebula

2 ząbki czosnku

1/2 szklanki czerwonego wytrawnego wina

sól, majeranek, kardamon, estragon słodka i ostra papryka

szklanka bulionu mięsnego (może być pieczeniowy z kostki)

olej do marynaty i smażenia

Kurczak z boczkiem w sosie śliwkowo-pomidorowym

Filety umyć, każdy przekroić wzdłuż na pół i lekko rozbić. Do miseczki wlać olej, dodać sól, majeranek, kardamon, słodką paprykę, przeciśnięte ząbki czosnku i odrobinę chili, wymieszać. Natrzeć filety marynatą z obu stron. Na każdym położyć suszoną śliwkę, zwinąć w rulon, każdy owinąć plastrem boczku i spiąć wykałaczką. Obsmażyć na gorącym oleju i poukładać w naczyniu żaroodprnym wysmarowanym olejem. Cebulę pokroić, zeszklić na tłuszczu pozostałym po smażeniu mięsa. Śliwki umyć, wypestkować, przekroić na pół. Poukładać razem z cebulą między roladki. Zalać bulionem i winem. Włożyć do do piekarnika i dusić około 20 minut (tak, by śliwki zmiękły, ale się nie rozpadały). Wyjąć, dodać pomidory wraz sokiem i koncentratem pomidorowym, przemieszać z sosem śliwkowym, w którym piekło się mięso. Dusić jeszcze 20 minut. Doprawić do smaku słodką papryką i chili, solą i kardamonem. Podawać z kaszą lub ryżem oraz surówką z kapusty, ogórków kiszonych lub z ćwikłą.

Dobrze, że noszę aparat nawet wtedy, kiedy idę do spożywczego za blokiem… Po drodze, na rabacie pojawiły się rusałki…

Rusałka pawik na aksamitkach

Sałatka z kurczakiem, ryżem szafranowym i dynią

Jedna z propozycji na przyjęcie urodzinowe syna. Nawet facetom bardzo smakowała. Piszę nawet, bo mężczyźni w większości jednak wolą mniej słodkie sałatki. Przynajmniej Ci z mojego otoczenia.

Sałatka z kurczakiem, ryżem szfranowym i dynią

3 filety z kurczaka

20 dag twardego sera żółtego (dodałam Cheddar)

słoiczek marynowanej dyni

puszka kukurydzy

100 g ryżu basmati

3 łyżki płatków migdałowych

szczypta szafranu (opakowanie 0,12 g)

2/3 szklanki sosu majonezowo-jogurtowego

olej do smażenia

przyprawy: szczypta słodkiej papryki, curry, pieprz cytynowy, sól, można również dodać suszoną skórkę pomarańczową

Sałatka z kurczakiem, ryżem szfranowym i dynią

Ryż prażyć na oleju około 2 minuty, zalać osolonym wrzątkiem, dodać szafran, dobrze wymieszać z ryżem. Ugotować do miękkości. Filety umyć, oczyścić z błon, pokroić w małą kostkę. Przysmażyć, przyprawić solą, curry i papryką na końcu smażenia. Ostudzić. Kukurydzę i dynię odsączyć z zalewy. Ser pokroić w kostkę. Rodzynki zalać wrzątkiem, moczyć kilka minut, odsączyć. Płatki migdałowe można uprażyć na suchej patelni na lekko złoty kolor lub dodać niepodprażone. Wszystkie składniki wymieszać z sosem. Przyprawić solą, pieprzem i opcjonalnie suszoną skórką z pomarańczy.

Zapraszam na http://www.cudemmalowane.blox.pl

Szlaczkoń siarecznik

Wrześniowy zachód słońca