Podkarpackie proziaki

Jednym z tematów na wspólne gotowanie we wrześniu pod hasłem „danie kuchni regionalnej” wybrałam sztandarowy produkt tradycyjny z mojego regionu. Razem ze mną gotowały swoje regionalne dania: Ania, Marta i Mirabelka.

Podkarpackie proziaki, zwane również w tym regionie Polski prozioki, prołzioki, prołozioki to placki przaśnego ciasta z mąki, kwaśnego mleka, sody i soli, W różnych wioskach gospodynie urozmaicały je dodając do ciasta nowe składniki np.: śmietanę, maślankę lub ser, różne ilości jaj i żółtek, masło, cukier oraz tłuszcz do smażenia. Proziaki podawano przeważnie ze świeżo zrobionym masłem, białym serem lub marmoladą. Popijano przeważnie zimnym słodkim mlekiem.

Informację na ten temat zaczerpnęłam ze strony www.podkarpackiesmaki.pl

Wybrałam przepis pani Ireny Rogowskiej (gmina Brzostek).

Podkarpackie proziaki

Składniki:

1 kilogram mąki

2 łyżki sody

2 jaja

pół litra mleka kwaśnego (użyłam kefiru z lokalnej mleczarni)

3-5 łyżek śmietany

sól

Wszystkie składniki razem zarobić na stolnicy. Następnie rozwałkować i kroić w prostokąty. Piec na blasze (piekłam na bardzo ciepłej patelni, podałam z masłem czosnkowym i kubkiem zimnego mleka).


Kuchnia Krajów Słowiańskich 2018


Podkarpackie proziaki



Sernik gotowany w cieście korzennym z orzechami

Na święta Bożego Narodzenia przygotowałam orzechowo-korzenną wersję sernika gotowanego. Zmian dokonałam w cieście, masa serowa właściwie pozostała bez zmian…

Sernik gotowany w cieście korzennym z orzechami i snickersami

Sernik gotowany w cieście korzennym z orzechami i snickersami

Ciasto miodowe:

50 dag mąki
2 łyżki kakao
1 łyżka przyprawy piernikowej
po 60 g grubo mielonych orzechów włoskich i laskowych
15 dag cukru pudru
30 dag masła
2 jajka
2 łyżki miodu
2 płaskie łyżeczki sody rozpuszczone w dwóch łyżkach mleka

Masa serowa:

1 kg sera półtłustego, dwukrotnie zmielonego lub z wiaderka bez dodatku masła
3/4 szklanki cukru
10 dag masła
2 łyżki cukru z prawdziwą wanilią (lub ziarenka z 1 laski wanilii + 2 łyżki cukru)
4 jajka
2 budynie waniliowe bez cukru
pół szklanki mleka

Polewa kakaowa:

 4 łyżki cukru
2 łyżki kwaśnej śmietany
3 łyżki kakao
60 g masła
1 łyżeczka żelatyny

oraz pokrojone na kawałki batoniki Snickers

Żelatynę zalać niewielką ilością gorącej wody. Wymieszać, do rozpuszczenia. Resztę składników zagotować. Dodać żelatynę do reszty masy. Wymieszać dobrze i przestudzić. Jak już lekko zgęstnieje, polać ciasto.

Ciasto miodowe:

Przesianą mąkę z kakao i przyprawą do piernika, wymieszane z orzechami wysypać na stolnicę, dodać masło pokrojone na kawałki. Zrobić zagłębienie, dodać resztę składników i zagnieść. Ciasto podzielić na trzy równe części (najlepiej posłużyć się wagą). Rozwałkować jedną część i wylepić dno dużej prostokątnej blaszki wyłożonej papierem do pieczenia. Najlepiej jednak schłodzić surowe porcje ciasta około godziny przed pieczeniem.

Piec około 15 minut w temperaturze 175oC. W ten sam sposób upiec jeszcze dwa placki. Zdjąć papier.

Masa serowa:

Zmielony twaróg wyłożyć do garnka. Dodać cukier, cukier z wanilią, masło oraz roztrzepane jajka. Gotować na wolnym ogniu, stale mieszając, aż masa zacznie lekko bulgotać. Budyń rozmieszać w mleku, wlać do gotującej się masy serowej, ciągle mieszając gotować do zgęstnienia. Masa powinna mieć konsystencję budyniu.

W blaszce lub na tacy ułożyć jeden blat ciasta. Połowę masy serowej (najlepiej by była jeszcze mocno ciepła) wyłożyć na placek miodowy i przykryć drugim, lekko dociskając. Następnie wyłożyć drugą część masy i przykryć trzecim plackiem, znów dociskając. Ciasto najlepiej przykryć szczelnie workiem foliowym i zostawić do ostudzenia, aby blaty miodowe mogły wchłonąć wilgoć z sera i zmięknąć.

Polewa i dekoracja:

Żelatynę zalać niewielką ilością gorącej wody. Wymieszać, do rozpuszczenia. Resztę składników zagotować. Dodać żelatynę do reszty masy. Wymieszać dobrze i przestudzić. Jak już lekko zgęstnieje, polać ciasto. Wystudzone polać polewą czekoladową i udekorować pokrojonymi batonikami Snickers.

Sernik gotowany w cieście korzennym z orzechami i snickersami

Sernik gotowany w cieście korzennym z orzechami i snickersami



Pączki serowe z truskawkami w wersji mini

Pączki smażę raz w roku w okresie karnawału lub w okolicach tłustego czwartku. Gdybym nie prowadziła kulinarnego bloga pewno nigdy bym ich nie przygotowała w domu. Jednak moje łasuchy bardzo lubią pączki, dlatego dla nich robię wyjątek. I dziś korzystając z kilku godzin wolnego czasu uraczyłam moją rodzinkę pączusiami z truskawkami 🙂 By dodać im słodyczy – dosłownie i wizualnie przygotowałam różowy lukier, którym ozdobiłam pączki po upieczeniu. Truskawki pozostały w środku zimne, ale pączki bardzo łasuchom smakowały…

Pączki serowe z truskawkami

Pączki serowe z truskawkami

Składniki:

2 szklanki mąki luksusowej
250 g twarogu (użyłam chudego)
3 łyżki cukru
16 g cukru waniliowego
1 jajko
2 łyżki oleju
3 łyżki kwaśnej śmietany
2 łyżeczki wódki lub octu
1 i 1/2 łyżeczki sody
mrożone truskawki
olej do smażenia

Tłusty czwartek 2014

Mąkę przesiać razem z sodą, twaróg rozetrzeć widelcem i dodać razem z cukrami do mąki. Dodać jajko, wódkę, olej i śmietanę. Wyrobić gładkie, jednolite ciasto. Odrywać po kawałku, spłaszczać w dłoniach, wkładać po truskawce i dokładnie zlepiać brzegi, formując kształtne kuleczki. Olej wlać do garnka, podgrzać go do 175oC. Wkładać pączki partiami, po 5-6 sztuk i smażyć na rumiano, często obracając. Wykładać na papierowy ręcznik, by pozbyć się nadmiaru tłuszczu. Gdy przestygną polukrować.

Lukier:

3-4 łyżki słodkiej śmietanka
cukier puder
czerwony barwnik spożywczy

Do śmietanki dodać tyle cukru pudru, by powstała lekko gęsta masa. Dodać kilka kropel barwnika, ilość zależy od koloru jaki chcemy uzyskać. W razie konieczności dodać śmietanki lub cukru pudru, regulując konsystencję lukru.

Pączki serowe z truskawkami

Pączki serowe z truskawkami

Sernik czekoladowy z kawą i likierem amaretto (gotowany)

Sernik czekoladowy z kawą i likierem amaretto

 

Czekoladowe ciasto miodowe:

3 pełne szklanki mąki

1/2 szklanki ciemnego kakao

2/3 szklanki cukru pudru

200 g masła

100 g gorzkiej czekolady

2 jajka

2 łyżki miodu

2 płaskie łyżeczki sody

szczypta soli

Masa serowa:

1 kg sera półtłustego, dwukrotnie zmielonego lub z wiaderka

200 g gorzkiej czekolady

niepełna szklanka zwykłego cukru lub więcej, jeśli wolicie słodsze

200 g masła

2 łyżki cukru z prawdziwą wanilią (lub ziarenka z 1 laski wanilii + 2 łyżki cukru)

2 zółtka

3 jajka

2 duże budynie waniliowe bez cukru (na 3/4 l mleka)

1/2 szklanki kakao

2 łyżki suchej kawy rozpuszczalnej

150 ml likieru amaretto

2 gorzkie czekolady

Czekoladę rozpuścić w miseczce nad parą wodną. Przesianą mąkę z kakao, sodą i cukrem pudrem wysypać na stolnicę, dodać masło pokrojone na kawałki. Zrobić zagłębienie, dodać jajka, miód i przestudzoną nieco czekoladę (może być ciepła, ale nie gorąca). Zagnieść szybko ciasto, podzielić na trzy równe części (najlepiej posłużyć się wagą) i schłodzić na pół godziny w lodówce.

Rozwałkować jedną część i wylepić dno dużej prostokątnej blaszki wyłożonej papierem do pieczenia.

Piec około 15 minut w temperaturze 175oC. Dwa pozostałe placki upiec w tej samej blasze, wystudzić.

Masa serowa:

Zmielony twaróg wyłożyć do garnka. Dodać, masło, połamane czekolady, kakao, kawę, cukier oraz cukier z wanilią, Rozpuścić, a następnie wrzucić roztrzepane jajka i energicznie wymieszać. Gotować na wolnym ogniu, stale mieszając, aż masa zacznie lekko bulgotać. Budyń rozmieszać dobrze w likierze amaretto, wlać do gotującej się masy serowej, energicznie ją mieszająć, by nie zrobiły się grudki. Zgotować i zdjąć z ognia.

W blaszce ułożyć jeden blat ciasta. Połowę masy serowej (najlepiej by była jeszcze mocno ciepła) wyłożyć na jeden placek i przykryć drugim, lekko dociskając. Następnie wyłożyć drugą część masy i przykryć trzecim plackiem. Ciasto najlepiej przykryć szczelnie workiem foliowym i zostawić do ostudzenia, aby blaty miodowe mogły wchłonąć wilgoć z sera i zmięknąć. Następnie polać polewą i dowolnie udekorować, na przykład płatkami migdałów. Sernik najsmaczniejszy jest na trzeci, czwarty dzień, długo się przechowuje.

Polewa:

4 łyżki cukru

2 łyżki kwaśnej śmietany

3 łyżki kakao

60 g masła

1 łyżeczka żelatyny

Żelatynę zalać niewielką ilością gorącej wody. Wymieszać, do rozpuszczenia. Resztę składników zagotować. Dodać żelatynę do reszty masy. Wymieszać dobrze i przestudzić. Jak już lekko zgęstnieje, polać ciasto.



Sernik czekoladowy z kawą i likierem amaretto



Sernik gotowany z wiśniami

Dziś przepis na sernik, do którego masę z sera gotuje się i przekłada ciasta miodowo-czekoladowe. Dodatkowo umieściłam w nim wiśnie i zrobiłam sprawdzoną polewę kakaową. Ciasto można długo trzymać w lodówce, pasuje na każdą uroczystość.

Sernik gotowany z wiśniami

Czekoladowe ciasto miodowe:

470 g mąki

30 g ciemnego kakao

150 g cukru pudru

200 g masła

2 jajka

2 łyżki miodu

2 płaskie łyżeczki sody rozpuszczone w dwóch łyżkach mleka

Masa serowa:

1 kg sera półtłustego, dwukrotnie zmielonego lub z wiaderka bez dodatku masła

3/4 szklanki cukru

100 g masła

2 łyżki cukru z prawdziwą wanilią (lub ziarenka z 1 laski wanilii + 2 łyżki cukru)

4 jajka

1 duży budyń waniliowy bez cukru (na 1 l mleka)

1 łyżka mąki ziemniaczanej

pół szklanki mleka

skórka starta ze sparzonej cytryny

duży słoik wiśni w syropie 

Czekoladowe ciasto miodowe:

Przesianą mąkę z kakao wysypać na stolnicę, dodać masło pokrojone na kawałki. Zrobić zagłębienie, dodać resztę składników i zagnieść. Ciasto podzielić na trzy równe części (najlepiej posłużyć się wagą). Rozwałkować jedną część i wylepić dno dużej prostokątnej blaszki wyłożonej papierem do pieczenia.

Piec około 15 minut w temperaturze 175oC. W ten sam sposób upiec jeszcze dwa placki. Po 5 minutach od wyjęcia z piekarnika zdjąć papier.

Masa serowa:

Zmielony twaróg wyłożyć do garnka. Dodać cukier, cukier z wanilią, masło oraz roztrzepane jajka. Gotować na wolnym ogniu, stale mieszając, aż masa zacznie lekko bulgotać. Budyń i mąkę rozmieszać w mleku, wlać do gotującej się masy serowej, ciągle mieszając gotować do zagotowania masy. Na końcu dodać tartą skórkę z cytryny.

Wiśnie dobrze odsączyć z syropu. W blaszce lub na tacy ułożyć jeden blat ciasta. Pół porcji wiśni rozłożyć na placku. Połowę masy serowej (najlepiej by była jeszcze mocno ciepła) wyłożyć na jeden placek i przykryć drugim, lekko dociskając. Następnie wyłożyć drugą część wiśni, resztę masy i przykryć trzecim plackiem, docisnąć. Ciasto najlepiej przykryć szczelnie workiem foliowym i zostawić do ostudzenia, aby blaty miodowe mogły wchłonąć wilgoć z sera i zmięknąć. Wystudzone polać polewą czekoladową

Polewa kakaowa z żelatyną:

4 łyżki cukru

2 łyżki kwaśnej śmietany

3 łyżki kakao

60 g masła

1 łyżeczka żelatyny

Żelatynę zalać niewielką ilością gorącej wody. Wymieszać, do rozpuszczenia. Resztę składników zagotować. Dodać żelatynę do reszty masy. Wymieszać dobrze i przestudzić. Jak już lekko zgęstnieje, polać ciasto.

Bieszczady...

Maki

Samica czerwończyka nieparka

Sernik w miodowym cieście

Wspaniałe ciasto na Święta. Tradycyjne, pachnące miodem i wanilią… Masę serową gotujemy i przekładamy nią upieczone miodowe blaty. Polewa kakaowa wieńczy dzieło. Ciasto długo pozostaje świeże, choć pewno i tak długo nie poleży przez swój wyjątkowy smak…

Sernik w miodowym cieście

Ciasto miodowe:

50 dag mąki
15 dag cukru pudru
20 dag masła
2 jajka
2 łyżki miodu
2 płaskie łyżeczki sody rozpuszczone w dwóch łyżkach mleka

Masa serowa:

1 kg sera półtłustego, dwukrotnie zmielonego lub z wiaderka bez dodatku masła
3/4 szklanki cukru
10 dag masła
2 łyżki cukru z prawdziwą wanilią (lub ziarenka z 1 laski wanilii + 2 łyżki cukru)
4 jajka
1 budyń waniliowy bez cukru
1 spora łyżka mąki ziemniaczanej
pół szklanki mleka

Ciasto miodowe:

Przesianą mąkę wysypać na stolnicę, dodać masło pokrojone na kawałki. Zrobić zagłębienie, dodać resztę składników i zagnieść. Ciasto podzielić na trzy równe części (najlepiej posłużyć się wagą). Rozwałkować jedną część i wylepić dno dużej prostokątnej blaszki wyłożonej papierem do pieczenia.
Piec około 15 minut w temperaturze 175oC. Ciasto powinno mieć jasnobrązowy kolor. W ten sam sposób upiec jeszcze dwa placki. Zdjąć papier.

Masa serowa:

Zmielony twaróg wyłożyć do garnka. Dodać cukier, cukier z wanilią, masło oraz roztrzepane jajka. Gotować na wolnym ogniu, stale mieszając, aż masa zacznie lekko bulgotać. Budyń i mąkę rozmieszać w mleku, wlać do gotującej się masy serowej, ciągle mieszając gotować do zgęstnienia. Masa powinna mieć konsystencję budyniu.

W blaszce lub na tacy ułożyć jeden blat ciasta. Połowę masy serowej (najlepiej by była jeszcze mocno ciepła) wyłożyć na placek miodowy i przykryć drugim, lekko dociskając. Następnie wyłożyć drugą część masy i przykryć trzecim plackiem, znów dociskając. Ciasto najlepiej przykryć szczelnie workiem foliowym i zostawić do ostudzenia, aby blaty miodowe mogły wchłonąć wilgoć z sera i zmięknąć. Wystudzone polać polewą czekoladową.

Przy okazji pieczenia tego ciasta wypróbowałam polewę Atinki.

Polewa kakaowa z żelatyną (zawsze błyszcząca):

4 łyżki cukru
2 łyżki kwaśnej śmietany
3 łyżki kakao
60 g masła
1 łyżeczka żelatyny

Żelatynę zalać niewielką ilością gorącej wody. Wymieszać, do rozpuszczenia. Resztę składników zagotować. Dodać żelatynę do reszty masy. Wymieszać dobrze i przestudzić. Jak już lekko zgęstnieje, polać ciasto.

Sernik w miodowym cieście

Sernik czeski

Ciasto przepyszne, kompozycją przypominające popularną Izaurę lub Cielaczka, jednak prostsze w wykonaniu, bo zrobione bez użycia prądu (oprócz procesu pieczenia, bo piekarnik mam na prąd, co bardzo sobie chwalę). Recepturę znalazłam na blogu Ewelajny, bardzo pięknym blogu, bo urozmaiconym zdjęciami przyrody. Cieszę się, że są w kulinarno-blogowym świecie osoby, które nie rozstają się z aparatem także poza swoim kuchennym królestwem…

W nawiązaniu do retro kwiatów Ewelajny dodaję nieco retro architektury i pelargonie. Zgadnijcie jakie miasto przedstawiają fotografie. Czekam na propozycje… a teraz już sernik…

Sernik czeski

Na ciasto:
2 szkl. mąki
1/2 szkl. cukru
2 łyżki kakao
2 łyżki ciemnego dżemu
łyżeczka sody
łyżeczka proszku do pieczenia
2 jajka
1 szkl. mleka
1 szkl. oleju

Wszystkie składniki dobrze wymieszać łyżką drewnianą, później zmiksować (miksowanie pominęłam i nic się nie stało).
Klasyczną formę wysmarować masłem i posypać mąką, albo bułką tartą bądź wyłożyć papierem do pieczenia. Ciasto wylać na blachę.

Na twaróg:
1/2 kg twarogu
1/2 margaryny Palmy (dałam 125 g masła)
3 żółtka + osobno białka ubite na sztywną pianę (ubiłam trzepaczką ze szczyptą soli)
3 łyżki mąki ziemniaczanej (dałam dwie)
cukier waniliowy (3 łyżeczki domowego)
pół szkl. cukru
sok z jednej cytryny i skórka z niej starta (pominęłam)

Pałką, tłuczkiem (użyłam tłuczka do ziemniaków) utrzeć dokładnie twaróg z masłem. Dodać żółtka. Dodać mąkę, cukier i cukier waniliowy. Wymieszać. Na koniec dodać pianę z białek i delikatnie ją wmieszać. Przygotowaną masę nakładać łyżką w kształcie kopczyków na surowe ciasto. Piec 45 minut w temperaturze 200 stopni.

Sernik czeski

* moje modyfikacje podałam w nawiasach

Jakie to miasto?

Jakie to miasto?

Jakie to miasto?

Jakie to miasto?

Jakie to miasto?

Muffiny czekoladowe z rodzynkami w rumie

Może to nie ten czas, może tera piecze się muffiny z rabarbarem, niedługo z polskimi truskawkami (jeśli pogoda i żywioł pozwolą)…. Ale miałam w barku nieco rumu. Takiego o dużej mocy 🙂 I szybko wpadłam na pomysł, jak go wykorzystać, a dokładnie, jak spożytkować jego wspaniały aromat… Zalałam nim rodzynki i upiekłam muffiny…

Muffiny czekoladowe z rodzynkami w rumie

2 szklanki mąki

2 duże łyżkim kakao

2/3 szklanki ciemnego brązowego cukru (Dark Muscovado)

płaska łyżeczka sody

1 łyżeczka proszku do pieczenia

100 g stopionego i przestudzonego masła

200 ml kefiru

1 łyżka rumu (z moczonych rodzynek)

2 roztrzepane jajka

oraz:

ok. 100 g rodzynek (najlepiej dużych i ciemnych)

100 g posiekanej gorzkiej czekolady

1/2 szklanki rumu

Rodzynki zalać rumem, najlepiej na całą noc i najlepiej w zakręcanym naczyniu.

Suche składniki wymieszać w jednej misce, w drugiej – mokre (oprócz rumu). Na końcu dodać odsączone rodzynki oraz czekoladę. Nałożyć ciasto do formy muffinkowej do 3/4 wysokości. Piec ok. 30 minut w temperaturze 190oC do tzw. „suchego patyczka”.

Muffiny czekoladowe z rodzynkami w rumie

Ciasto bananowe

Ciasto bananowe

Bardzo wilgotne i mięciutkie. Sprężyste a zarazem delikatne. Pyszne… Na pewno powtórzę, bo przepis prosty (korzystałam z malaksera) a efekt znakomity!

Przepis z blogu Kuchnia Ireny i Andrzeja, podaję za autorami:

375 g obranych bananów, 225 g margaryny, 2 szklanki cukru (radzę dać 1, góra 1 i 1/4, bo nawet 1 i 1/2 to według mnie za dużo), 3 jajka, 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii, 340 g mąki, 1 łyżeczka sody oczyszczonej, 2 łyżeczki proszku do pieczenia, pół łyżeczki gałki muszkatołowej, pół łyżeczki cynamonu, opcjonalnie: pół szklanki rodzynek (dodałam królewskie), szczypta soli, opcjonalnie 125 ml kwaśnej śmietany (warto dodać).

SPOSÓB WYKONANIA: Banany zmiksować. Utrzeć margarynę z cukrem. Miksując dodawać po jednym jajku. Dodać ekstrakt i banany. Wymieszać. Dodać mąkę, proszek do pieczenia, sodę, gałkę, cynamon i ewentualnie rodzynki i śmietanę. Wymieszać. Masę wyłożyć do wysmarowanej tłuszczem foremki. Piec ok. 40 minut w temperaturze 180 stopni. Przed wyjęciem z blaszki schłodzić (piekłam znacznie dłużekj, nie patrząc na zegar do tzw. suchego patyczka.

Ciasto bananowe

Czekoladowe muffiny z truskawkami

Chyba przez tę deszczową pogodę miałam wielką ochotę na czekoladę. Tak się złożyło, że do tej pory nie piekłam czekoladowych muffin. Dlatego wybór był prosty. Jako urozmaicenie dodałam mrożone truskawki.

Czekoladowe muffiny z truskawkami

1,5 szklanki mąki

2 kopiate łyżki kakao

2/3 szklanki cukru

1 łyżeczka proszku do pieczenia

1 płaska łyżeczka sody

2 łyżeczki cukru z prawdziwą wanilią

2 jajka

1/2 szklanki oleju

1 szklanka mleka

100 g gorzkiej czekolady

truskawki (świeże lub mrożone)

Czekoladę rozpuścić z mlekiem, ostudzić. W jednym naczyniu wymieszać mąkę, kakao, cukier, proszek, sodę i cukier waniliowy. W drugim naczyniu rozmieszać roztrzepane jajka, olej i mleko czekoladowe. Połączyć zawartość obu naczyń. Do formy muffinkowej nakładać ciasto do 3/4 wysokości. Wcisnąć w ciasto po jednej truskawce (mrożonych nie rozmrażać). Piec ok. 25 minut w temp. 175oC. Upieczone posypać cukrem pudrem.

Babka z domowym Bailley potrójnie krówkowa

Na Wielkanoc po raz kolejny zrobiłam moją ulubioną naleweczkę o smaku krówki i kawy. Ale tym razem jakoś kiepsko jej ubywało. Jedyna amatorka tego trunku, czyli ja, zmagałam się z wirusem żołądkowym, co skutecznie odrzuciło mnie od alkoholu na kilka dni. Niektórzy leczą takie wirusy alkoholem właśnie, ale wybrałam inne lekarstwo a mianowicie colę. Przeszło jak ręką odjął po wypiciu pół litra 🙂 tego specyfiku. Aby przyspieszyć konsumpcję naleweczki postanowiłam upiec babę. Przeglądałam różne przepisy na blogach i stworzyłam swój własny. Ciasto wyszło doskonałe. Wilgotne, maślane, o pięknym aromacie. Dla tych, którzy kochają wypieki z procentami podaję składniki i wykonanie.

Babka z domowym Bailey potrójnie krówkowa

300 g mąki pszennej

200 g drobnego cukru

1 płaska łyżeczka sody

1 łyżeczka proszku do pieczenia

200 g masła

5 jajek

1 szklanka domowego Bailey (przepis podawałam tu: http://czerwieniblekit.blox.pl/2009/12/Domowy-Baileys-czyli-Likier-karmelowo-kawowy.html)

oraz ok. 90 g krówek (tyle waży zawartość opakowania krówek Werter’s Original, które użyłam)

czekolada mleczna z nadzieniem toffi na polewę

Miękkie masło utrzeć z cukrem. Nadal ucierając, wbijać po jednym jaju. Następnie wlać Bailey i dobrze połączyć z masą maślano-jajeczną. Mąkę wymieszać z proszkiem i sodą. Porcjami dodawać do masy, ciągle mieszając. Krówki posiekać na drobniejsze kawałki, wmieszać do masy. Formę dobrze wysmarowaną tłuszczem i wysypaną bułką tartą lub formę silikonową do babki wypełnić cistem. Piec do tzw. sucego patyczka w temperaturze 180oC. Najlepiej sprawdzać nakłuwając w kilku różnych miejscach, by upewnić się, że surowe ciasto nie wypływa ze środka, nawet jeśli z wierzchu babka jest przyrumieniona.

Ostudzoną babkę udekorować rozpuszczoną w kąpieli wodnej czekoladą. Smacznego!

Babka z domowym Bailey potrójnie krówkowa

Łaciata babeczka tiramisu

To był eksperyment. Masa w trakcie ucierania zwarzyła się, ale wszystko się wyrównało podczas pieczenia. Babka pięknie wyrosła, bo jak zawsze do ciast ucieranych dodałam sody. Nie była wyczuwalna, bo zdominował ją aromat tiramisu… Dla pewności produkty powinny mieć jednakową temperaturę.

Łaciata babeczka tiramisu

200 g masa

200 g cukru

300 g mąki

4 duże jajka

1/2 szklanki likieru amaretto

2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej

2 łyżki kakao

1 płaska łyżeczka sody

1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia

Kawę rozpuścić w zimnym likierze amaretto. Miękkie masło utrzeć z cukrem, wbijać po kolei jajka, ciągle mieszając. Dodać likier z kawą. Nie przejmować się, że masa się zwarzyła. Nie przerywając ucierania, wsypywać porcjami mąkę wymieszaną z proszkiem i sodą. Masę podzielić na pół. Do jednej części wsypać kakao i dobrze wymieszać.

Formę na babkę starannie wysmarować masłem i wysypać bułką tartą. Najlepsze są jednak foremki silikonowe, bo nie trzeba ich smarować tłuszczem, a babka po upieczeniu łatwo odchodzi od ścianek. Jaśniejsze ciasto wyłożyć do formy, następnie w kilku kupkach rozłożyć ciasto z kakao. Delikatnie przemieszać ciasta, tworząc w ten sposób marmurek. U mnie i tak wyszły łaty, stąd nazwa: babka łaciata. Za to smak amaretto i kawy dość wyczuwalny. Tak jakby alkohol do końca nie wyparował.

Babkę piec ok. 45-50 minut, ale warto po 40 minutach sprawdzić patyczkiem konsystencję. Jeśli patyczek jest suchy, można wyciągnąć ciasto z piekarnika. Po wystygnięciu udekorować. Dla kontrastu proponuję polewę z rozpuszczonej na parze tabliczki białej czekolady z kilkoma łyżkami mleka lub słodkiej śmietanki.

Łaciata babeczka tiramisu