Surówka z marchwi i cukinii

Dziś jadłam przepyszną surówkę na obiad. Przepis niedawno znalazłam u Urszuli i jej Słodkiej pasji. Pięknie wygląda, a w dodatku jest zdrowa i wspaniale smakuje. Na stałe zagości na naszych talerzach…


http://slodkapasja.blox.pl/2011/02/Surowka-z-marchwi-i-cukinii.html

Składniki na 4 porcje:

2 marchewki

1 młoda cukinia

2 łyżki żurawiny lub rodzynek

½ łyżeczki francuskiej musztardy (dałam sarepską)

½ łyżeczki miodu naturalnego

1-2 łyżeczki oleju rzepakowego

1 łyżka octu jabłkowego (dałam czerwony ocet winny)

1 łyżka uprażonych ziaren słonecznika

sól morska

pieprz

Marchew umyć i obrać, pokroić razem z cukinią na cieniutkie paseczki, posolić, odstawić na 5 minut, odcisnąć nadmiar wody. Dodać resztę składników, doprawić pieprzem i od razu podawać.

Pełnoziarniste bułeczki cytrynowe

Chciałam upiec coś mało słodkiego i zdrowego, a te bułeczki widziałam już na wielu blogach kulinarnych. Większą część mąki zastąpiołam razową. Dałam mniej masła i cukru. Dzieci chętnie zjadły posmarowane w środku kremem czekoladowo-orzechowym. Oryginalny przepis, figurujący jako Bułeczki delikatnie cytrynowe pochodzi z Pracowni Wypieków Liski.

Pełnoziarniste bułeczki cytrynowe

Ciasto:
300 g mąki (użyłam 150 g pszennej chlebowej i ok. 200 g pszennej razowej)
6 g drożdży świeżych (dałam 12 g)
100 ml mleka (0,5%)
60 g cukru (dałam 40 i łyżkę cukru z prawdziwą wanilią)
60 g rozpuszczonego i ostudzonego masła (dodałam ok 20 g)
2 jajka
skórka starta z 1 cytryny
3/4 łyżeczki soli

Do posmarowania i posypania: 1 jajko, płatki migdałów

Pełnoziarniste bułeczki cytrynowe

Mąkę przesiać, zrobić w niej wgłębienie. Wkruszyć drożdże i rozpuścić je w części mleka wymieszanego z 1 łyżeczką cukru. Pozostawic na 5 minut.
Po wyrośnięciu zaczynu dodać resztę składników, mleko wlewać stopniowo. Wyrabiać ok. 10 min, aby uzyskać miękkie, elastyczne ciasto.
Pozostawić do podwojenia objętości na 2-2,5 h.

Wyrośnięte ciasto położyć na blacie, delikatnie nacisnąć, by odgazować i podzielić na 9 części. Z każdej uformować bułeczkę i ułożyć je obok siebie w wysmarowanej masłem blaszce o średnicy 20 cm.
Przykryć folią spożywczą i odstawić do wyrastania (moje bułeczki rosły 1,5 h).
Bułeczki posmarować jajkiem wymieszanym z łyżeczką wody, posypać płatkami migdałów.
Piekarnik nagrzać do 200 st C (ja piekłam w 180), wstawić wyrośnięte bułeczki i piec ok. 30 minut (wierzch szybko się rumieni, więc radzę kontrolować czas).

Ostudzić na kuchennej kratce.


Pełnoziarniste bułeczki cytrynowe

Babciny chleb na maślance

Ciężki tydzień miałam w pracy, czuję się wypompowana. Do tego postanowiłam nieco ograniczyć kalorie… z okazji nadejścia wiosny. Tłustego czwartku też nie planuję obchodzić jak przystało na ten dzień, może skuszę się na jakieś pączki, ale pieczone w piekarniku… Postaram się nie zaniedbywać bloga z powodu diety. A już bez chleba trudno by się było obejść, zwłaszcza pieczonego w domu…

Babciny chleb na maślance

Oto kolejny chlebowy wypiek, który serdecznie Wam polecam. Przepis znalazłam u Dorotus.

Składniki na 2 bochenki:
1 paczka suszonych drożdży granulowanych (7 g) lub 14 g świeżych
1/4 szklanki ciepłej wody (40-45 st.)
2 łyżki cukru
6 łyżek miękkiego masła lub margaryny
2 łyżeczki soli
1,5 szklanki ciepłej maślanki (40-45 st.)
2,5 szklanki mąki pszennej razowej
2-2,5 szklanki mąki pszennej

W dużej misce rozczynić drożdże z wodą; dodać cukier i odstawić na 5 minut (aż drożdże się spienią). Domieszać masło, sól, maślankę. Dodać mąkę pełnoziarnistą i dokładnie zagnieść. Powoli dodawać mąkę pszenną, zagniatając, aż ciasto będzie gładkie, ale twarde. Odstawić na kwadrans. Ciasto wyłożyć na blat oprószony mąką i zagnieść, aż będzie gładkie i sprężyste, około 10 minut. Włożyć do miski, przykryć ściereczką i pozostawić w ciepłym miejscu do podwojenia objętości (około 1 godziny). Ciasto podzielić na dwie części. Uformować dwa bochenki, na kształt okrągły, pozostawić do wyrośnięcia i podwojenia objętości na blaszce lub lepiej – w koszyku (45-60 minut). Przed pieczeniem można naciąć bochenki, posmarować z wierzchu mlekiem. Piec około 25-30 minut w temperaturze 190 st., aż chleb się przyrumieni, a postukany od dołu będzie wydawał głuchy odgłos. Wyjąć, ostudzić na kratce.


Babciny chleb na maślance

Muffiny pełne słońca

Piec czy nie piec? Oto jest pytanie. Zadałam je sobie pewnego wieczoru… Nałóg i pasja wygrały z lenistwem. I bardzo dobrze. Takich muffin od dawna mi się chciało… Złocistych, z cytrusami i kokosem, z chrupiącą cukrową skorupką. Dorzuciłam jeszcze soczyste gruszki i nieco wanilii. Sama słodycz! Przepis z głowy. Ciasto było nieco gęste, więc wycisnęłam sok z połówki pomarańczy i łyżkę soku z cytryny i było w sam raz. Myślę, że z powodzeniem zamiast zwykłej mąki możecie użyć pełnoziarnistej. Oczywiście wypiek ten dodaję do akcji Justin&Dorothy pod tytułem Wasze autorskie przepisy.

Muffiny pełne słońca

Suche składniki:

2 szklanki mąki

3/4 szklanki wiórków kokosowych

skórka z 1 pomarńczy

skórka z 1 cytryny

1/2 szklanki cukru pudru lub jasnego brązowego

2 łyżeczki cukru z wanilią

1 łyżeczka proszku do pieczenia

1/2 łyżeczki sody

Mokre składniki:

kubeczek jogurtu (180 g)

1/2 szklanki oleju

2 jajka

sok z połówki pomarańczy

1 łyżka soku z cytryny

1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

oraz 2 gruszki, obrane i pokrojone w kostkę

ok. 2 łyżek gubego janobrązowego cukru do posypania muffin

W dwóch osobnych naczyniach wymieszać suche składniki i mokre. Do suchych wlać mokre i wymieszać do połączenia się składników. Na końcu dodać pokrojone w kostkę gruszki i jeszcze raz wymieszać. Nałożyć do formy muffinkowej wyłożonej papilotami lub do foremek silikonowych. Wierzch posypać jasnym brązowym cukrem. Piec w temperaturze 180oC do lekkiego zezłocenia wierzchu.

Muffiny pełne słońca

Fotograficznie

Szaro, buro, popielato. Śnieg sypie i sypie. Walczę z bólem głowy i leniem. Jest mi jakoś ciężko i nijako. Zmieniłam już szablon Cudem malowane na wiosenny, ale jak nie było jej, tak nie ma… Przeglądam wiosenno-letnie fotografie i bawię się kolorystyką… kadruję, odkrywam na nowo…

Dziś zachciało mi się zupy ogórkowej, śledzi i pomarańczy. Pomyślicie sobie pewnie, że mam zachcianki… O nie, nic z tych rzeczy! Jedynym moim pragnieniem jest chęć ujrzenia wiosny i 10 stopni na plusie…

Wkrótce skuszę Was muffinami pełnymi słońca… Dziś bez przepisu, ale za to kolorowo….

Po więcej terapeutycznych wzruszeń zapraszam jak zawsze na CUDEM MALOWANE oraz na MIKIMAMA.FLOG.PL

Świderki z kapustą kiszoną dla myśliwych

Kapusta zasmażana w moim domu gości raczej rzadko, ale najczęściej podaję ją do kaszanki lub wymieszaną z makaronem świderki.. Natomiast zawsze dodaję do niej suszone grzyby i śliwki. Tym razem zrobiłam wersję paprykową z dodatkiem wędlin. Bardzo nam to danie smakowało. Nazwa kojarzy mi się z kociołkiem myśliwskim, w którym można znaleźć grzyby, śliwki i boczek.

Świderki z kapustą kiszoną dla myśliwych

 

300 g makaronu świderki

łyżka oleju

pół woreczka kapusty kiszonej

garść suszonych grzybów

1 mała cebula

2 łyżki Ajvaru (z Rolnika)

2 łyżki keczupu

1 łyżka powideł lub kilka suszonych śliwek

1 kabanos

2 plastry chudego boczku

kminek

sól, pieprz, słodka i ostra papryka

1 łyżka mąki

kostka paprykowa Knorr

1 łyżka masła

Makaron ugotować zgodnie z przepisem na opakowaniu z dodatkiem oleju. Kabanosa i boczek pokroić na mniejsze części. Kapustę opłukać, pokroić. Zalać szklanką wody i gotować do miękkości z grzybami, pokrojonym boczkiem, kabanosem, kostką paprykową i kminkiem. Cebulę pokroić w kostkę, zeszklić na maśle, dodać mąkę i smażyć bardzo krótko. Wlać pół szklanki zimnej wody, rozmieszać i dodać do kapusty. Następnie dodać suszone śliwki lub powidła oraz pastę paprykową. Gotować kilka minut, przyprawić do smaku solą i pieprzem. Wymieszać z ciepłym makaronem i od razu podawać.

Świderki z kapustą kiszoną dla myśliwych

Kurczak w czekoladzie z bananami

Zaskakująca potrawa z czekoladą. Smaczna, ale nie rzuciła nas na kolana. Dzieciaki wcale nie były zachwycone. Chyba bardziej przywykły do kurczaka z chrupiącą skórką i spagetti… Wzorowałam się na tym przepisie, ale trochę go zmodyfikowałam. Danie dołączam do akcji Czekoladowy weekend.

Składniki:

2 małe lub 1 duża pierś z kurczaka

1 puszka pomidorów (400 g)

1-2 ząbki czosnku

1 łyżka masła

po 1/2 łyżeczki cynamonu, kardamonu i imbiru

2 łyżeczki słodkiej i szczypta ostrej papryki

garść posiekanych migdałów (nie dałam, bo zapomniałam)

1 duży banan

ok. 50 g czekolady gorzkiej

szczypta soli

1 szklanka wody

Kurczak w czekoladzie z bananami

Filety, umyć, pokroić w kostkę. Masło rozgrzać, wrzucić filety, dodać pokrojony drobniutko czosnek i chwilkę smażyć. Dodać pomidory z puszki i rozgotować. Dodać banany oraz migdały. Wsypapać przyprawy. Wlać wodę i czekoladę. Mieszać do momentu rozpuszczenia. Gotować aż większość wody wyparuje, a sos zgęstnieje. Mięso podałam z risotto curry i surówką z białej kapusty.

Sernikowrownie z nutellą

Długo zastanawiałam się jaką słodycz przygotowć na Czekoladowy Weekend prowadzony w tym roku przez Atinę. Pierwsze do głowy przyszło mi brownie, ale ostatni sernik ze śliwkami w czekoladzie spowodował powrót sernikowej fazy. O uzależnieniu od czekolady już nie wspomnę. Wystarczy popatrzeć na moje ostatnie wypieki… może brakuje mi magnezu, bo ostatnio chyba piję więcej kawy…

No i z wielu różnych powodów padło na brownie z masą serową, do której dodałam nutellę. Składniki dobrałam, wzorując się na kilku różnych przepisach. Zapach podczas pieczenia był zniewalający…. a smak… co tu dużo mówić…


Sernikowrownie z nutellą

Ciasto brownie:

200 g gorzkiej czekolady (90% kakao)

200 g masła

200 g ciemnego brązowego cukru

2 łyżeczki cukru z prawdziwą wanilią

1 łyżka domowego ekstraktu waniliowego

1 łyżka mielonej kawy (dałam o aromacie amaretto)

100 g mąki

3 jajka

Masa serowa z nutellą:

500 g sera mielonego śmietankowego

70 g cukru pudru

2 jajka

1 łyżka domowego ekstraktu z wanilii

3 duże łyżki nutelli

60 g obranych i posiekanych orzechów laskowych do dekoracji


Sernikowrownie z nutellą

Czekoldę rozpuścić w kąpieli wodnej, ostudzić. Miękkie masło utrzeć z cukrem i cukrem waniliowym na puszystą masę, dodać ekstrakt i rozpuszczoną czekoladę, wbijać po jednym jajku, miksując. Na końcu dodać kawę i mąkę, dokładnie wymieszać.

Do tortownicy (24 cm) wyłożonej papierem do pieczenia wyłożyć 2/3 masy.

Łyżką wymieszać ser z cukrem i ekstraktem. Dodać jajka rozmieszane w osobnej miseczce. Połączyć z serem.  Dodać 2 łyżki nutelli i niezbyt dokładnie wymieszać. Wyłożyć na masę czekoladową. Na wierzchu rozłożyć w kilku miejscach trzecią łyżkę nutelli i delikatnie przemieszać. Na koniec wyłożyć odłożoną 1/3 część masy czekoladowej. Wstawić do piekarnika nagrzanego do temperatury 170oC. Piec 50-60 minut. Wierzch można przykryć folią, ale niekoniecznie. Studzić w wyłączonym piekarniku około 30 minut, potem wyjąć, ostudzić w temperaturze pokojowej, udekorować posiekanymi orzechami. Przechowywać w lodówce.

 


Sernikowrownie z nutellą

Tort czekoladowy z wiśniami amaretto

Bardzo się ucieszyłam z akcji Justin&Dorothy pod tytułem Wasze autorskie przepisy.

Kiedy kilka lat temu poczułam się pewniej jako cukiernik w swojej domowej wypiekarnii ciast zaczęłam opracowywać nowe przepisy, skrupulatnie dobierając smaki i składniki. Jest kilka ciast i słodkich przekąsek, z których jestem bardzo zadowolona i których smak pozostał w mojej i częstowanych osób pamięci.

Nagle poczułam wielką chęć stworzenia ciasta, które łączyłoby trzy smaki: wiśniowy, amaretto i czekoladowy. Zdecydowałam się na biszkopt z kakao, masę budyniową z kawałkami czekolady i wiśniami, warstwę bitej śmietany, a pomiędzy nimi ciasteczka amaretti. Ciasto wyszło wilgotne i niezwykle aromatyczne… a dziś mogę się nim z Wami wirtualnie podzielić…

Tort czekoladowy z wiśniami amaretto

Biszkopt:

4 jajka

2/3 szklanki mąki pszennej

1/4 szklanki ciemnego gorzkiego kakao

2/3 szklanki drobnego cukru

2 łyżeczki cukru z wanilią

1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia

łyżka oleju

szczypta soli

Krem czekoladowy:

2 budynie czekoladowe na 1/2 l mleka bez cukru

3/4 szklanki cukru

3 szklanki mleka

250 g miękkiego masła

łyżka gorzkiego kakao

słoik wiśni w syropie

1/2 szklanki likieru amaretto

100 g gorzkiej lub deserowej czekolady

Bita śmietana:

1/2 l śmietany kremówki, najlepiej 36%

3 łyżki cukru pudru

klika kostek gorzkiej lub deserowej czekolady

oraz około 2/3 opakowania ciasteczek amaretti

Tort czekoladowy z wiśniami amaretto

Wiśnie odsączyć z nadmiaru soku, zalać amaretto i odstawić na kilka godzin.

Ugotować budyń. Proszek budyniowy rozprowadzić w 2/3 szklanki mleka. Resztę mleka zagotować, wlać budyń i ciągle mieszając gotować do całkowitego zgęstnienia. Odstawić z ognia, wsypać cukier i mieszać do jego rozpuszczenia. Przykryć wierzch folią aluminiową tak, by dotykało powierzchni budyniu. Odstawić do całkowitego ostudzenia.

Upiec biszkopt. Jajka sparzyć, oddzielić żółtka od białek. Białka ubić na sztywno ze szczyptą soli. Powoli, cały czas ubijając dodać cukier i cukier waniliowy, wlać po jednym żółtku, dolać małym strumieniem olej. Odstawić mikser. Powoli wsypywać przesianą mąkę, wymieszaną z kakao i proszkiem do pieczenia, delikatnie mieszając. Dobrze połączyć pianę z suchą mieszanką. Masę wylać do natłuszczonej i wysypanej bułką tartą prostokątnej blachy lub dużej tortownicy. Piec około 25 minut w temperaturze 170oC. Ostudzić i wyjąć ostrożnie z blachy. Odwrócić do nasączenia.

Wiśnie odsączyć z likieru. odłożyć kilkanaście do dekoracji. Czekoladę pokroić w kostkę. Z likieru odlać 2 łyżki do kremu czekoladowego. Resztą nasączyć biszkopt. Przygotować krem czekoladowy. Miękkie masło utrzeć, dodając porcjami zimny budyń. Dodać kakao, 2 łyżki likieru, wiśnie oraz czekoladę, wymieszać. Rozsmarować na nasączonym biszkopcie i ułożyć, jedno obok drugiego ciasteczka amaretti (bez nasączania).

Śmietanę ubić, pod koniec dodać cukier puder. Rossmarować równo na warstwie ciastek. Na wierzch zetrzeć kilka kostek czekolady i powciaskać odłożone wiśnie. Chłodzić kilka godzin przed podaniem.

Tort czekoladowy z wiśniami amaretto

Tort czekoladowy z wiśniami amaretto

Bagietki z makiem i cebulką

Moje pierwsze. Pyszne bagietki z chrupiącą skórką i miękkim wnętrzem z odrobiną maku, pachnące smażoną cebulką. Przepis znajdziecie u Liski, a ja po raz pierwszy zobaczyłam u Mirosix.

Bagietki z makiem i cebulką

Bagietki z makiem i cebulką

300 g mąki pszennej chlebowej i 100 g pszennej razowej
8 g drożdży świeżych
2 łyżki oliwy
duża cebula zeszklona na oliwie
łyżeczka maku
1 łyżka cukru
1,5 łyżeczki soli
250 ml wody

Mąkę wymieszać z drożdżami i suchymi składnikami, mieszając (najlepiej mikserem) powoli wlewać wodeę, na końcu dodać cebulkę przysmażoną na oliwie i oliwę. Zagnieść dosyć luźne ciasto. Przykryć ściereczką i odstawić do wyrastania na 1 godzinę lub do czasu podwojenia objetości ciasta.
Podzielić na 3 części i uformować z nich bagietki. Ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Przykryć ściereczką i zostawić do wyrastania na 45 minut.
W tym czasie rozgrzać piekarnik do 230 st C.
Wyrośnięte bagietki ponacinać ukośnie ostrym nożem lub żyletką (zapomniałam o nacięciu). Wstawić do piekarnika, jednocześnie wsypując na dno piekarnika kostki lodu (można też spryskać wnętrze piekarnika wodą ze spryskiwacza – nie spryskujemy grzałki i żarówki).

Piec 10 minut, następnie zmniejszyć temperaturę do 210 st C i dopiekać kolejne 30 minut – należy uważać, by bagietki się równo przypiekały. Najlepiej sprawdzić stopień ich zrumienienia po ok. 30 minutach w piekarniku. Jeśli wierzch jest rumiany, a spód nie, można przykrć je folią aluminiową i dopiekać w ten sposób.
Po upieczeniu spryskujemy delikatnie wodą i zostawiamy do całkowitego wystudzenia.

 

Bagietki z makiem i cebulką

Bagietki z makiem i cebulką

Sernik śliwka w czekoladzie

Sernik śliwka w czekoladzie to pomysł Liski. Intrygował mnie od momentu, kiedy pojawił się na jej blogu. W końcu postanowiłam się do niego zabrać. Szkoda, że tak późno, bo sernik jest przepyszny. Zwiększyłam proporcje zarówno spodu, jak i ilość i skład masy serowej, nadając jej bardziej waniliowy smak oraz cięższy, tradycyjny charakter. Zmniejszyłam również ilość cukru. Nie zrobiłam już polewy, tylko ratowałam pęknięty sernik posiekanymi śliwkami w czekoladzie, ale pierwotnie miała ona mieć smak mlecznej czekolady. Piekłam w dużej, bo 27 cm tortownicy. Oto przepis z moimi zmianami, oryginalny znajdziecie na http://www.whiteplate.blogspot.com

Sernik śliwka w czekoladzie

Spód:

300 g cukierków śliwka w czekoladzie (ponoć najlepsze to Nałęczowskie, ja miałam akurat Goplanę)

150 g masła

150 g brązowego cukru (dałam jasny brązowy)

150 g mąki

1 łyżka kakao

1 łyżeczka proszku do pieczenia

2 małe jajka

Cukierki, masło cukier i kakao włożyć do garnuszka i podgrzewać na małym ogniu, aż czekolada i masło się rozpuszczą. Zdjąć z ognia, odstawić na 10-15 minut, następnie zmiksować na puree.
Dodać mąkę i jajka, dokładnie wymieszać.
Piekarnik nagrzać do 190 st C.
Tortownicę o średnicy 27 cm wyłożyć papierem do pieczenia, posmarować masłem, wysypać tartą bułką (lub mąką). Przełożyć do niej ciasto – będzie gęste i lśniące. Wyrównać wierzch, wstawić do piekarnika i piec 15-20 minut.

W tym czasie przygotować masę serową:



1000 g trzykrotnie mielonego twarogu (użyłam Piątnicy z wiaderka)

200 g cukru pudru

2 łyżki domowego cukru z wanilią

1 łyżka ekstraktu waniliowego

5 jajek

1 łyżka mąki pszennej lub ziemniaczanej

Ser umieścić w misce, zmiksować z cukrami i ekstraktem, następnie dodawać po jednym jajku. Nie należy miksować zbyt długo, wystarczy kilka minut. Dodać mąkę i jeszcze raz wymieszać.
Wyjąć z piekarnika tortownicę ze spodem, wlać masę serową, wstawić do piekarnika, zmniejszyć temperaturę do 160 st C aż wierzch sernika będzie ścięty.
Wyłączyć piekarnik, uchylić drzwiczki i ostudzić sernik w piekarniku. Potem najlepiej schłodzić i przechowywać również w lodówce.

Propozycja dekoracji:

200 g mlecznej czekolady

5 łyżek niesłodzonego mleka skondensowanego lub śmietanki 36%

100-150 g cukierków śliwka w czekoladzie, bardzo drobno pokrojonych

Czekoladę i śmietanę umieścić w szklanej misce ustawionej na garnku z gotującą się wodą. Mieszać do czasu, aż się rozpuści. Polać wierzch sernika.
Cukierkami obsypać brzeg ciasta i odstawić do czasu, aż polewa czekoladowa stężeje.

Można również zrezygnować z czekolady i podana ilość cukierków śliwka w czekoladzie posiekać i wysypać na środek ciasta.

Sernik śliwka w czekoladzie

Risotto wiśniowe i kurczak w płatkach migdałowych

Taki nieco odmienny od wszystkich obiad przygotowałam wczoraj dla moich chłopców. Risotto to pomysł spontaniczny. Z braku wina dodałam wiśniówkę i kombinując dalej, dorzuciłam suszone wiśnie i szczyptę cynamonu… Migdały jako panierka to zaspokojenie mojej ciekawości… bardzo smaczne i świetnie pasujące do wiśniowego ryżu…

Risotto wiśniowe i kurczak w płatkach migdałowych

Risotto wiśniowe:

W rondelku z grubym dnem rozgrzać 2 łyżki masła, dodać posiekaną w kostkę małą czerwoną cebulę i dusić 2-3 minuty. Wsypać szklankę suchego ryżu arborio i smażyć około minuty. Wlać 1/2 szklanki nalewki wiśniowej i gotować do jej wyparowania. Zalać 1,5-2 szklankami bulionu (dałam drobiowy z suszoną włoszczyzną, ale może być grzybowy lub wołowy). Dodać garść suszonych wiśni i szczyptę cynamonu. Gotować, aż ryż wchłonie cały płyn.

Risotto wiśniowe

Kurczak w płatkach  migdałowych:

2-3 filety z kurczaka podzielić na cieńsze płaty (w zależności od wielkości), delikatnie posolić. Jajko rozbić do miseczki, dodać curry, słodką paprykę, szczyptę chili, suszony lubczyk. Maczać filety w jajku, a następnie w płatkach migdałowych (ilość zależy od ilości mięsa) i smażyć na małym ogniu na rozgrzanym oleju. Podawać z ryżem wiśniowym oraz brokułami ugotowanymi na parze.

Risotto wiśniowe i kurczak w płatkach migdałowych

A miłość jest wszędzie…