Brownie z kremem

Witajcie! Dzisiaj chcę Wam polecić wspaniałe brownie, które u mnie nie wyszło zbite i ciężkie jak na brownie. W smaku jest obłędne, zwłaszcza z czekoladowym kremem na bazie mascarpone. Ciasto zniknęło błyskawicznie! Przepis znalazłam tutaj.

Składniki:

  • 250 g gorzkiej czekolady
  • 150 g masła
  • 150 g brązowego cukru lub ewentualnie białego
  • 4 jajka
  • 30 g kakao
  • 80 g mąki pszennej
  • 80 g mlecznej czekolady (pominęłam)

Dodatkowo:

  • 250 g mascarpone
  • 50 g czekolady mlecznej
  • 1 łyżeczka masła (zastąpiłam 1/3 szklanki słodkiej śmietanki 12%
  • garść orzechów laskowych (dodałam jeszcze garść borówek amerykańskich)

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.

Masło, cukier brązowy i czekoladę gorzką roztapiamy na bardzo małym ogniu. Całość mieszamy i gotujemy do momentu połączenia się składników (nie doprowadzamy do wrzenia!). Odstawiamy do przestygnięcia.

Jajka mieszamy przez chwilkę trzepaczką. Po tym czasie dodajemy przesianą mąkę, kakao, a także przestygniętą masę czekoladową.  

Całość mieszamy za pomocą rózgi kuchennej. Gdy powstanie jednolita masa, wtedy dodajemy posiekaną w kosteczkę czekoladę mleczną i delikatnie mieszamy (pominęłam, uznawszy, że ilość czekolady w cieście jest już spora).

Ciasto przekładamy do mniejszej foremki (u mnie tortownica 25 cm). Piec przez ok 35 minut w temp. 180oC (bez termoobiegu).

Po całkowitym przestygnięciu przygotowujemy krem. W malutkim garnku rozpuszczamy pokruszoną czekoladę z łyżeczką masła (lub śmietanką) i odstawiamy do przestygnięcia.

Schłodzone mascarpone miksujemy z przestudzoną roztopioną czekoladą. Wierzch brownie smarujemy kremem mascarpone i posypujemy posiekanymi orzechami laskowymi (i wciskamy w krem borówki amerykańskie).

Babka kolorowa

Na blogu Małej Cukierenki znalazłam przepis na uroczą babkę w trzech kolorach. Pomyślałam, że zrobię ją w Wielkim Tygodniu, by pokazać Wam przed świętami.

Babka jest pyszna, w sam raz słodka i dość zbita, średnio wilgotna. Zrezygnowałam z oleju w przepisie, który zamieniłam na mleko i to była dobra decyzja, bez wpływu na jakość wypieku. Ciasta żółte i różowe wzmocniłam barwnikami spożywczymi, bo same kisiele nie dałyby tego efektu. Zdecydowanie polecam, choć jest dość kaloryczna. Oczywiście można ją spalić podczas wielkanocnych spacerów z parasolem, bo pogoda na święta ma być chłodna i deszczowa…

Składniki:

250 g masła w temperaturze pokojowej
125 ml oleju (zmieniłam na mleko 0,5% i babka się udała)
240 g cukru
1 duże opakowanie cukru wanilinowego (32 g)
5 dużych jajek – osobno żółtka i białka
260 g mąki pszennej (użyłam tortowej)
3 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
1 kisiel wiśniowy (40 g) bez cukru
1 kisiel cytrynowy (40 g) bez cukru
4 łyżki ciemnego kakao bez cukru
1 łyżka octu

Dodatkowo:
cukier puder do posypania
barwniki spożywcze – żółty i czerwony dla wzmocnienia koloru ciasta
tabliczka białej czekolady rozpuszczona w 50 ml słodkiej śmietany kremówki, czekoladowe jajka z Lidla lub cukier puder

Składniki na ciasto powinny być w temperaturze pokojowej. Mąkę przesiać i wymieszać z proszkiem do pieczenia.

Masło utrzeć z cukrem i cukrem wanilinowym mikserem ustawionym na najwyższe obroty, ucierać przez około 4-5 minut. Następnie dodać w dwóch partiach żółtka, po każdym dodaniu ucierać mikserem na niskich obrotach przez około minutę, aż składniki połączą się w jednolitą masę.

Następnie dodać olej (zamiennie mleko), ocet i wymieszać krótko mikserem. Wsypać mąkę z proszkiem i wymieszać do połączenia składników.

Białka ubić na sztywną pianę i delikatnie łyżką wymieszać je z ciastem.

Ciasto podzielić na trzy równe części. Do jednej dodać kisiel wiśniowy, do drugiej cytrynowy, a do trzeciej kakao.

Formę do baby o średnicy 24-25 cm posmarować masłem i posypać mąką. Do blaszki przełożyć poszczególne ciasta i wyrównać. Następnie wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec w temperaturze 180oC na funkcji góra-dół przez około 60 minut. Piekłam na najniższym poziomie piekarnika. Po wyjęciu z piekarnika odstawić do całkowitego ostygnięcia.

Babkę ostrożnie wyjąć z blaszki i przed podaniem udekorować rozpuszczoną w śmietance białą czekoladą i czekoladowymi jajkami lub posypać cukrem puder.

Babka kokosowa

Do Świąt Wielkanocnych jeszcze dwa tygodnie, a ja mam już gotowe menu. Poza jedną pozycją. Mam trzy fajne babki do wyboru i jeszcze nie wiem, którą upiekę w Wielki Piątek lub Wielką Sobotę. Wszystkie są obłędne i znalazłam je na ulubionych, znanych blogach kulinarnych. Dzisiaj chcę zaprezentować babkę, którą upiekłam w poprzednie święta. W smaku jest pyszna, choć trochę się kruszy. Przepis znalazłam na tym blogu.

Składniki: (na formę z kominkiem 24 cm)

5 jajek

3/4 szklanki cukru (dodałam jeszcze opakowanie cukru kokosowego z Delecty)

1 szklanka oleju

3/4 szklanki mleka

1 i 1//2 szklanki mąki pszennej

1/2 szklanki mąki ziemniaczanej

1 i 1/2 szklanki wiórków kokosowych

1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

Dodatkowo:

tłuszcz i bułka tarta do wysmarowania formy

cukier puder do posypania babki

Wszystkie składniki na babkę powinny mieć temperaturę pokojową. Jajka zmiksować z cukrem na puszystą masę (ok. 5-6 minut), do masy wlewać cienką strużką olej i cały czas miksować. Obie mąki wymieszać z proszkiem do pieczenia i wiórkami. Dodawać naprzemiennie z mlekiem do masy jajecznej, miksować do połączenia składników. Ciasto przelać do uprzednio wysmarowanej tłuszczem i wysypanej bułką tartą formy z kominkiem. Włożyć do nagrzanego piekarnika i piec w 160oC (grzałka góra-dół) około 60 minut, do suchego patyczka. Po przestudzeniu babkę posypać cukrem pudrem. Ostudzoną babkę należy przechowywać w plastykowym, zamykanym pojemniku na ciasto, utrzymuje świeżość nawet do 4 dni.
Smacznego 🙂

Ciasto karmelowo-orzechowe

Dzisiaj pokażę Wam przepis na ciasto, do którego wykonania zabierałam się aż miesiąc, choć warto było czekać. Przepis znalazłam tutaj, ale zmieniłam proporcje biszkoptu, by upiec go w większej formie, a do masy zamiast masła użyłam ponad dwa razy więcej serka mascarpone i więcej kajmaku. Ponadto jedynie na wierzch ciasta wyłożyłam karmelizowane orzechy, więc zmniejszyłam je o połowę. Po oryginał odsyłam do źródła.

Ciasto jest mega słodkie, ale smakuje wspaniale. Podałam je na Walentynki dla mojego męża i synów, na trzeci dzień nie było po nim śladu.

Składniki na tortownicę 25 cm:

Biszkopt:

6 jajek

1 i 1/4 szklanki mąki pszennej tortowej

1/4 szklanki skrobi ziemniaczanej

szklanka drobnego cukru

1 łyżeczka proszku do pieczenia

2 łyżki oleju

szczypta soli

Krem:

500 g mascarpone

3/4 puszki masy krówkowej

Warstwa orzechowa:

150 dag orzechów

1 łyżka masła

2 łyżki mleka

3 łyżki cukru pudru

2 słoiki konfitury wiśniowej

Do nasączenia:

1/2 szklanki wody

sok z 1/2 cytryny

Mąkę przesiać ze skrobią ziemniaczaną. Białka oddzielić od żółtek. Białka ubić ze szczyptą soli, powoli wsypywać cukier. Miksując, dodać po jednym żółtku. Wlać małym strumieniem olej. Powoli dodawać suchą mieszankę, mieszać delikatnie łyżką. Wylać na spód tortownicy (średnica – 25 cm) wyłożonej papierem do pieczenia lub wysmarowanej tłuszczem i posypanej bułką tartą. Piec 40-45 minut w temperaturze 170oC. Gdy nieco ostygnie, zdjąć papier.

Na drugi dzień przeciąć biszkopt na 3 blaty.

Na pierwszy krążek wyłożyć konfiturę wiśniową i przykryć drugim krążkiem. Nasączyć.

Masło, mleko i cukier podgrzać na patelni do rozpuszczenia i dodać orzechy. Smażyć około 10 minut cały czas mieszając. Mascarpone utrzeć z kajmakiem. 1/3 kremu odłożyć, a resztę kremu rozsmarować na biszkopcie, przykryć ostatnim krążkiem, nasączyć. Rozsmarować resztę masy i posypać warstwą orzechów. Schłodzić.

Jabłecznik

Wszystkim babciom i dziadkom życzę dużo zdrowia i uśmiechu. Dzisiaj częstuję Was jabłecznikiem.

Składniki na ciasto:

5 jajek

250 g kwaśnej śmietany

200 g stopionego masła, ostudzonego

1 szklanka cukru

1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

1 budyń waniliowy lub śmietankowy bez cukru

2 i 2/3 szklanki przesianej mąki

2,5 łyżeczki proszku do pieczenia

oraz

1,5 kg jabłek

1/2 szklanki cukru

2 łyżki mąki ziemniaczanej

2 łyżki cynamonu

Jabłka obrać podzielić na ćwiartki, wydrążyć gniazda nasienne. Zetrzeć do garnka z nieprzywieralnym dnem. Wlać 2/3 szklanki wody. Dodać cukier i cynamon. Można zwiększyć ilość cukru, jeśli jabłka są kwaśne. Zagotować, gotować 5 minut. W pół szklanki zimnej wody rozprowadzić skrobię ziemniaczaną, wlać do jabłek. Jeszcze raz zagotować i zdjąć z palnika. Ostudzić.

W misce rozmieszać rózgą jajka ze śmietaną i masłem. Dodać cukier. Jeszcze raz rozmieszać. Dodą przesianą mąkę z proszkiem i budyniem. Wymiesza ć do połączenia się składników.

Dużą prostokątną lub nieco mniejszą prostokątną blachę natłuścić olejem i wyłożyć papierem do pieczenia. Wyłożyć połowę ciasta, wyrównać powierzchnię. Na ciasto wyłożyć równomiernie masę jabłkową i na nią rozsmarować pozostałą część ciasta. Wyrównać powierzchnię. Piec około 1 godziny w 180oC. Po upieczeniu posypać cukrem pudrem przez sitko.

Makowiec japoński z czekoladą, rodzynkami i skórką pomarańczową

Pamiętam, że moja mama piekła często makowiec japoński, ale nie znałam przepisu na niego. Przepis znalazłam na stronie Kwestia smaku. Ciasto po upieczeniu długo pozostaje świeże.

Do masy makowej dodałam kropelki czekoladowe, skórkę z pomarańczy i rodzynki królewskie. Makowiec oblałam czekoladą i posypałam płatkami migdałów.

Składniki:

ok. 30 porcji

  • 500 g maku (np. mielonego)
  • 1 litr mleka
  • 200 g masła lub margaryny
  • 7-9 jaj
  • 400 g cukru pudru
  • 5 łyżek kaszy manny
  • 600 g jabłek
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • bakalie (użyłam 100 g kropelek czekoladowych, 50 g skórki pomarańczowej i 100 g rodzynek)
  • 1 łyżka miodu
  • kilka kropli aromatu migdałowego

Polewa:

  • 1/4 szklanki (60 ml) śmietanki 18% z kartonika
  • 1 łyżka masła
  • 1 tabliczka czekolady
  • bakalie do dekoracji np. płatki migdałów, skórka pomarańczowa
  • Jeśli mamy suchy mak mielony  wsypać do dużego garnka, zalać mlekiem, przykryć i gotować na umiarkowanym ogniu przez ok. 20-25 minut często mieszając (na koniec mielony mak wchłonie całe mleko i napęcznieje). Ostudzić.
  • Jeśli mamy suchy mak niemielony – gotować w mleku przez około 1 godzinę. Następnie odcedzić i przekręcić przez maszynkę (dwukrotnie, najmniejszym sitkiem).
  • Masło wyjąć z lodówki, pokroić i ocieplić. Oddzielić żółtka od białek i również ocieplić w temperaturze pokojowej.
  • Masło ubić z cukrem pudrem na puszystą masę. Następnie wciąż ubijając dodawać po jednym żółtku, po 1 łyżce maku, po 1 łyżce kaszy manny.
  • Dodać jabłka – obrane i starte na tarce o większych oczkach, następnie proszek do pieczenia, drobno posiekane bakalie, miód i aromat. Wszystko dokładnie wymieszać lub wolno zmiksować.
  • Na koniec połączyć z ubitymi na sztywną pianę białkami (dodawać je w 3 partiach, za każdym razem delikatnie mieszając szpatułką).
  • Dużą prostokątną formę o wymiarach 25 cm x 40 cm wyłożyć papierem do pieczenia, wyłożyć do niej ciasto, wyrównać powierzchnię i wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni C. Piec przez ok. 50-55 minut.
  • Wyjąć, przestudzić, posmarować polewą: w rondelku zagotować śmietankę, odstawić z ognia, dodać masło i połamaną na kosteczki czekoladę. Mieszać do rozpuszczenia.
  • Ciasto pokroić i udekorować płatkami migdałów.
  • Ciasto można upiec z wyprzedzeniem, będzie świeże jeszcze przez kilka dni po upieczeniu.

Piernik dyniowy

Piernik z puree z dyni, który upiekłam, jest bardzo aromatyczny, pachnie przyprawami, pomarańczą i miodem. Do tego jest bardzo wilgotny i miękki. To najlepszy piernik, oprócz staropolskiego, który upiekłam. Szczerze polecam. Słodycz ciasta i czekolady na wierzchu przełamują kwaskowate powidła śliwkowe.

Składniki:
1 szklanka mąki pszennej
1 szklanka mąki pszennej razowej
3/4 szklanki brązowego cukru
1 łyżeczka sody
2 łyżki przyprawy korzennej
1 łyżka kakao
szczypta soli
2 jajka
1 szklanka puree z dyni (użyłam piżmowej)
2 łyżki płynnego miodu
1/2 szklanki oleju rzepakowego
1/2 szklanki mleka
2 łyżeczka ekstraktu l;ub pół łyżeczki olejku pomarańczowego

oraz pół słoiczka powideł śliwkowych

W jednej misce wymieszać puree z dyni, rozkłócone jajka, mleko, miód, olej i ekstrakt pomarańczowy. Do drugiej miski przesiać sypkie składniki: obie mąki, kakao, sól, cukier, przyprawę do piernika, sodę i sól, wymieszać.

Do mokrych składników wsypać partiami suchą mieszankę i połączyć za pomocą trzepaczki. Ciasto przelać do formy o wymiarach 10 na 25 cm. Piec 50 minut w 180 stopniach góra-dół do suchego patyczka, Wyjąć z formy, wystudzić, przełożyć powidłami.

Upieczony piernik polać rozpuszczoną czekoladą (70 g gorzkiej czekolady rozpuszczonej w 100 ml słodkiej śmietanki). Dowolnie udekorować.


Piernik bananowy

Przepis znalazłam na blogu Szpileczki i babeczki. Przepis zmodyfikowałam, mąkę pszenną zmieniłam na pszenną pełnoziarnistą, a cukier biały na brązowy. Dodałam również 2 jajka (w oryginalnym przepisie nie było), przez co jest bardziej wilgotny.

Składniki:

  • 2 szklanki mąki pszennej pełnoziarnistej
  • pół szklanki drobnego brązowego cukru (demerara)
  • 40 g przyprawy do piernika
  • 1 łyżeczka sody
  • 2 jajka
  • 2 banany
  • 100 ml mleka
  • 50 ml oleju
  • 2 łyżki płynnego miodu.

SZKLANKA POJEMNOŚĆ 250 ML

Do miski wsypujemy mąkę, cukier, przyprawę do piernika oraz sodę, mieszamy. W drugiej misce rozgniatamy widelcem dwa banany. Następnie dodajemy rozkłócone jajka, mleko, olej i płynny miód. Całość delikatnie mieszamy.

Mokre składniki łączymy z suchymi składnikami. Mieszamy do momentu połączenia się składników.

Ciasto bananowe przekładamy do blaszki 10×25 cm wyłożonej papierem do pieczenia.

Piernik pieczemy 50 minut w 180 stopniach góra dół do suchego patyczka.

Upieczony piernik wyjmujemy z blaszki i studzimy. Możemy posypać cukrem pudrem albo polać rozpuszczoną czekoladą (80 g gorzkiej czekolady rozpuszczonej w 125 ml słodkiej śmietanki) lub polukrować.

Ciasto cytrynowe ze świeżą żurawiną i czekoladą

Kiedy zobaczyłam w markecie moje ulubione żurawiny i to w zaskakująco niskiej cenie, nie mogłam przejść koło nich obojętnie. Kupiłam trzy opakowania po 200 g i dopiero w domu na spokojnie zastanowiłam się jakie ciasto upiec. Żurawinę w formie frużeliny wykorzystałam w tym sezonie w dwóch przepisach: w Kostce serowej żurawinowo-pomarańczowej i w Cieście z kaszą manną. Dlatego pomyślałam sobie, że pora na coś mniej skomplikowanego, a mianowicie ciasto ucierane z owocami. Do ciasta, oprócz żurawiny, dodałam również kropelki czekoladowe, a smak dodatkowo podkręciłam skórką z cytryny i lukrem cytrynowym. Ciasto zniknęło błyskawicznie…

Składniki:

2 i 1/2 szklanki mąki pszennej

1/2 szklanki mąki ziemniaczanej

1 szklanka cukru (w tym cukier waniliowy – ok. 2 łyżeczki)

2 łyżeczki proszku do pieczenia

500-600 g świeżych owoców żurawiny

100 g posiekanej czekolady lub tyle samo kropelek czekoladowych

skórka starta z 1 wyszorowanej i sparzonej cytryny

5 jajek

250 g kwaśnej śmietany 18%

200 g masła

ew. łyżeczka ekstraktu cytrynowego

Lukier:

1,5 szklanki cukru pudru

sok z cytryny

opcjonalnie: pół łyżeczki ekstraktu z cytryny

Wszystkie składniki muszą mieć temperaturę pokojową. Masło stopić, ostudzić, ale nie musi być zupełnie zimne. Śmietanę zmiksować z jajkami, cukrem i cukrem waniliowym. Wlać masło. W misce wymieszać przesiane mąki, skórkę z cytryny i proszek do pieczenia. Suchą mieszankę wsypywać porcjami do masy, ucierając na małych obrotach miksera. Do ciasta wrzucić umyte i osuszone owoce żurawiny oraz czekoladę. Jeszcze raz wymieszać. Ciasto wyłożyć do średniej prostokątnej blachy (25 x 30 cm). Piec około 60 minut w temperaturze 180oC do suchego patyczka. Ostudzić, polać lukrem.

Wykonanie lukru. Z cytryny wycisnąć sok. Cukier puder przesypać do miseczki i dolać do niego ekstrakt (można go pominąć) oraz stopniowo sok, po łyżeczce i za każdym razem mieszając. Tym sposobem, kiedy uzyskamy odpowiadającą nam konsystencję lukru, przestajemy dolewać sok. I tak można zrobić lukier bardziej gęsty lub rzadszy. Ważne żeby dało się go rozsmarować na cieście.

Ciasto z kaszy manny z mlekiem skondensowanym i frużeliną żurawinową

W jednej z sieci handlowych zobaczyłam świeżą żurawinę. Chciałam przygotować jakieś ciasto, ale nie sernik, bo taki z frużeliną już piekłam. Przepis znajdziecie tutaj. Pomyślałam sobie, że szybkie ciasto mogę przygotować bez pieczenia, czyli na kruchym ciasteczkowym spodzie i z kaszką manną w masie. A że lubię mleczne smaki i mleko słodzone skondensowane, dodałam je do zwykłego mleka i na nim ugotowałam kaszę. Zaletą jest to, że ciasto szybko się przygotowuje i nie jest za słodkie, dlatego ciężko poprzestać na jednym kawałku. Zamiast żurawiny możecie użyć malin, borówek leśnych, wiśni czy truskawek. Serdecznie zapraszam po przepis.

Spód:

250 g ciastek kakaowych
ok. 120 g masła

Masa z kaszy:

1 szklanka błyskawicznej kaszy manny
2 szklanki mleka

1 puszka mleka skondensowanego słodzonego
100 g masła

Frużelina żurawinowa:

500 g świeżej żurawiny

3/4 szklanki cukru

2 kopiate łyżeczki mąki ziemniaczanej

Ciasteczka zmielić w malakserze, masło stopić. Do ciastek dodać roztopione masło, wymieszać. Tortownicę (24-25 cm) wyłożyć papierem do pieczenia. Masę ciasteczkową wcisnąć w dno, wyrównać. Włożyć do lodówki na pół godziny.

Do garnka wlać mleko, mleko skondensowane, dodać masło.. Podgrzewać na niezbyt dużym ogniu, aby tłuszcz i cukier się rozpuściły. Gdy mleko będzie bardzo gorące (tuż przed zagotowaniem) wsypywać kaszę, cały czas mieszając. Kiedy mleko z kaszą zagotuje się, a kasza zgęstnieje, zdjąć z ognia i odstawić. Bardzo ciepłą masę wyłożyć na ciasteczkowy spód i wyrównać powierzchnię.

W garnku wymieszać żurawinę z cukrem i wlać szklankę wody. Postawić na palniku o średniej mocy i podgrzewać do rozpuszczenia się cukru i popękania większości owoców. Zagotować i gotować przez 3-5 minut. W 1/2 szklanki zimnej wody rozrobić mąkę ziemniaczaną. Wlać do żurawiny, energicznie mieszając do połączenia składników.

Przestudzoną frużelinę rozprowadzić na masie z kaszy manny. Schłodzić.

Ciasto pomarańczowo-dyniowo-korzenne z lukrem

Witajcie! Oto moja kolejna propozycja kulinarna z dynią.

Składniki:

2 i 2/3 szklanki mąki pszennej

1/3 szklanki mąki ziemniaczanej

1 szklanka cukru (w tym cukier waniliowy – ok. 3 łyżeczki)

2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia

1 łyżeczka sody

1 łyżka przyprawy korzennej

1 łyżka cynamonu

płaska łyżeczka gałki muszkatołowej

1 płaska łyżeczka imbiru

skórka starta z 1 wyszorowanej i sparzonej pomarańczy

5 jajek

250 g kwaśnej śmietany 18%

200 g masła

Lukier:

1,5 szklanki cukru pudru

sok z pomarańczy (świeżo wyciskany lub z kartonu)

opcjonalnie: pół łyżeczki ekstraktu z pomarańczy

Wszystkie składniki muszą mieć temperaturę pokojową. Masło stopić, ostudzić, ale nie musi być zupełnie zimne. Śmietanę zmiksować z musem dyniowym, jajkami, cukrem i cukrem waniliowym. Wlać masło. W misce wymieszać mąki, sodę, przyprawy, skórkę z pomarańczy i proszek do pieczenia. Suchą mieszankę wsypywać porcjami do masy, ucierając na małych obrotach miksera. Ciasto wyłożyć do średniej prostokątnej blachy (25 x 30 cm). Piec około 50-60 minut w temperaturze 180oC do suchego patyczka. Ostudzić, polać lukrem.

Wykonanie lukru. Z połowy pomarańczy wycisnąć sok. Cukier puder przesypać do miseczki i dolać do niego ekstrakt oraz stopniowo sok, po łyżeczce i za każdym razem mieszając. Tym sposobem, kiedy uzyskamy odpowiadającą nam konsystencję lukru, przestajemy dolewać sok. I tak można zrobić lukier bardziej gęsty lub rzadszy.

Cynamonowe ciasto z ricottą i śliwkami

Witajcie Kochani! Pogoda nas rozpieszcza, dlatego zaraz wyruszam na spacer z aparatem. Wczoraj zrobiłam sobie małą rundkę nad Wisłokiem, fotografując kolorowe liście. Efekty moich fotograficznych dokonań znajdziecie tu. A jeśli chodzi o kulinaria, zapraszam Was na kawałek pysznego, wilgotnego i pachnącego cynamonem ciasta z dodatkiem serka ricotta. Przepis jest na okrągłą tortownicę, maksimum 25 cm. Dodam, że ciasto znika błyskawicznie.

Składniki:

2/3 szklanki cukru
1/2 szklanki oleju
250 g sera ricotta
2 jaja
1 i 1/2 szklanki mąki pszennej
2 łyżeczki cynamonu
ok. 500 g śliwek
2 łyżeczki proszku do pieczenia
3 płaskie łyżki brązowego cukru


Wszystkie składniki muszą mieć temperaturę pokojową. Mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia. Ricottę zmiksować dokładnie z olejem i cukrem. Wbić po jednym jaju. Dodać mąkę z proszkiem. Dokładnie zmiksować. Masę przełożyć do wysmarowanej wyłożonej papierem do pieczenia foremki (tortownicy o średnicy 24-25 cm cm). Wyłożyć połówki śliwek rozcięciem do góry. Wierzch ciasta posypać cynamonem i brązowym cukrem, Piec ok. 1 godziny i w 175oC (do suchego patyczka).