Nasze słodkie lata…

I znowu wpis z historią w tle… tylko „nieco” dłuższą…

Dziewięć lat minęło… tak szybko i spokojnie. Bezpiecznie i bez awantur. Za to z podwójnym darem losu. Jeden ma 6 lat, drugi 2 i pół…. Pewno wiecie, o czym piszę…

Pogoda była pod chmurką, z lekką mżawką. Po dwóch tygodniach uciążliwych upałów. Nie popsuła jednak fryzury, nie zakłóciła sesji fotograficznej.

Biała sukienka, niebieskie róże… we włosach, w bukiecie i w butonierce. Bez stresu i z wielkim szczęściem w sercu. Jakby los podpowiadał: będzie dobrze, wygrałaś los na loterii. To prawda, prawdziwą miłość znaleźć, to jak w Lotto trafić „szóstkę”….

Tak się złożyło, że na dzisiejszą rocznicę nie upiekłam tortu, choć pewnie to świetna okazja na słodki piętrowiec… ale ciasto ze śliwkami, które mój mąż bardzo lubi i równie mocno lubię ja… Piekę je zawsze w sezonie śliwkowym, dlatego serdecznie Wam polecam…

Przepis na ciasto w nowym wpisie…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s