Co słychać po urlopie…

Śpię i walczę z bólem głowy. To pierwszy dzień w pracy po urlopie. Ech, spadam z obłoków na ziemię… W nocy budziłam się co chwilę i ten okropny ból głowy…

Wczoraj obchodziliśmy ósmą rocznicę ślubu. Nie był to dobry dzień na rocznicę. Wszystko jest ostatnio nie tak. Mam nadzieję, że to tylko PMS. Chyba mają mnie dość, wszyscy trzej. No może za wyjątkiem Julka. Bo dla niego nadal najważniejsza jest mama. Kochane dziecko. Choć lubi brykać. Wygląda jak Kubuś, bryka jak Tygrys. Już nie Święty Julian. Bierze się chłopak do życia. Śmieję się, że wychodzi z anemii i daje popalić. Znowu kiepsko śpi. Trójka mu wychodzi, bo i apetyt kiepski. Za to zapał do niesiedzenia w jednym miejscu ma ogromny… Kocham tego łobuza.

Mikołaj ma znowu gorszy okres. Chyba przez choroby. Bardzo cierpiał ostatnio. Ach, te męskie dolegliwości, żadna baba tego nie zrozumie…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s