Ach, te dzieciaki!

Czasem mam ochotę zostawić dom (jego domowników) i uciec gdzieś do samotni, ciszy, innego świata… Dzieci albo nie chcą jeść albo kłócą się o zabawki. To prawda, że z rodziną dobrze wychodzi się na zdjęciach… Mama jest fajna, ale jak coś daje. Jeden chciałby to, drugi tamto, a trzeci jeszcze co innego. Moich kulinarnych starań nikt nie docenia, a sprzątania nikt nie widzi. Bo zaraz znowu jest bałagan. Urlopy mnie męczą przez jęczące dzieciaki. Albo śpiące, albo nogi bolą, albo przez ich wydumane problemy. No ale to po prostu jest ŻYCIE…

W końcu zabrałam się za słynny SERNIKOBROWNIES Z MALINAMI. Słodki jak cholercia… może troszkę za słodki jak dla mnie, ale nie wiem czy ciasto czekoladowe ma być takie rozmymłane czy raczej nie do końca wypieczone przeze mnie. Dobry był za to półkruchy plkacek z morelami i polewą migdałową. Muszę też powtórzyć penne z sosem pomidorowym, cukinią i papryką. Danie szybkie, proste, choć niezbyt sycące. Ja lubię mięsko i już. A mam grupę krwi „A” i ponoć jestem roślinożercą. Warzywa są świetne, ale jeśli przy nich jest mięsko…. to jest git!

Na tych wakacjach oprócz ZUM-u, zapalenia gardła i biegunki Mikołaja był Rymanów, Solina, Krasiczyn i Bolestraszyce. Plan wycieczkowyzrealizowany. Plan sprzątaniowy – nie bardzo… Nie było nastroju… Jeszcze dwa dni pozornej laby, potem dwa dni klimatyzacji w pracy i znowu trzy dni wolnego. Co by się człowiek stopniowo przyzwyczaił…

Jedna myśl na temat “Ach, te dzieciaki!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s